Co z tym biometanem? Branża czeka na nowe przepisy

Kiedy w 2025 roku pierwsze metry sześcienne biometanu popłynęły do sieci Polskiej Spółki Gazownictwa, branża odetchnęła z ulgą po latach oczekiwania, niekończących się konsultacji i przesuwanych terminów. Instalacja w Strzelinie, należąca do cukrowni Südzucker, udowodniła, że biometan w Polsce jest możliwy, a rok 2026 miał być rokiem przełomu. Tymczasem na koniec trzeciego kwartału 2025 roku zidentyfikowano 122 projekty biometanowe, ale większość wciąż tkwi w postępowaniach środowiskowych, a jedynie 12 zakwalifikowano jako zaawansowane, co pokazuje, że rozziew między deklaracjami a realizacją pozostaje ogromny.

Potencjał biometanu w Polsce jest przedmiotem powszechnej zgody, a według Polskiego Instytutu Ekonomicznego techniczne możliwości produkcyjne sięgają nawet 8 miliardów metrów sześciennych rocznie, co odpowiadałoby niemal połowie obecnego krajowego zapotrzebowania na gaz ziemny.

Tymczasem oficjalne cele Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu zakładają produkcję biometanu na poziomie zaledwie 1,5 mld m³ w 2030 roku, co stanowi ułamek technicznego potencjału. Polska jest dziś jednym z największych potencjalnych rynków inwestycyjnych w Europie, jeśli chodzi o biogaz i biometan, ale pytanie, czy ten potencjał zostanie wykorzystany, zależy od tego, czy uda się przełamać bariery, które od lat skutecznie blokują rozwój sektora.

Ogromny potencjał, skromne cele

Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego, techniczne możliwości produkcyjne biometanu w Polsce sięgają nawet 8 miliardów metrów sześciennych rocznie, co odpowiadałoby niemal połowie obecnego krajowego zapotrzebowania na gaz ziemny. W perspektywie 2050 roku, według analiz Gas for Climate, Polska mogłaby znaleźć się na piątym miejscu w Unii Europejskiej pod względem zdolności produkcyjnych biometanu. To pokaźny potencjał, wsparty zasobami rolniczymi – Polska ma bowiem 5,9 miliona hektarów gruntów uprawnych i 1,3 miliona gospodarstw rolnych, co daje drugie miejsce w Unii.

Tymczasem oficjalne cele Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) zakładają produkcję biometanu na poziomie 1,5 mld m³ w 2030 roku i 3,9 mld m³ w 2040 roku. To zaledwie ułamek technicznego potencjału. W nowelizacji KPEiK z 2025 roku udział biomasy, biogazu i biometanu w elektroenergetyce został zredukowany o 23 procent w stosunku do wcześniejszej wersji.

Pierwsze sukcesy

9 września 2025 roku przeszedł do historii polskiego gazownictwa. Do sieci dystrybucyjnej Polskiej Spółki Gazownictwa po raz pierwszy zatłoczono biometan. Wydarzenie to, choć symboliczne, miało ogromne znaczenie psychologiczne dla całej branży – udowodniło, że technologia działa, a biometan może być wprowadzany do istniejącej infrastruktury. Instalacja w Strzelinie, zlokalizowana na terenie cukrowni Südzucker, produkuje biometan z odpadów z produkcji cukru, wykorzystując lokalny surowiec do wytwarzania zielonego gazu.

Dziś, w połowie 2026 roku, w sieci PSG realizowanych jest 96 umów przyłączeniowych o docelowym wolumenie blisko 1 miliarda metrów sześciennych transportowanego gazu rocznie. To znaczący krok naprzód – operatorzy systemów dystrybucyjnych otrzymali już ponad 250 wniosków dotyczących instalacji biometanowych. W pierwszym kwartale 2025 roku liczba ta wynosiła około 230, co oznacza, że zainteresowanie rośnie, ale w tempie dalekim od rewolucyjnego.

122 projekty na różnych etapach, mapa inwestycji

Raport Polskiej Organizacji Biometanu (POB) z końca trzeciego kwartału 2025 roku dostarcza najbardziej kompleksowego obrazu polskiego rynku biometanu.

Zidentyfikowano 122 projekty, ale struktura ich zaawansowania pokazuje, jak wiele jeszcze brakuje do masowego startu. Większość z nich znajduje się na etapie postępowań środowiskowych. Rośnie wprawdzie liczba projektów z decyzjami lokalizacyjnymi i pozwoleniami na budowę, ale na dalszym etapie realizacji jest zaledwie 12 projektów.

Inwestycje są nierównomiernie rozmieszczone regionalnie, z wyraźną koncentracją w kilku województwach: wielkopolskim, dolnośląskim, lubuskim, pomorskim, podlaskim, warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim oraz kujawsko-pomorskim. To regiony o dużym potencjale rolniczym, gdzie dostęp do substratów, takich jak gnojowica, obornik czy odpady rolno-spożywcze, jest najłatwiejszy.

Dla instalacji o zidentyfikowanej mocy łączna prognozowana produkcja biometanu wynosi około 815 mln metrów sześciennych rocznie. Dominują instalacje o mocy 1–5 MW, co wskazuje na preferencję projektów o umiarkowanej skali, dostosowanych do lokalnych warunków surowcowych.

Z dwóch nieoficjalnych informacji, do których dotarliśmy, wynika, że część inwestorów czeka na ostateczny kształt przepisów, wstrzymując decyzje o rozpoczęciu budowy, mimo posiadanych pozwoleń. Według naszych ustaleń, w co najmniej trzech województwach projekty o zostały zamrożone na etapie tuż przed podjęciem decyzji inwestycyjnej, a inwestorzy nieoficjalnie sygnalizują, że głównym powodem jest niepewność co do przyszłego systemu wsparcia.

Wreszcie coś rusza, ale wciąż za wolno

7 stycznia 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji Prawa energetycznego, który znacząco ułatwia przyłączanie biogazowni do sieci.

Nowe przepisy gwarantują instalacjom wytwarzającym energię z biogazu priorytetowy dostęp do infrastruktury energetycznej. To jedna z kluczowych barier, która przez lata blokowała rozwój sektora – procedury przyłączeniowe były długie, kosztowne i nieprzewidywalne.

Równolegle trwają prace nad nowelizacją ustawy o OZE (projekt UD332), który ma wprowadzić aukcje dla instalacji biometanowych o mocy powyżej 1 MW.

Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska, prace rządowe nad tym projektem powinny zakończyć się do końca lipca 2026 roku. Jednocześnie, w styczniu 2026 roku w życie weszły przepisy dotyczące realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego (NCW) dla biometanu w transporcie.

Branża od lat czeka na stabilny system wsparcia. Projekt nowelizacji ustawy o OZE zakłada wprowadzenie aukcji dla biometanu w instalacjach powyżej 1 MW. Dla mniejszych instalacji przewidziano system taryf gwarantowanych (feed-in-tariff) – gwarancja 545 zł za MWh dla biogazu rolniczego poniżej 1 MW, obejmująca 20 lat i rewaloryzowana o inflację. To poziom, który – zdaniem przedstawicieli branży – absolutnie uzasadnia realizację inwestycji.

Jednak wokół systemu aukcyjnego dla większych instalacji wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. W marcu 2026 roku do Sejmu trafił projekt, który zakłada, że aukcje biometanu mają ruszyć w 2026 roku, ale Rada Ministrów ma określić maksymalne ilości i wartości biometanu do 30 kwietnia 2026 roku.

Termin ten już minął, a rozporządzenie w tej sprawie wciąż nie zostało opublikowane. To jeden z powodów, dla których inwestorzy wstrzymują się z decyzjami, a projekty – mimo formalnych pozwoleń – nie przechodzą do fazy realizacji.

Miliardy na biometan

Z perspektywy dostępnych środków, potencjał jest ogromny. Fundusz Modernizacyjny – unijny instrument wspierający transformację energetyczną – ma być głównym źródłem finansowania biometanu w Polsce. Do 2030 roku Polska ma otrzymać z tego funduszu około 60 miliardów złotych.

W październiku 2025 roku NFOŚiGW pozyskał 1,4 miliarda złotych z Funduszu Modernizacyjnego na programy związane z OZE. W ramach tych środków uruchomiono program Poprawa bezpieczeństwa energetycznego poprzez wykorzystanie biometanu o budżecie 800 milionów złotych. 18 maja 2026 roku ruszył pierwszy nabór wniosków w tym programie z budżetem 300 milionów złotych, a nabór potrwa do 18 sierpnia 2026 roku. Dofinansowanie udzielane jest w formie dotacji do 45 procent kosztów kwalifikowanych oraz pożyczek do 70 procent.

Środki te uzupełnia Krajowy Plan Odbudowy, w ramach którego Polska Spółka Gazownictwa pozyskała już 400 milionów złotych na inwestycje związane z biometanem.

W ramach rewizji KPO zrezygnowano z kontrowersyjnego podatku Morawieckiego (opłaty od samochodów spalinowych), zastępując go środkami na inwestycje w biometan. Mimo tych środków, dostęp do finansowania wciąż pozostaje wyzwaniem – programy są rozdrobnione, procedury skomplikowane, a pieniądze nie zawsze trafiają tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Przedstawiciele branży podkreślają, że kluczowe jest nie tyle samo finansowanie, ile stabilność i przewidywalność systemu wsparcia.

Wyścig o polski biometan

Polski rynek biometanu przyciąga uwagę zarówno krajowych, jak i zagranicznych inwestorów. Hiszpańska firma Biorig (część grupy Solarig) planuje zainwestować 1,5 miliarda złotych w polski rynek biometanu, tworząc platformę o zdolności produkcyjnej 1 TWh rocznie – wystarczającej do zasilenia 400 tysięcy polskich gospodarstw domowych. Firma chce być liderem w tym segmencie, wykorzystując polski potencjał rolniczy i odpadowy.

Krajowi gracze również nie pozostają w tyle. Neo Bio Energy po konsekwentnym budowaniu portfela aktywów w Polsce, w tym przejęciu jedenastu biogazowni w 2025 roku, zdecydowała się spojrzeć szerzej na sektor biogazu i biometanu w Europie. Romgos Bio Energia, Polska Grupa Biogazowa i Galia Green Power to kolejne firmy, które sygnalizują ambitne plany w zakresie biogazu i biometanu.

Szczególnie interesującym przypadkiem jest Polska Grupa Biogazowa, która ma ambicje stać się jednym z największych producentów biogazu w Polsce. Jej przedstawiciele podkreślają, że biogaz i biometan mają sens jako część większej całości – farm fotowoltaicznych, offshore i energii jądrowej. To podejście systemowe, które zakłada, że biometan nie będzie konkurował z innymi źródłami OZE, ale je uzupełniał.

Bariery, które hamują rozwój

Mimo optymistycznych prognoz i rosnącego zainteresowania inwestorów, polski rynek biometanu wciąż boryka się z poważnymi wyzwaniami. Procedury administracyjne i regulacyjne pozostają największą barierą – postępowania środowiskowe, pozwolenia na budowę, przyłączenia do sieci to procesy, które wciąż trwają zbyt długo. Większość z 122 zidentyfikowanych projektów tkwi właśnie na etapie formalności.

Niepewność systemu wsparcia to kolejny istotny problem. Inwestorzy czekają na ostateczny kształt przepisów dotyczących aukcji i taryf gwarantowanych. Przesunięcie terminów, brak rozporządzeń wykonawczych i zmieniające się priorytety polityczne powodują, że decyzje inwestycyjne są odkładane. Biometan wciąż jest droższy od gazu ziemnego – choć jego cena jest stabilniejsza i nie podlega wahaniom geopolitycznym, różnica kosztowa wciąż wymaga wsparcia publicznego. Cena referencyjna biometanu ma być określana przez ministra w drodze rozporządzenia, ale wciąż nie wiadomo, na jakim poziomie zostanie ustalona.

Brak wystarczającej infrastruktury przyłączeniowej również hamuje rozwój – operatorzy systemów dystrybucyjnych otrzymali już ponad 250 wniosków, a każde nowe przyłącze wymaga analizy technicznej, a w niektórych przypadkach – modernizacji sieci. To dodatkowy koszt i czas, które inwestorzy muszą uwzględnić.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com