Brytyjska komisja obrony alarmuje: kraj bez planu ochrony przed atakiem zbrojnym

Brytyjska komisja obrony ostrzegła, że Zjednoczone Królestwo nie ma planu obrony przed atakiem zbrojnym i nie wypełnia kluczowych zobowiązań wobec NATO. Parlamentarzyści wskazali na poważne luki w obronie powietrznej, zależność od USA i narastające zagrożenia dla Europy.

  • Komisja obrony brytyjskiego parlamentu ocenia, że kraj nie jest przygotowany do obrony własnego terytorium ani terenów zamorskich przed agresją militarną.
  • Raport wskazuje na brak zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej, co staje się szczególnie groźne w obliczu coraz częstszych wtargnięć dronów nad Europą.
  • Posłowie krytykują Wielką Brytanię za niewypełnianie zobowiązań wynikających z art. 3 NATO i nadmierne uzależnienie od USA w wywiadzie, transporcie i tankowaniu w powietrzu.
  • Publikacja raportu zbiegła się w czasie z ogłoszeniem potencjalnych lokalizacji nowych fabryk amunicji w ramach nowej brytyjskiej strategii obronnej.
  • Minister obrony John Healey ma zaprezentować plan wznowienia produkcji materiałów wybuchowych i pirotechnicznych, a rząd deklaruje wzrost wydatków obronnych do 3 proc. PKB najpóźniej do 2034 r.

Brytyjska Komisja Obrony Izby Gmin opublikowała raport, z którego wynika, że Wielka Brytania nie posiada obecnie spójnego i skutecznego planu obrony terytorium kraju oraz swoich posiadłości zamorskich na wypadek pełnoskalowego ataku militarnego.

Jak podaje BBC, autorzy dokumentu ostrzegają również, że Londyn nie wypełnia w pełni swoich zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO, zwłaszcza dotyczących gotowości operacyjnej oraz zdolności do wsparcia partnerów w Europie.

Parlamentarzyści ocenili, że Wielka Brytania — mimo rosnących inwestycji w zbrojenia zapowiedzianych przez rząd — „jest jeszcze bardzo daleko od poziomu, na którym powinna się znaleźć, aby realnie móc chronić zarówno siebie, jak i swoich sojuszników”. Zwrócili uwagę, że niedostatki te obejmują m.in. braki w amunicji, niewystarczające zasoby osobowe, problemy logistyczne oraz opóźnienia w modernizacji sił zbrojnych.

Jak podkreślono w raporcie, słabości te są tym bardziej niepokojące w kontekście aktualnej sytuacji geopolitycznej. Zagrożenia dla bezpieczeństwa Europy opisano jako „poważne i gwałtownie narastające”.

Przewodniczący komisji, Tanmanjeet Singh Dhesi, zauważył, że w świetle agresywnych działań Rosji nie można sobie pozwalać na samozadowolenie ani ignorowanie zagrożeń.

– Brutalna inwazja Putina na Ukrainę, nieustanne kampanie dezinformacyjne oraz wielokrotne naruszanie europejskiej przestrzeni powietrznej oznaczają, że nie możemy sobie pozwolić na chowanie głowy w piasek — oświadczył Dhesi.

Brytyjczycy nie wypełniają zobowiązań NATO

W najnowszym raporcie wskazano, że Zjednoczone Królestwo nie wypełnia w pełni swoich zobowiązań w ramach NATO i jest „dalekie od pełnienia roli lidera, do czego pretenduje”.

Autorzy dokumentu oceniają, że Londyn może mieć trudności z realizacją obowiązków wynikających z art. 3 Traktatu Północnoatlantyckiego, który nakłada na państwa członkowskie konieczność „utrzymywania i rozwijania indywidualnej oraz zbiorowej zdolności do odparcia zbrojnego ataku”.

Raport szczególnie ostro krytykuje stan brytyjskich zdolności obronnych. Wskazano, że Wielka Brytania „nie ma praktycznie niczego” w zakresie zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Podkreślono, że ostatnie incydenty z wtargnięciami dronów w przestrzeń powietrzną państw europejskich pokazują, że zagrożenie dla ludności cywilnej, infrastruktury krytycznej i obiektów wojskowych staje się coraz bardziej realne. Zdaniem autorów dokumentu sytuacja ta wymaga natychmiastowych działań modernizacyjnych.

Komisja zwraca również uwagę, że zarówno Wielka Brytania, jak i wielu europejskich członków NATO pozostaje w nadmiernym stopniu uzależnionych od Stanów Zjednoczonych w kluczowych obszarach wojskowych. Dotyczy to przede wszystkim zdolności wywiadowczych, systemów satelitarnych, transportu wojskowego oraz tankowania w powietrzu. W raporcie oceniono, że bez amerykańskiego wsparcia europejskie siły zbrojne nie byłyby w stanie prowadzić samodzielnych operacji na większą skalę.

Rząd przedstawił potencjalne lokalizacje fabryk

Jak zauważyła BBC, publikacja krytycznych opinii parlamentarzystów zbiegła się w czasie z przedstawieniem przez brytyjskie ministerstwo obrony listy potencjalnych lokalizacji dla sześciu nowych fabryk amunicji. Projekty te mają stanowić kluczowy element nowej strategii obronnej, której fundamentem jest odbudowa i unowocześnienie krajowych zdolności produkcyjnych w sektorze zbrojeniowym. Decyzja ta wpisuje się w szerzej zakrojone działania państwa zmierzające do zwiększenia odporności łańcuchów dostaw i uniezależnienia się od importu, zwłaszcza w kontekście rosnących napięć geopolitycznych.

Według zapowiedzi BBC, w środę brytyjski minister obrony John Healey ma ogłosić szczegółowy plan wznowienia produkcji kluczowych komponentów wykorzystywanych w amunicji, w tym materiałów wybuchowych i pirotechnicznych, które obecnie w dużej mierze są sprowadzane zza granicy. Powrót do krajowej produkcji ma nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo dostaw, lecz także stymulować rozwój przemysłu obronnego i tworzyć nowe miejsca pracy.

Brytyjski rząd już wcześniej zapowiedział znaczący wzrost nakładów na obronność — do poziomu 3 proc. PKB najpóźniej do 2034 r.. Oznacza to największe od dekad zwiększenie wydatków w tym obszarze i stanowi odpowiedź na rosnące wymagania związane z modernizacją sił zbrojnych, wsparciem Ukrainy oraz koniecznością wzmocnienia Europejskiego i NATO-wskiego systemu bezpieczeństwa.

Źródło: Reuters

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu