Atak drona na pole gazowe Khor Mor w irackim Kurdystanie wstrzymał produkcję gazu, wywołując przerwy w dostawach prądu w całym regionie. Pożar w zbiornikach magazynowych spowodował rany u kilku pracowników, a naprawa infrastruktury potrwa od dwóch do trzech dni. Władze nie wskazały sprawców ataku, określając incydent mianem „zdradzieckiego ataku terrorystycznego”.
- Atak drona spowodował pożar w głównym zbiorniku magazynowym pola gazowego Khor Mor, zatrzymując produkcję gazu w Kurdystanie.
- W wyniku incydentu dostawy gazu do elektrowni w regionie zostały wstrzymane, co doprowadziło do przerw w dostawach prądu.
- Przewidywany spadek produkcji energii elektrycznej w Kurdystanie wyniesie około 3000 megawatów.
- Kilku pracowników zakładu zostało rannych, a naprawa uszkodzeń magazynu gazu ma potrwać od dwóch do trzech dni.
- Władze regionalne zapowiedziały ściganie sprawców ataku, choć na razie nie wskazano, kto jest odpowiedzialny za incydent.
Atak drona spowodował w środę poważne zakłócenia w pracy na polu gazowym Khor Mor, położonym w północnej części Iraku, w autonomicznym regionie Kurdystanu. Jak podała agencja Reuters, incydent doprowadził do przerw w dostawach prądu w całym regionie.
W wyniku ataku dostawy gazu do elektrowni, które zasilają Kurdystan, zostały całkowicie wstrzymane. Ministerstwa zasobów naturalnych i energetyki w regionie wydały wspólne oświadczenie, w którym ostrzegają o znaczącym spadku produkcji energii elektrycznej – szacowanym na około 3000 megawatów. Rzecznik kurdyjskiego ministerstwa energetyki, Omed Ahmed, podkreślił, że skutki przerwy w dostawach będą odczuwalne w całym regionie.
Według źródeł bezpieczeństwa dron uderzył w zbiorniki magazynowe, co wywołało pożar i spowodowało obrażenia u kilku pracowników. Incydent podkreśla rosnące zagrożenia dla infrastruktury energetycznej w regionie i może wpłynąć na stabilność dostaw gazu i energii elektrycznej w najbliższych dniach.
Duże ryzyko pożaru
Według informacji przekazanych przez pracowników obiektu, usunięcie skutków wycieku płynnego paliwa zajmie od dwóch do trzech dni. Sytuacja wymaga szczególnej ostrożności ze względu na ryzyko pożaru i konieczność zabezpieczenia terenu.
Irackie władze odpowiedzialne za bezpieczeństwo podały, że złoże paliwa zostało zaatakowane w „zdradzieckim ataku terrorystycznym”. W wyniku zdarzenia podpalono główny zbiornik magazynowy, jednak na szczęście nikt nie ucierpiał ani nie poniósł śmierci. Na razie nie ustalono sprawców ataku ani ich motywów.
Władze poinformowały również, że incydent prawdopodobnie pogłębi niedobory energii elektrycznej w Irbilu i Sulajmaniji, dwóch największych miastach w regionie irackiego Kurdystanu. Zapowiedziano, że odpowiednie służby podejmą działania w celu ustalenia i ukarania osób odpowiedzialnych za atak.
Źródło: PAP










