Według raportu Aurora Energy Research, łączna moc współlokowanych instalacji odnawialnych źródeł energii oraz bateryjnych systemów magazynowania w Europie wzrośnie z 6,3 GW w 2025 roku do około 35 GW w 2030 roku – czyli o ponad 450 procent. Głównym motorem są rosnące straty wynikające z nadpodaży energii. W 2025 roku Hiszpania, Holandia i Niemcy odnotowały ponad 500 godzin ujemnych cen prądu. Dla producentów OZE integracja z magazynami przestaje być opcją – staje się kluczową strategią ograniczania ryzyka. Niemcy, Wielka Brytania i Bułgaria to liderzy atrakcyjności inwestycyjnej.
Transformacja europejskiego systemu elektroenergetycznego wkracza w 2026 roku w fazę, w której kluczowym wyzwaniem przestaje być samo zwiększanie mocy zainstalowanej w źródłach odnawialnych, a staje się nim zdolność do elastycznego zarządzania podażą i popytem. W miarę jak wzrasta udział przerywanych źródeł, takich jak farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne, systemy elektroenergetyczne w coraz większym stopniu borykają się z okresami nadpodaży, które prowadzą do gwałtownych spadków cen energii, a nawet do ich ujemnych wartości. Zjawisko to, choć z punktu widzenia odbiorców może wydawać się korzystne, dla producentów energii oznacza konieczność ponoszenia strat lub celowego ograniczania produkcji w procesie redukcji mocy.
W odpowiedzi na te wyzwania deweloperzy projektów odnawialnych w całej Europie coraz częściej decydują się na łączenie elektrowni słonecznych i wiatrowych z wielkoskalowymi magazynami energii w modelu współlokacji, pozwalającym na wstrzymanie sprzedaży prądu w okresach niskich lub ujemnych cen i jego uwolnienie, gdy ceny powrócą do dodatnich poziomów. Raport Aurora Energy Research, przygotowany na podstawie analizy 20 głównych rynków energii w Europie i opublikowany w maju 2026 roku, dostarcza kompleksowego obrazu tego dynamicznie rozwijającego się segmentu, wskazując zarówno kluczowych liderów rynku, jak i rynki wschodzące z dużym potencjałem wzrostu.
Stan obecny i prognoza wzrostu mocy współlokowanych instalacji
Łączna moc współlokowanych instalacji odnawialnych oraz systemów bateryjnego magazynowania energii w Europie osiągnęła w 2025 roku 6,3 GW. Według raportu Aurora Energy Research, wartość ta ma wzrosnąć do około 35 GW do 2030 roku, co oznacza wzrost o ponad 450% w ciągu zaledwie pięciu lat. Głównym motorem tego wzrostu są projekty łączące fotowoltaikę z magazynami energii, które stanowią ponad 60% wszystkich realizowanych instalacji w tym segmencie.
Model współlokacji opiera się na prostej, ale bardzo skutecznej zasadzie ekonomicznej. Gdy podaż energii odnawialnej przewyższa popyt, na przykład w słoneczne weekendy lub wietrzne noce, ceny na rynku spot spadają często poniżej zera, co oznacza, że producenci muszą dopłacać za oddanie wyprodukowanego prądu. W takiej sytuacji operator hybrydowej instalacji może przerwać sprzedaż i skierować nadwyżki energii do ładowania towarzyszącego mu magazynu bateryjnego. Następnie, w godzinach szczytowego zapotrzebowania, gdy ceny energii gwałtownie rosną, zgromadzona energia jest uwalniana i sprzedawana po wysokich cenach. Pozwala to nie tylko uniknąć strat, ale także osiągnąć znacznie wyższe przychody niż w przypadku sprzedaży energii w sposób ciągły lub w przypadku instalacji pozbawionych magazynów.
Zjawisko ujemnych cen energii, niegdyś postrzegane jako anomalia, w 2025 roku stało się trwałym elementem europejskiego krajobrazu rynkowego. Według danych przytoczonych w raporcie, w 2025 roku kilka krajów odnotowało ponad 500 godzin ujemnych cen energii. Należały do nich przede wszystkim Hiszpania, Holandia oraz Niemcy, które, jako jedne z największych rynków OZE w Europie, borykają się z wyjątkowo dużymi wahaniami podaży i popytu. Inne źródła rynkowe wskazują, że w skali całego kontynentu wskaźniki te są jeszcze wyższe: w niektórych analizach podaje się, że Holandia odnotowała aż 584 godziny ujemnych cen, Niemcy 576 godzin, a Hiszpania 569 godzin. W ślad za tą trójką podążały też Francja, Belgia i Szwecja, każda z ponad 500 godzinami ujemnych cen w 2025 roku.
Tak wysoka liczba godzin z ujemnymi cenami stanowi bezpośredni sygnał ekonomiczny, który przekształca opcjonalny dotychczas dodatek w postaci magazynu energii w konieczność operacyjną. Dla każdego producenta energii odnawialnej, który regularnie doświadcza okresów, w których jego przychody ze sprzedaży energii są ujemne, inwestycja w magazyn energii staje się nie tyle sposobem na zwiększenie zysków, ile mechanizmem ograniczania ryzyka i ochrony przed stratami. Raport wyraźnie podkreśla, że współlokacja z magazynami staje się kluczową strategią ograniczania ryzyka finansowego aktywów odnawialnych.
Rosnące straty z tytułu redukcji mocy (curtailment)
Kolejnym istotnym czynnikiem napędzającym rozwój współlokacji są rosnące straty wynikające z celowego ograniczania produkcji energii odnawialnej, zwanego redukcją mocy. Zjawisko to występuje, gdy operator systemu przesyłowego, w celu ochrony stabilności sieci przed przeciążeniem, nakazuje odłączenie części farm wiatrowych lub słonecznych w okresach, gdy podaż znacząco przewyższa popyt. Wyprodukowana w ten sposób energia jest tracona, a producent nie otrzymuje za nią wynagrodzenia, ponosząc jednocześnie koszty utrzymania instalacji.
Według prognoz Aurora Energy Research, łączna wielkość redukcji mocy w europejskich instalacjach OZE wzrośnie z ponad 10 terawatogodzin w 2024 roku do około 33 TWh w 2030 roku. Jest to wzrost o ponad 200% w ciągu sześciu lat, co oznacza, że bez odpowiednich inwestycji w magazyny energii oraz infrastrukturę sieciową, marnotrawstwo czystej energii będzie przybierać na sile. Problem ten jest szczególnie widoczny w takich krajach, jak Wielka Brytania, Hiszpania i Włochy, gdzie według prognoz prognozowana wielkość curtailmentu może sięgnąć prawie 22 TWh już do 2030 roku. Instalacja magazynów w modelu współlokacji pozwala nie tylko odzyskać tę energię i sprzedać ją w późniejszym terminie, ale także odciążyć sieć poprzez przesunięcie w czasie momentu wprowadzania energii do systemu.
Ranking atrakcyjności państw dla inwestycji hybrydowych
Raport Aurora Energy Research nie ogranicza się jedynie do ogólnych prognoz, ale przedstawia także szczegółowy ranking atrakcyjności poszczególnych krajów europejskich pod kątem realizacji inwestycji w hybrydowe projekty OZE z magazynami. Kryteria oceny obejmują między innymi oczekiwaną stopę zwrotu z inwestycji, stabilność i przewidywalność regulacji prawnych, poziom wsparcia rządowego dla OZE i magazynów energii, a także stopień nasycenia rynku i istniejącą infrastrukturę sieciową.
Niemcy zajmują pierwsze miejsce w rankingu i są postrzegane jako najbardziej atrakcyjny region dla tego typu przedsięwzięć. Wynika to z połączenia kilku czynników: bardzo wysokiego nasycenia rynku odnawialnymi źródłami energii, które generuje silną potrzebę magazynowania, stosunkowo wysokich i przewidywalnych zwrotów z inwestycji, a także stopniowo ewoluujących ram regulacyjnych, które sprzyjają rozwojowi magazynów energii. Niemcy są jednym z europejskich liderów pod względem przyrostu mocy magazynowania – w 2025 roku oddano tam do użytku magazyny BESS o łącznej pojemności 6,57 GWh, a największy przyrost odnotowano w segmencie magazynów przemysłowych i sieciowych. Zapowiadana przez rząd niemiecki strategia zakłada osiągnięcie 25 GW mocy zainstalowanych w bateryjnych magazynach energii do 2030 roku. Kluczowym ułatwieniem są uproszczone procedury administracyjne dla dużych instalacji magazynowania, które znacznie skracają czas realizacji takich inwestycji poza obszarami miejskimi. Przykładem skali inwestycji jest niedawna zapowiedź francuskiego koncernu energetycznego, który planuje budowę w Niemczech 11 magazynów energii o łącznej mocy blisko 800 MW.
Wielka Brytania zajmuje w rankingu drugie miejsce. Kraj ten od lat inwestuje w transformację swojego sektora energetycznego, a rząd postawił sobie ambitny cel osiągnięcia zerowej emisji netto z systemu elektroenergetycznego do 2030 roku. Sprzyjające regulacje, rozwinięty rynek usług systemowych oraz rosnąca liczba godzin z ujemnymi cenami sprawiają, że hybrydowe projekty OZE z magazynami są w Wielkiej Brytanii szczególnie opłacalne. W 2026 roku rząd zatwierdził budowę wielkiej farmy fotowoltaicznej o mocy 800 MW, która będzie zintegrowana z systemem magazynowania energii. Brytyjski operator systemu otworzył również rynek bilansujący dla domowych magazynów energii, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność inwestycji w tym segmencie. Duże znaczenie ma także uruchomienie interkonektora Greenlink, który zwiększa możliwości przesyłu energii między Wielką Brytanią a Irlandią, co wspiera stabilność systemu i tworzy nowe możliwości arbitrażu cenowego dla magazynów energii.
Na trzecim miejscu rankingu znalazła się Bułgaria, co może być zaskoczeniem dla wielu obserwatorów rynku, ale jest wynikiem konsekwentnej polityki tego kraju na rzecz rozwoju magazynów energii. Bułgaria zajmuje trzecie miejsce w Unii Europejskiej pod względem nowo zainstalowanej mocy magazynowania energii w bateriach w 2025 roku. Kraj ten uruchomił w Łoweczu największy w Unii Europejskiej bateryjny magazyn energii o mocy 124 MW i pojemności 496,2 MWh, a docelowo planuje rozbudowę tego systemu do 300 MW/600 MWh do 2026 roku. Bułgarski resort energetyki zapowiedział, że do końca 2026 roku planowane jest osiągnięcie łącznie 10 GWh operacyjnej pojemności systemów BESS. W ramach programu RESTORE zakontraktowano blisko 10 GWh pojemności magazynowej, trzykrotnie przekraczając pierwotny cel 3 GWh, a w ramach jednej z aukcji wsparcie uzyskały aż 82 projekty bateryjnych magazynów energii. Operator systemu przesyłowego podpisał już umowy przyłączeniowe dla systemów magazynowania o łącznej mocy ponad 7 GW.
Kluczowe rynki wschodzące i trwające reformy regulacyjne
Raport Aurora Energy Research wskazuje Hiszpanię, Węgry i Francję jako rynki, które należy uważnie monitorować ze względu na trwające w tych krajach reformy regulacyjne, które mogą znacząco zwiększyć ich atrakcyjność dla inwestycji w ciągu najbliższych kilku lat.
Hiszpania, mimo że boryka się z jednym z najwyższych w Europie poziomów ujemnych cen energii (ponad 500 godzin w 2025 roku, a w pierwszych dziesięciu miesiącach roku wskaźniki dla Hiszpanii sięgały około 459 godzin, co plasowało ją w ścisłej czołówce europejskiej), dopiero rozpoczyna zakrojony na szeroką skalę proces budowy ram regulacyjnych dla magazynów energii. Kraj przyjął narodową strategię magazynowania energii, która zakłada osiągnięcie 20 GW pojemności magazynowej w 2030 roku oraz 30 GW do 2050 roku. Komisja Europejska zatwierdziła hiszpański program wsparcia dla magazynów energii o wartości 699 mln euro, który jest otwarty na wszystkie rodzaje technologii magazynowania, co powinno sprzyjać konkurencyjności i innowacyjności. Pierwsze projekty w ramach tych programów muszą zostać uruchomione przed 30 czerwca 2026 roku.
We Francji, która podobnie zmaga się z rosnącą liczbą godzin ujemnych cen energii (dochodzącą do ponad 500 godzin w 2025 roku), kluczowym krokiem ma być reforma taryf sieciowych dla magazynów energii, która weszła w życie od sierpnia 2026 roku. Nowe taryfy mają znacznie bardziej zachęcać do inwestycji w projekty magazynowania energii poprzez obniżenie kosztów przyłączenia do sieci i opłat dystrybucyjnych. Francuska strategia energetyczna różni się jednak od większości państw europejskich – rząd w Paryżu zdecydował o zmniejszeniu celów dotyczących rozwoju energetyki wiatrowej i słonecznej do 2035 roku, zamiast tego zwiększając rolę energetyki jądrowej. Może to mieć wpływ na tempo wzrostu hybrydowych instalacji OZE z magazynami we Francji, jednak reforma taryfowa i rosnąca presja rynkowa związana z okresami nadpodaży mogą zrównoważyć ten efekt.
Węgry, mimo że obecnie znajdują się dopiero na początku swojej transformacji energetycznej w kierunku magazynowania, uzyskały wsparcie inwestycyjne rzędu ponad miliarda euro z unijnych funduszy na budowę magazynów energii o łącznej mocy co najmniej 800 MW. Kraj, w którym fotowoltaika odpowiada już za około 20% produkcji energii elektrycznej, coraz bardziej odczuwa potrzebę magazynowania nadwyżek, zwłaszcza w okresach letnich i w weekendy. Węgry przyjęły ustawę, w której postawiono za cel zerową emisję netto dwutlenku węgla do 2050 roku, a w Krajowej Strategii Energetycznej na lata do 2030 roku magazyny energii odgrywają kluczową rolę jako narzędzie stabilizacji sieci i zwiększenia elastyczności całego systemu.
Koszty magazynowania energii a opłacalność inwestycji
Równolegle ze wzrostem zapotrzebowania na magazynowanie energii, systematycznemu obniżeniu ulegają koszty wytwarzania bateryjnych systemów magazynowania. Według danych rynkowych z 2026 roku, całkowity koszt instalacji wielkoskalowych kontenerowych systemów BESS waha się w przedziale od 115 do 145 dolarów za kilowatogodzinę. Ma to znaczenie, ponieważ spadek kosztów bezpośrednio przekłada się na skrócenie okresu zwrotu z inwestycji i wzrost wewnętrznej stopy zwrotu z takich projektów. Współczynnik wyrównanego kosztu magazynowania (LCOS) dla baterii spadł do około 78 dolarów za megawatogodzinę, co czyni go korzystniejszym ekonomicznie od budowy nowych gazowych elektrowni szczytowych, których LCOE wzrosło o 16% do 102 dolarów za megawatogodzinę, co daje wyraźną przewagę konkurencyjną dla magazynów energii.
Dla instalacji słonecznych współpracujących z magazynami energii, poziom LCOE spadł w 2025 roku w wielu korzystnych lokalizacjach do około 54–82 dolarów za megawatogodzinę, przy czym dalsze spadki są prognozowane do 2030 i 2035 roku. Oznacza to, że hybrydowe projekty fotowoltaiczne z magazynami energii stają się nie tylko operacyjnie uzasadnione, ale także ekonomicnie konkurencyjne wobec konwencjonalnych źródeł energii, nawet bez uwzględnienia dotacji. Ta konkurencyjność cenowa jest kluczowym czynnikiem przyspieszającym inwestycje w sektorze prywatnym.
Nowe regulacje unijne a rynek magazynów energii
Od 2027 roku w Unii Europejskiej wejdzie w życie obowiązek posiadania Battery Passport dla wszystkich przemysłowych instalacji magazynowania energii. Dokument ten będzie zawierał szczegółowe dane dotyczące pochodzenia surowców, procesu produkcji, śladu węglowego oraz całego cyklu życia baterii. Choć z jednej strony wprowadzenie Battery Passport zwiększy koszty administracyjne i weryfikacyjne dla producentów i operatorów magazynów energii, z drugiej strony zwiększy przejrzystość rynku i zaufanie inwestorów do jakości i trwałości oferowanych systemów magazynowania.
Równocześnie rośnie liczba państw członkowskich UE uwzględniających cele dotyczące magazynowania energii w swoich planach na 2030 rok. Ich liczba wzrosła z zaledwie pięciu w 2024 roku do aż czternastu w 2026 roku, co świadczy o rosnącej świadomości politycznej konieczności rozwijania infrastruktury magazynowania jako warunku dalszego rozwoju OZE. Cele te są jednak bardzo zróżnicowane – od ogólnych zapisów o zwiększeniu elastyczności systemu po szczegółowe, liczbowe cele dotyczące mocy zainstalowanej w bateryjnych magazynach energii.
Implikacje dla europejskiego sektora energetycznego
Przedstawione w raporcie Aurora Energy Research dane wskazują na fundamentalną zmianę w podejściu do projektowania i eksploatacji odnawialnych źródeł energii. Model współlokacji, polegający na integracji fotowoltaiki i elektrowni wiatrowych z magazynami bateryjnymi, przestaje być niszowym rozwiązaniem stosowanym przez pionierów rynku, a staje się standardem branżowym dla nowych projektów OZE w całej Europie.
Dla europejskich operatorów systemów przesyłowych wzrost mocy w hybrydowych instalacjach OZE z magazynami oznacza możliwość bardziej efektywnego zarządzania siecią i ograniczenia kosztownych inwestycji w rozbudowę linii przesyłowych. Dobrze zaplanowane i zlokalizowane magazyny mogą świadczyć usługi systemowe, takie jak regulacja częstotliwości czy wsparcie napięcia, które zwiększają stabilność całego systemu i zmniejszają ryzyko blackoutu. Dla producentów energii odnawialnej, zwłaszcza tych działających w krajach o wysokiej penetracji OZE, takich jak Niemcy czy Hiszpania, inwestycja w magazyny to już nie tyle opcjonalny dodatek, ile narzędzie niezbędne do ochrony rentowności i długoterminowego przetrwania na rynku. Magazynowanie umożliwia zabezpieczenie przed kanibalizacją cenową, czyli sytuacją, w której jednoczesna praca dużej liczby elektrowni w godzinach szczytu produkcji OZE powoduje gwałtowny spadek cen, zmniejszając przychody wszystkich producentów.
Wzrost o ponad 450% między 2025 a 2030 rokiem oznacza, że rynek instalacji hybrydowych będzie się rozwijał w tempie wykładniczym, przyciągając kapitał zarówno od dużych, międzynarodowych koncernów energetycznych, jak i od mniejszych, wyspecjalizowanych deweloperów. Głównymi beneficjentami tego trendu będą kraje o najbardziej przyjaznych regulacjach i rozwiniętej infrastrukturze sieciowej. Niemcy, jako lider rankingu i największy rynek OZE w Europie, prawdopodobnie utrzymają swoją dominującą pozycję, ale dynamiczny rozwinek innych rynków, zwłaszcza Wielkiej Brytanii i Bułgarii, pokazuje, że rynek współlokacji OZE z magazynami ma charakter paneuropejski i nie ogranicza się do kilku najbardziej rozwiniętych gospodarek.
Raport Aurora Energy Research nie pozostawia wątpliwości, że rok 2026 jest rokiem przełomowym dla hybrydowych instalacji OZE z magazynami energii. Rosnąca liczba godzin z ujemnymi cenami, rosnące straty z tytułu curtailmentu, spadające koszty technologii bateryjnych i wspierające regulacje prawne w coraz większej liczbie krajów tworzą idealne warunki dla inwestycji w tym segmencie. Perspektywa wzrostu mocy współlokowanej do 35 GW już do 2030 roku oznacza, że w ciągu zaledwie kilku lat hybrydowe OZE staną się jednym z najważniejszych filarów europejskiego systemu energetycznego, przesądzając o tempie i kierunku transformacji energetycznej na kontynencie. Kraje, które najszybciej dostosują swoje ramy regulacyjne i infrastrukturalne do nowych realiów rynkowych, zyskają przewagę konkurencyjną, przyciągając zarówno inwestorów kapitałowych, jak i operatorów zaawansowanych technologicznie projektów energetycznych.

