Katastrofa F-16 w Radomiu. Air Show odwołane

Czwartkowe popołudnie 28 sierpnia 2025 roku miało być dla Radomia dniem pełnym emocji związanych z przygotowaniami do jednego z największych wydarzeń lotniczych w tej części Europy. Na kilka dni przed inauguracją Międzynarodowych Pokazów Lotniczych Air Show atmosfera wokół radomskiego lotniska była wyjątkowa – pasjonaci lotnictwa, mieszkańcy i przyjezdni gromadzili się, aby z bliska obserwować treningi pilotów i pierwsze próby maszyn.

Nikt nie przewidywał, że w jednej chwili radość i ekscytacja zamienią się w przerażenie i smutek. Około godziny 19.30 podczas manewru treningowego doszło do katastrofy samolotu wielozadaniowego F-16. Maszyna, należąca do zespołu Tiger Demo Team Poland, uderzyła w pas startowy. Pilot, mimo natychmiastowej interwencji służb ratowniczych, nie przeżył.

Była to pierwsza w historii katastrofa polskiego F-16 – samolotu, który od lat uchodził za symbol nowoczesności i bezpieczeństwa polskich sił powietrznych.

Dramatyczne chwile na oczach widzów

Świadkami tragedii były dziesiątki osób, które od rana obserwowały próby zza ogrodzenia lotniska. Wśród nich byli zarówno mieszkańcy Radomia, jak i miłośnicy lotnictwa z całego kraju.

– Widzieliśmy, jak samolot wykonywał manewr. Nagle coś poszło nie tak. Potem nastąpił ogromny huk i wielka kula ognia – opowiadał jeden z obecnych.

W mediach społecznościowych w ciągu minut pojawiły się nagrania ukazujące moment uderzenia maszyny w ziemię. Obraz płonącego pasa startowego i kłęby dymu zszokowały internautów.

Pierwsze informacje i reakcje władz

Początkowo wiadomości były bardzo skąpe. Media informowały jedynie, że doszło do wypadku, a los pilota jest nieznany. Wkrótce, około godziny 19.45, potwierdzono najgorsze – pilot nie żyje.

Na miejsce tragedii natychmiast przyjechały kolejne zastępy straży pożarnej, karetki pogotowia i żandarmeria wojskowa. Lotnisko zostało od razu zamknięte, a teren katastrofy zabezpieczony.

Kilka minut później pojawił się komunikat wojska o odwołaniu całego Air Show 2025.

– To tragiczny wieczór dla polskich sił powietrznych. Pilot nie przeżył. To pierwsza katastrofa samolotu F-16 w Polsce. Jest to dramatyczny moment – powiedział Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych, w rozmowie z TVN24.

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz udał się do Radomia, aby osobiście nadzorować działania i spotkać się z wojskowymi.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com