Dezinformacja kosztuje miliardy. Eksperci: potrzebny wspólny front państwa i biznesu

Skala dezinformacji rośnie, a jej narzędzia stają się coraz bardziej zaawansowane. Podczas tegorocznego CYBERSEC EXPO & FORUM eksperci z Polski i zagranicy zgodnie podkreślali, że walka z tym zjawiskiem wymaga skoordynowanych działań państwa, mediów i biznesu. Bez wspólnego frontu trudno będzie skutecznie chronić obywateli i gospodarkę.

Panel „Dezinformacja i odporność społeczna” zgromadził przedstawicieli instytucji publicznych, organizacji fact-checkingowych i redakcji. Dyskutowano o tym, jak budować odporność komunikacyjną w czasach, gdy fałszywe informacje potrafią w kilka godzin zniszczyć reputację firmy lub wpłynąć na wyniki wyborów.

– Dziś dużo się o dezinformacji mówi, ale systemowych działań wciąż jest za mało – zauważył Marcel Kiełtyka, członek zarządu Stowarzyszenia Demagog. Jego zdaniem najgroźniejsza jest dezinformacja częściowa, oparta na faktach, bo trudno ją zdemaskować.

Coraz trudniej odróżnić prawdę od fałszu

– Samozwańczy eksperci, fałszywe portale podszywające się pod wiarygodne źródła, a do tego algorytmy promujące emocje – to codzienność mediów cyfrowych – mówił Łukasz Zych, rzecznik Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Przyznał, że nawet staranna odpowiedź na pytania „dziennikarzy obywatelskich” bywa wykorzystywana do tworzenia fejków.

Marcin Piasecki z „Rzeczpospolitej” zwrócił uwagę na presję komercyjną: – Wiemy, że moglibyśmy podnieść popularność, rezygnując z zasad i żerując na emocjach. Nie robimy tego, bo tak nie można. Grupa czytelników szukających rzetelnej analizy wciąż jest duża.

Fact-checking i edukacja – skuteczne oręże

– Nasza misja to bycie filtrem wyłapującym fałsz – podkreśliła Marta Zabłocka z działu fact-checkingu PAP. Działają wyprzedzająco, przewidując fale dezinformacji. PAP nie goni za fejkiem, ale weryfikuje i wyjaśnia w 2000 znaków.

– Nie weryfikujemy wszystkich przypadków – dodał Marcel Kiełtyka. – Patrzymy na dynamikę fake newsa. Jeśli ma szansę stać się viralem, wrzucamy „szczepionkę”. Niszowe dezinformacje odpuszczamy, ale mają one skutek celowany.

Eksperci zgodnie apelują o edukację i higienę cyfrową. – Cyfrowy reset, oddech w rzeczywistości offline pomaga nabrać dystansu – radził Łukasz Zych. Michał Kowalczyk z IBRiS postulował, by biznes wpisał przeciwdziałanie dezinformacji w strategie ESG, bo jej skutki są wymierne ekonomicznie.

Źródło: WNP.PL, Fot. PTWP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com