Francuska autostrada A88 w Normandii stała się poligonem doświadczalnym dla dronów monitorujących ruch. Nocne testy bezzałogowców DT46 pokazały, że mogą one skutecznie wykrywać wypadki, pożary i inne zagrożenia, przekazując dane w czasie rzeczywistym do centrum kontroli.
Testy przeprowadzono na odcinku Falaise-Agentau. Wykorzystano drony DT46 produkowane przez firmę Delair z Tuluzy, która od piętnastu lat zajmuje się produkcją wielozadaniowych bezzałogowców dla wojska i służb cywilnych. Maszyna o rozpiętości skrzydeł 5 metrów i wadze około 25 kilogramów może utrzymywać się w powietrzu ponad trzy godziny.
Celem nocnego sprawdzianu było sprawdzenie, czy drony mogą natychmiastowo identyfikować zagrożenia – od pożarów w pobliżu drogi, przez blokady, aż po wypadki. Po wykryciu takiego zdarzenia centrum kontroli wdraża odpowiednie procedury alarmowe.
Bezzałogowce bez fotoradarów
– Drony nie będą wykorzystywane do odcinkowego pomiaru prędkości – podkreślają administratorzy autostrady A88. Komunikat ma uspokoić kierowców. Bezzałogowce mają pełnić wyłącznie funkcję monitorującą i ostrzegawczą.
Delair od lat produkuje drony na potrzeby inspekcji dużych obszarów lądowych i morskich. Przeniesienie tej technologii na autostrady to naturalny krok w stronę poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Przyszłość monitoringu autostrad
Administratorzy drogi nie wykluczają, że drony na stałe trafią na wyposażenie służb drogowych nie tylko we Francji, ale także w innych krajach. Już podczas tegorocznych wakacji bezzałogowe statki powietrzne mogą monitorować korki na francuskich autostradach. To rozwiązanie, które może zrewolucjonizować sposób reagowania na zdarzenia drogowe.
Źródło: WNP.PL, Fot. Artville 4.0 / wikimedia commons / CC 4.0 BY-SA

