Czy nowe przepisy odblokują sieć? Eksperci przestrzegają przed „efektem odstraszającym”

Nowelizacja Prawa energetycznego ma uporządkować kolejki przyłączeniowe i wprowadzić przejrzystość, ale wyższe zaliczki mogą uderzyć w rentowność projektów OZE i magazynów energii.

  • Nowe przepisy wprowadzają publiczne platformy, na których operatorzy systemów muszą ujawniać dostępne moce przyłączeniowe i status wniosków.
  • Magazyny energii zostały włączone do formuły cable poolingu, umożliwiając współdzielenie przyłącza z OZE.
  • Umowy przyłączeniowe będą zawierały kamienie milowe, a brak realizacji poszczególnych etapów będzie skutkował rozwiązaniem kontraktu.
  • Ważność warunków przyłączenia skrócono z 24 do 12 miesięcy, a zaliczki i kaucje zostały podniesione nawet dwukrotnie, co budzi sprzeciw branży.
  • Eksperci ostrzegają, że reforma może ograniczyć zjawisko „ghost capacity”, ale wyższe wymagania finansowe mogą odstraszyć mniejszych inwestorów i zahamować rozwój magazynów energii.

Rada Ministrów przyjęła 8 stycznia 2026 roku nowelizację Prawa energetycznego (UC84), która wprowadza zmiany w procesach przyłączeniowych do sieci elektroenergetycznej. Ustawa przewiduje m.in. utworzenie transparentnych platform z danymi o mocach przyłączeniowych, skrócenie ważności warunków przyłączenia z dwóch lat do jednego roku oraz eliminację tzw. „ghost capacity” poprzez zaostrzenie wymagań finansowych oraz wygasanie umów. Nowe przepisy mają obejmować zarówno projekty OZE, jak i magazyny energii.

Minister energii Miłosz Motyka, komentując przyjęcie nowelizacji, określił ją jako znaczącą zmianę w procesach przyłączeniowych.

– Wprowadzamy nowy, przejrzysty, transparentny, sprawiedliwy proces uzyskiwania warunków przyłączenia do sieci – powiedział po posiedzeniu rządu.

– To jest ustawa, która ma bardzo silny komponent deregulacyjny i jednocześnie antyblackoutowy – dodał.

Nowe regulacje nakładają na inwestorów obowiązki finansowe związane z wnioskami o przyłączenie oraz wprowadzają mechanizmy pozwalające na wygaszanie niewykorzystanych umów, co ma ograniczyć blokowanie mocy w sieci. Reforma zmienia zasady przyznawania warunków przyłączenia, a informacje o dostępnych mocach mają być publicznie dostępne na dedykowanych platformach.

Zmiany budzą również dyskusje w branży energetycznej. Nowe przepisy wpływają na sposób kalkulacji zaliczek i warunki finansowe projektów, co ma znaczenie dla planowania i rentowności przedsięwzięć związanych z wytwarzaniem energii i magazynowaniem jej w sieci.

Co naprawdę zmienia się w prawie?

Rząd wprowadził szereg zmian dotyczących przyłączeń do sieci energetycznej. Jednym z głównych rozwiązań jest wymóg udostępniania przez operatorów systemów dystrybucyjnych i przesyłowego publicznych platform z aktualnymi informacjami o dostępnych zdolnościach przyłączeniowych. Na platformach mają znaleźć się także dane o wnioskach złożonych i rozpatrywanych, odrzuconych wnioskach wraz z uzasadnieniem oraz kryteriach obliczania przepustowości sieci.

Kolejna zmiana dotyczy formuły cable poolingu. Od teraz magazyny energii zostały włączone do tej formuły, co oznacza, że jedno przyłącze będzie mogło być współdzielone nie tylko przez różne źródła odnawialnej energii, ale także przez systemy magazynowania energii.

Umowy przyłączeniowe będą zawierały określone kamienie milowe realizacji inwestycji, takie jak uzyskanie pozwolenia na budowę. Brak ich wykonania będzie skutkował rozwiązaniem umowy. Skrócono również ważność warunków przyłączenia z 24 miesięcy do 12 miesięcy.

Wprowadzono też zmiany w wymogach finansowych. Zaliczka na poczet opłaty przyłączeniowej wzrosła z 30 zł za kW do 60 zł za kW, przy maksymalnej kwocie 6 mln zł. Dodatkowo wprowadzono bezzwrotną opłatę za rozpatrzenie wniosku w wysokości 1 zł za kW (maksymalnie 100 tys. zł) oraz kaucję w wysokości 30 zł za kW dla projektów do 100 MW i 60 zł za kW dla projektów powyżej 100 MW.

Operatorzy sieci będą mogli w planach rozwoju wyznaczać strefy, w których nie będą wydawane nowe warunki przyłączeniowe, pod warunkiem uzasadnienia tej decyzji oraz zaproponowania działań poprawiających przepustowość sieci w kolejnych edycjach planu.

Branża OZE: „To zamach na rentowność projektów”

Zmiany w przepisach dotyczących inwestycji w odnawialne źródła energii i magazyny energii zostały przyjęte mimo sprzeciwu organizacji branżowych. Nowe regulacje przewidują m.in. podniesienie zaliczki z 30 do 60 zł za kilowat oraz wprowadzenie obowiązku kaucji i opłaty za rozpatrzenie wniosku.

– Podniesienie zaliczki z 30 do 60 zł/kW oraz wprowadzenie kaucji i opłaty za rozpatrzenie wniosku to gigantyczne dodatkowe obciążenie dla inwestorów – powiedział Tomasz Podgajniak, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR).

– W przypadku dużego parku wiatrowego o mocy 250 MW pierwszy etap może kosztować inwestora nawet kilka milionów złotych. Jeśli nagle za każde 100 MW będzie musiał dopłacić 6 mln zł zaliczki plus kaucję, może się okazać, że brakuje 15–20 mln zł w portfelu. To dla wielu projektów bariera nie do przekroczenia, zmieniająca zasadniczo ich rentowność – dodał.

Podobne stanowisko przedstawiła Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności (PIME).

– Wyższe wymagania finansowe na starcie inwestycji mogą zahamować rozwój magazynów energii, które są kluczowe dla stabilizacji systemu i integracji OZE – poinformowano.

Nowe przepisy wpływają na wszystkie etapy inwestycji w projekty OZE oraz magazyny energii, wprowadzając obowiązki finansowe na samym początku procesu inwestycyjnego.

Rząd: „Koniec z blokowaniem mocy przez projekty widmo”

Minister klimatu i środowiska, Michał Motyka, odniósł się do planowanych zmian w systemie przyłączeń dla projektów OZE. Zaznaczył, że obecny system jest w dużej mierze zdominowany przez spekulację i nie pozwala na efektywne wykorzystanie dostępnych mocy.

– Według naszych informacji i informacji od operatorów blisko 200 GW mocy w wydanych warunkach przyłączeniowych nie jest realizowane od wielu lat. Chcemy ten proces uporządkować – powiedział po posiedzeniu rządu.

Rząd szacuje, że wprowadzenie nowych regulacji pozwoli skrócić realny czas realizacji inwestycji w odnawialne źródła energii o około połowę. Działania te mają obejmować eliminację tzw. „martwych” warunków przyłączeniowych oraz wprowadzenie jasnych zasad wygasania umów, co ma umożliwić szybsze uruchamianie projektów.

Czy reforma realnie odblokuje sieć?

Eksperci rynku energii wskazują, że nowe rozwiązania w systemie przyłączeń, obejmujące publiczne platformy, kamienie milowe, krótszą ważność warunków przyłączeniowych oraz wyższe zabezpieczenia finansowe, mogą ograniczyć zjawisko tzw. „ghost capacity” i przyspieszyć realizację rzeczywistych projektów energetycznych. Jednocześnie wprowadzenie wyższych wymagań finansowych na wejściu może utrudnić udział mniejszych inwestorów oraz projektów działających na granicy rentowności.

– To miecz obosieczny – ocenił dr hab. inż. Grzegorz Tchórzewski, ekspert rynku energii z Politechniki Warszawskiej.

– Z jednej strony wreszcie ktoś poważnie wziął się za porządkowanie kolejki przyłączeniowej. Z drugiej – podniesienie progów wejścia może wyeliminować z rynku część uczciwych inwestorów, szczególnie w segmencie magazynów i mniejszych farm wiatrowych oraz PV – podkreślono.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu