Jedna decyzja administracji Donalda Trumpa wystarczyła, by pokazać, że dostęp do kluczowych technologii nie jest dany raz na zawsze. Europa jest zależna od amerykańskich rozwiązań w chmurze, półprzewodnikach, infrastrukturze i oprogramowaniu – ostrzega Andy Garth z ESET.
Nakaz ograniczenia zagranicznym użytkownikom dostępu do najnowszych modeli sztucznej inteligencji, wydany firmie Anthropic przez administrację Trumpa, wywołał w Europie zaniepokojenie. Zdaniem Andy’ego Gartha, dyrektora ds. relacji z administracją publiczną w ESET, pokazało to, jak bardzo Stary Kontynent jest uzależniony od technologii spoza swoich granic.
– Dla Europy jest to kolejny przykład tego, jak bardzo jesteśmy zależni od amerykańskich technologii w obszarach, które będą kluczowe dla przyszłości europejskiej gospodarki – mówi WNP Andy Garth, gość konferencji CYBERSEC EXPO&FORUM w Katowicach.
Europa nie ma własnych czempionów
Garth nie dziwi się jednak samej decyzji Waszyngtonu. – Rozumiem obawy, jakie ta decyzja budzi w Europie. Gdyby Anthropic był firmą europejską i pojawiłyby się obawy dotyczące bezpieczeństwa, oczekiwalibyśmy, że państwo zareaguje i powie: zatrzymajmy się na chwilę – tłumaczy.
Najważniejsze pytanie brzmi jednak: co Europa zamierza z tym zrobić? – Europa jest zależna właściwie w każdym kluczowym sektorze technologicznym: w chmurze, w półprzewodnikach, w infrastrukturze, w oprogramowaniu. Sami pozwoliliśmy na takie uzależnienie – ocenia Garth.
Jego zdaniem przez lata łatwy dostęp do rozwiązań z USA i Dalekiego Wschodu sprawił, że Europa nie budowała własnych gigantów. – A kiedy w Europie pojawiały się innowacyjne firmy, ogromna siła finansowa amerykańskich spółek sprawiała, że mogły one szybko je przejmować. W praktyce te firmy stawały się potem firmami amerykańskimi – dodaje.
Potrzebna dywersyfikacja i wsparcie lokalnego ekosystemu
Garth wskazuje na konieczność rozproszenia ryzyka poprzez współpracę z Wielką Brytanią, Japonią, Koreą Południową i Indiami. – Im większa liczba partnerów, tym bardziej rozproszony jest profil ryzyka – mówi.
Równocześnie Europa musi wzmacniać własny ekosystem technologiczny. – W Polsce i w całej Europie trzeba wspierać własny ekosystem technologiczny. To właśnie on może pomóc lokalnym firmom rosnąć, a z czasem ograniczać zależność od technologii pochodzących spoza Europy – podkreśla.
Największym ryzykiem dla Europy jest dziś tempo zagrożeń cybernetycznych. – Mamy zagrożenia ze strony państw – Rosji, Chin, Iranu, Korei Północnej. Coraz więcej państw zdobywa zaawansowane zdolności cybernetyczne – ostrzega Garth. – A rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że obrona staje się coraz trudniejsza.
Źródło: WNP.PL, Fot. PTWP

