Bogusław Ziętek, szef związku zawodowego Sierpień 80, ostro krytykuje przyjęty przez rząd Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Jego zdaniem dokument jest całkowicie oderwany od rzeczywistości i naraża Polskę na blackouty oraz gigantyczne koszty.
W rozmowie z portalem WNP.PL związkowiec nie przebiera w słowach. – Za biliony złotych rozwalimy swój system energetyczny, choć za wiele mniejszą kwotę moglibyśmy zapewnić sobie trwałe bezpieczeństwo energetyczne i militarne – mówi Bogusław Ziętek.
Jego zdaniem KPEiK opiera się na błędnych założeniach. Paliwem przejściowym ma być gaz, którego w Polsce nie ma, a dostawy są niepewne. Tymczasem węgiel kamienny i brunatny, których mamy pod dostatkiem, są marginalizowane.
Oderwany od rzeczywistości plan
– Jest to plan całkowicie nierealistyczny i narażający nas na niedostatek energetyczny w najbliższych latach z zagrożeniem blackoutów – ocenia Ziętek.
Rząd zakłada, że podstawą bezpieczeństwa będzie atom i odnawialne źródła energii, uzupełnione magazynami energii i biogazowniami. Ziętek kwestionuje jednak te założenia, wskazując na prognozy cenowe.
Według danych przytaczanych przez związkowca, cena energii z morskich farm wiatrowych (offshore) już teraz ma wynosić około 500 zł za MWh, a w perspektywie 2054 roku może wzrosnąć do tysiąca złotych. Dla porównania, eksperci Polskiego Towarzystwa Gospodarczego proponują alternatywny plan, który pozwoliłby utrzymać ceny na poziomie 250-300 zł za MWh w krótkim czasie i 450-500 zł w roku 2054.
Biliony z kieszeni Polaków
Z wyliczeń zaprezentowanych w raporcie PTG wynika, że do 2054 roku zapłacimy za energię z offshorów o 477 mld zł więcej niż za tę samą ilość energii z węgla. Zysk prywatnych właścicieli farm wiatrowych w tym okresie wyniesie 804 mld zł.
– Ponieważ państwo gwarantuje im takie zyski, koszty poniesiemy my wszyscy. Większość pieniędzy, które wydamy na transformację energetyczną – a będzie to kwota od 2,5 do 3,5 biliona złotych – pochodzić będzie z naszych kieszeni – podkreśla Ziętek.
Związkowiec zestawia te liczby z programem modernizacji armii SAFE, który ma kosztować 200 mld zł (z kredytu). Jego zdaniem pokazuje to skalę niegospodarności: za biliony rozwalimy system energetyczny, a za ułamek tej kwoty moglibyśmy zagwarantować sobie trwałe bezpieczeństwo.
– Wbrew propagandzie, jaką uprawia ten rząd, ceny energii będą rosły, a nie spadały – podsumowuje szef Sierpnia 80.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

