Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza głównie w rynek gazu, ale węgiel może na tym korzystać jako dogodna alternatywa. To może się przekładać na wzrost popytu oraz cen węgla w drugiej połowie 2026 r. Rozedrgany rynek międzynarodowy tylko potęguje niepewność, a ostatnie wydarzenia w Chinach i Indonezji dodatkowo ograniczają globalne dostawy surowca.
Po tym, jak ponad 80 górników zginęło w maju w wyniku wybuchu gazu w kopalni węgla w prowincji Shanxi na północnym wschodzie Chin, sytuacja na rynku tego surowca uległa diametralnej zmianie. Tamta katastrofa górnicza oraz narastający chaos wokół indonezyjskiego eksportu duszą globalne dostawy surowca. Analitycy i przedstawiciele branży twierdzą, że może to spowodować wzrost cen węgla. Tym bardziej że dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) pozostają ograniczone z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Wojna w Iranie wstrzymała żeglugę w cieśninie Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przepływa jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej i LNG. To spowodowało zakupy węgla wysokiej jakości przez Japonię i Koreę Południową i podniosło cenę referencyjną Newcastle do prawie dwuletniego maksimum, przekraczającego 150 dolarów za tonę. Z kolei zakupy węgla niższej jakości, zazwyczaj od czołowego eksportera w postaci Indonezji, były słabe z powodu niskiego popytu ze strony Chin oraz Indii. Te bowiem opierały się na wystarczających zapasach własnego surowca.
Chińska katastrofa i indonezyjskie zamieszanie
Sytuacja na rynku zmienia się jednak wyraźnie po katastrofie w Shanxi. Wypadek spowodował zakrojone na szeroką skalę kontrole bezpieczeństwa w kopalniach ulokowanych w tej prowincji, a przez to ograniczenie dostaw krajowych. Jak podaje Reuters, oczekuje się, że import węgla energetycznego do Chin w czerwcu wzrośnie o 27,6 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, do 27,8 mln ton. Ma to sprostać wyższemu popytowi sezonowemu w miarę zmniejszania się lokalnych dostaw.
Ponadto plany rządu Indonezji, aby cały eksport węgla był realizowany przez państwową spółkę, pogłębiły tylko niepewność na węglowym rynku. Analitycy wskazują, że ograniczenia z tytułu kontroli bezpieczeństwa w kopalniach w Shanxi i zmiany w zakresie realizacji eksportu przez Indonezję ograniczyły dostawy surowca drogą morską. Przy znaczącym popycie i ograniczonej podaży, krótkoterminowe ryzyko cenowe pozostaje wyraźnie przechylone w górę. Firma konsultingowa McCloskey odnotowuje, że w ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku indonezyjska produkcja węgla energetycznego spadła o 7 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Eksport węgla z Indonezji może spaść w tym roku o około 11 proc. do 446 milionów ton, jeżeli produkcja utrzyma się na obecnym poziomie.
Węgiel zyskuje na geopolityce
Zaburzenia te następują w momencie, kiedy gospodarki Azji Południowo-Wschodniej, które zazwyczaj kupują indonezyjski węgiel, zwiększają moce wytwórcze w elektrowniach węglowych. Cieplejsza pogoda napędza wzrost zużycia węgla w Wietnamie i na Filipinach, a mniejsze dostawy gazu w Tajlandii prawdopodobnie spowodują wzrost importu węgla. – Sam skutki wojny z Iranem spowodują dodatkowe 70 mln ton zużycia węgla w regionie Azji i Pacyfiku w 2026 r. – przewiduje firma Rystad Energy.
Chociaż przewiduje się, że dostawy LNG wzrosną po tym, jak Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły ramy ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, to jednak powrót do normalnego poziomu dostaw zajmie tygodnie, a powrót do poziomu produkcji sprzed wojny może nawet zająć lata. Analitycy spodziewają się, że zbliżające się zjawisko pogodowe El Nino dodatkowo zwiększy popyt na węgiel. Niższa produkcja energii w hydroelektrowniach zazwyczaj przekłada się na większe zużycie węgla. Duzi producenci węgla również borykają się z problemami – w Rosji, trzecim co do wielkości eksporterze węgla na świecie, produkcja spada, ponieważ około dwie trzecie producentów ponosi straty z powodu silniejszego rubla i rosnących kosztów transportu. Obecnie RPA cieszy się coraz większym zainteresowaniem indyjskich nabywców poszukujących alternatywy dla niepewnych dostaw z Indonezji. Rynek węgla kamiennego energetycznego pozostaje rozedrgany, a wzrosły także ceny węgla koksowego potrzebnego do produkcji stali – australijski benchmark dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej kształtuje się obecnie powyżej 245 dolarów za tonę.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

