Chiński eksport aluminium wystrzelił. Huty pracują na pełnych obrotach

Eksport aluminium z Chin gwałtownie wzrósł w maju, sięgając 630 tys. ton – o 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Huty w Państwie Środka zmaksymalizowały produkcję, by wykorzystać globalny niedobór metalu wywołany wojną na Bliskim Wschodzie. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z importem ropy naftowej – ten spadł do najniższego poziomu od lutego 2018 roku.


Według danych celnych opublikowanych we wtorek, chińskie huty zwiększyły produkcję aluminium, aby zaspokoić międzynarodowy popyt po tym, jak konflikt w Zatoce Perskiej wstrzymał dostawy z kluczowego regionu produkcyjnego. Ceny metalu poszybowały w górę, a Chińczycy bez problemu znaleźli nabywców. Zniszczenia infrastruktury eksportowej i ograniczenia dla statków w Zatoce Perskiej uderzyły jednak w import surowców energetycznych.

Całkowity import ropy naftowej do Chin spadł o 29 proc. – do 33,1 mln ton. To najniższy wynik od lutego 2018 roku. Jednocześnie import gazu utrzymał się na poziomie 10,1 mln ton. Rafinerie w Chinach ograniczają produkcję paliw, zamiast szukać alternatywnych źródeł surowca. To sygnał malejącego długoterminowego popytu. Eksport produktów naftowych spadł w maju o 24 proc. – do 3,37 mln ton, choć był nieco wyższy niż w kwietniu po tym, jak Pekin zezwolił na niektóre dostawy, by złagodzić niedobory w sąsiednich krajach.

Eksport aluminium na globalnym rynku

Huty w Chinach pracują na pełnych obrotach. Eksport aluminium wzrósł o 16 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Wojna wstrzymała dostawy z kluczowego regionu produkcyjnego i spowodowała wzrost cen – poinformował Bloomberg. Chińscy producenci wykorzystali sytuację, by zwiększyć sprzedaż międzynarodową. Polska, jako jeden z importerów aluminium, może odczuć te zmiany w postaci wyższych cen lub dłuższych terminów dostaw.

Chińscy nabywcy skroplonego gazu ziemnego (LNG) zwracają się jednak do innych dostawców, by nadrobić straty w dostawach z Kataru. To odpowiedź na presję związaną z nadchodzącym szczytem popytu w lecie. Zakupy węgla pozostały ograniczone – spadek o 7,7 proc., do 33,3 mln ton. Ogromne rezerwy Chin ograniczyły popyt na droższy import. Wpływ katastrofy węglowej w Shanxi na produkcję może jednak zmienić te szacunki w nadchodzących miesiącach.

Import surowców energetycznych i nawozów

Cieśnina Ormuz pozostaje wąskim gardłem dla globalnych dostaw nawozów. Aby chronić krajowe zapasy, Chiny zaostrzyły kontrolę nad swoim eksportem nawozów – spadek o 5,5 proc., do 2,97 mln ton. Eksport stali również spadł o 2,2 proc. – do 10,3 mln ton. Presja inflacyjna związana z wojną sprawiła, że zagraniczni nabywcy stali są bardziej ostrożni.

Cały rynek surowców pozostaje pod wpływem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Chińskie huty i rafinerie dostosowują strategie w odpowiedzi na zmieniające się warunki geopolityczne.

Źródło: Bloomberga, Fot. Funtay / Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com