Ponad 90 naukowców z całego świata podpisało list otwarty do uczestników szczytu klimatycznego COP30 w Brazylii, wzywając do powstrzymania ekspansji biopaliw roślinnych. Sygnatariusze ostrzegają, że zamiast ograniczać emisje, biopaliwa mogą pogłębiać kryzys klimatyczny, zagrażać bioróżnorodności i zwiększać globalny głód.
- List podpisało blisko 100 naukowców, w tym członkowie Unii Zaniepokojonych Naukowców.
- Apel skierowano do światowych przywódców przed rozpoczęciem COP30 w brazylijskim Belém.
- Naukowcy ostrzegają, że biopaliwa emitują średnio o 16 proc. więcej CO₂ niż paliwa kopalne.
- Do 2030 roku ich emisje mogą wzrosnąć o 70 MtCO₂e rocznie – równowartość emisji 30 mln aut z silnikiem Diesla.
- Rosnąca produkcja biopaliw zagraża lasom, zasobom wodnym i bezpieczeństwu żywnościowemu.
- Sygnatariusze wzywają do inwestowania w rzeczywiście zrównoważone źródła energii zamiast „spalania upraw na paliwo”.
- UE już w 2020 roku ograniczyła udział biopaliw pierwszej generacji w transporcie do 7 proc.
Na kilka dni przed rozpoczęciem Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu COP30 w Belém w Brazylii, niemal 100 naukowców z całego świata, w tym przedstawiciele organizacji Unia Zaniepokojonych Naukowców (Union of Concerned Scientists), podpisało list otwarty wzywający światowych przywódców do ograniczenia „niebezpiecznej ekspansji biopaliw”.
Apel naukowców pojawia się w momencie, gdy Brazylia stara się uzyskać międzynarodowe poparcie dla zobowiązania mającego na celu czterokrotne zwiększenie wykorzystania tzw. „zrównoważonych paliw”, w tym podwojenie zużycia biopaliw, jako jednego z kluczowych filarów globalnej strategii klimatycznej.
Sygnatariusze listu ostrzegają jednak, że rosnąca liczba badań naukowych podważa tezę o neutralności klimatycznej biopaliw. Wskazują, że produkcja i wykorzystanie tego typu paliw często generują wyższe emisje gazów cieplarnianych niż tradycyjne paliwa kopalne, szczególnie po uwzględnieniu pełnego cyklu życia – od uprawy surowców po ich przetwarzanie i transport. Według danych przytoczonych w liście, średni poziom emisji biopaliw jest o około 16% wyższy niż w przypadku paliw kopalnych, które mają zastępować.
Prognozy pokazują, że do 2030 roku biopaliwa mogą powodować dodatkowe emisje rzędu 70 MtCO₂e rocznie, co odpowiada emisjom generowanym przez około 30 milionów nowych samochodów z silnikiem Diesla. Naukowcy apelują o rewizję polityki klimatycznej w tym obszarze i skierowanie większych inwestycji w rozwój bezpośrednio niskoemisyjnych technologii energetycznych, takich jak elektromobilność, zielony wodór czy energia odnawialna bez udziału biomasy.
„Katastrofalne skutki dla środowiska„
W liście podkreślono, że rozszerzenie produkcji biopaliw na dużą skalę mogłoby mieć poważne konsekwencje środowiskowe i społeczne. Naukowcy ostrzegają, że taka ekspansja doprowadziłaby do zniszczenia ekosystemów w regionach o najwyższej bioróżnorodności, szczególnie w tropikalnych strefach rolniczych, gdzie przekształcanie gruntów pod uprawy energetyczne zagraża lasom i siedliskom wielu gatunków.
Zwrócono również uwagę, że produkcja biopaliw wymaga ogromnych ilości wody, co w wielu krajach rozwijających się może prowadzić do konfliktów o zasoby i pogłębienia problemów suszy. Dodatkowo, proces ten sprzyja spływowi nawozów i pestycydów z pól uprawnych, powodując eutrofizację wód i degradację gleb.
Ograniczanie niekontrolowanego wykorzystania biopaliw nie jest zjawiskiem nowym w polityce klimatycznej. Już w 2020 roku Unia Europejska wprowadziła limit udziału biopaliw konwencjonalnych pierwszej generacji, produkowanych z upraw rolnych, do 7% energii wykorzystywanej w transporcie. Decyzja ta była odpowiedzią na narastające obawy dotyczące konkurencji między produkcją żywności a surowców energetycznych, a także negatywnego wpływu intensywnej uprawy roślin energetycznych na środowisko.
Podobne wyzwania stoją dziś przed krajami o rozwiniętym sektorze biopaliw, takimi jak Brazylia czy Indonezja. Lokalne organizacje pozarządowe wzywają tam do wprowadzenia kompleksowych reform, które obejmowałyby ograniczenie ekspansji upraw na potrzeby biopaliw, większą przejrzystość łańcuchów dostaw, a także inwestycje w lokalne systemy zarządzania energią i zdecentralizowane źródła OZE. Ich zdaniem, tylko takie podejście może zrównoważyć korzyści klimatyczne z ochroną środowiska i praw społeczności lokalnych.
Eksperci ostrzegają, że rosnące zainteresowanie biopaliwami w Brazylii i na innych rynkach globalnych niesie ryzyko powtórzenia błędów tzw. „gorączki biopaliwowej” z pierwszej dekady XXI wieku. Ówczesny boom doprowadził do masowego wylesiania, spadku bioróżnorodności i naruszeń praw człowieka, zwłaszcza w krajach rozwijających się. W ocenie wielu analityków, bez odpowiednich regulacji i ścisłego monitoringu, biopaliwa mogą ponownie stać się globalnym towarem o wysokim koszcie środowiskowym, zamiast realnym narzędziem transformacji energetycznej.
– Dowody są jednoznaczne: spalanie upraw na paliwo to zły pomysł. Nie możemy ignorować ich wpływu na klimat, ekologię i bezpieczeństwo żywnościowe. Rządy muszą zwrócić się ku prawdziwie zrównoważonym alternatywom, zamiast forsować rozwiązania, które w wielu przypadkach przynoszą więcej szkody niż pożytku – powiedział Cian Delaney , rzecznik ds. biopaliw w Transport & Environment (T&E).
Autorzy listu ostrzegają też przed negatywnym wpływem biopaliw na światowe bezpieczeństwo żywnościowe. Zwiększone zapotrzebowanie na surowce roślinne do celów energetycznych mogłoby podnieść globalne ceny żywności, pogłębiając zjawisko głodu i niedożywienia. Wzrost niestabilności cen produktów rolnych uderzyłby przede wszystkim w kraje o niskich dochodach, gdzie dostęp do pożywienia już teraz jest ograniczony. W efekcie, zamiast wspierać zrównoważony rozwój, niekontrolowana ekspansja biopaliw mogłaby nasilić presję na środowisko i zwiększyć skalę ubóstwa na świecie.
– Rozwój biopaliw roślinnych nie jest rozwiązaniem dla klimatu. To kosztowny objazd – ostrzegali sygnatariusze w liście otwartym.
Niszczycielski wpływ?
W lutym bieżącego roku 69 organizacji pozarządowych działających na rzecz ochrony środowiska wystosowało apel do Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO), wzywając ją do odrzucenia promowania biopaliw w żegludze międzynarodowej oraz do przyjęcia strategii opartej na wykorzystaniu „prawdziwie czystych” źródeł energii.
Sygnatariusze listu zwrócili uwagę, że biopaliwa nie stanowią zrównoważonej alternatywy dla paliw kopalnych, a ich szerokie stosowanie może przynieść więcej szkód niż korzyści. Organizacje wskazały na negatywne skutki środowiskowe i społeczne związane z ich produkcją – w tym wylesianie, degradację ekosystemów, utratę bioróżnorodności oraz pogłębianie problemów społecznych w regionach, gdzie uprawy roślin energetycznych konkurują z produkcją żywności.
W oświadczeniu podkreślono, że biopaliwa nie mogą być postrzegane jako rozwiązanie kryzysu klimatycznego, gdyż ich cykl życia wiąże się z wysoką emisją gazów cieplarnianych. Zamiast tego organizacje apelują o inwestowanie w technologie zeroemisyjne, takie jak napęd elektryczny, wodorowy czy amoniakalny, które mogą rzeczywiście przyczynić się do dekarbonizacji sektora morskiego i ograniczenia jego wpływu na środowisko.










