Dynatrace uczy studentów obserwowalności systemów. „Błąd nie jest powodem do wstydu, lecz najcenniejszą lekcją”

Na Politechnice Gdańskiej i Uniwersytecie Gdańskim powstaje nowy model relacji między uczelnią a rynkiem. Studenci zamiast analizować suche logi błędów, pracują na żywych systemach telemetrycznych, a ich projekty mają rzeczywistych odbiorców poza murami uczelni. Dynatrace, rynkowy lider w obszarze observability, dostarcza platformy dydaktyczne i mentorów, a w zamian zyskuje absolwentów, którzy myślą systemowo i rozumieją, dlaczego nawet najbardziej złożone systemy czasami zawodzą.

Observability, czyli wiedza o tym, co dzieje się wewnątrz systemu, to dziś jeden z kluczowych obszarów inżynierii oprogramowania. Dynatrace, rynkowy lider w tej dziedzinie, wnosi ją bezpośrednio na akademickie ławy Uniwersytetu Gdańskiego poprzez projekt Observability Foundations – interaktywną platformę dydaktyczną.

– Student może znać definicję logowania, metryk czy śledzenia z podręcznika, ale dopiero obserwacja, jak dane przepływają przez żywy organizm systemu, tworzy trwałe połączenie w mózgu. Zamiast analizować suche logi błędów, student widzi całą mapę zależności. Wiedza z zestawu regułek przekształca się w intuicyjne rozumienie złożonych procesów – wyjaśnia dr Jakub Neumann, profesor Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Gdańskiego.

Specjalna platforma pozwala studentowi przeprowadzić śledzenie żądania od momentu jego wysłania aż do odpowiedzi systemu. Uczestnik może zobaczyć, gdzie narasta opóźnienie i jak jeden błąd rozchodzi się po kolejnych komponentach. To podejście uczy jednocześnie rozpoznawania anomalii bezpośrednio w danych, zrozumienia związku przyczynowo-skutkowego w rozbudowanej architekturze oraz łączenia obserwacji technicznych z ich konsekwencjami dla ciągłości działania systemu i wartości dla użytkownika końcowego.

– Istotą nowoczesnej dydaktyki nie jest nauczenie studenta, jak rozwiązać jeden zestaw zadań egzaminacyjnych, ale wykształcenie u niego intuicji zawodowej. Jeśli zmienimy na platformie jeden parametr, wizualizacja natychmiast pokazuje konsekwencje dla całej architektury. To najkrótsza droga do zrozumienia odpowiedzialności inżynierskiej – dodaje dr Neumann.

Zapisz się do newslettera!

Business Development & Career Path na Politechnice Gdańskiej. Praca ma rzeczywistego odbiorcę

Na Politechnice Gdańskiej powstał natomiast kurs Business Development & Career Path, realizowany ze studentami kierunku International Management. Jego twórcy zaproponowali model nauczania, w którym student nie odpowiada wyłącznie przed prowadzącym. Praca ma rzeczywistego odbiorcę poza uczelnią, a w projekt zaangażowały się firmy z różnych sektorów: ManpowerGroup, Dynatrace, LEO Pharma, Amazon i BNP Paribas.

– Punktem wyjścia dla kursu stało się pytanie, jak skutecznie połączyć edukację z rzeczywistymi potrzebami rynku pracy, nie tracąc przy tym jakości kształcenia, refleksyjności i odwagi myślenia o przyszłości. Poczucie realnego wpływu na działanie dużych firm kompletnie zmienia poziom motywacji, poczucia odpowiedzialności oraz jakości zaangażowania studentów. Uczestnicy są rozliczani z efektu rozwiązania, a partner biznesowy zyskuje pracownika, który rozumie realność problemu – mówi dr Barbara Geniusz-Stepnowska, profesor Katedry Kapitału Ludzkiego na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej oraz twórczyni kursu.

– Naszym celem jest nie tylko przygotowanie studentów do wejścia na rynek pracy, ale przede wszystkim rozwijanie umiejętności uczenia się, adaptacji i odpowiedzialnego działania w rzeczywistości charakteryzującej się ciągłą zmianą i rosnącą złożonością – dodaje.

Kurs świadomie kształtuje kompetencje trudne do wyczytania z podręczników. Studenci uczą się działać, gdy dane są niepełne i nie ma jednej poprawnej odpowiedzi. To buduje odporność psychiczną oraz zdolność do szybkiej zmiany strategii. Nabywają także umiejętność bronienia swoich decyzji danymi i wnioskami z testów.

Zespół mieszany kompetencyjnie i praca z mentorem

Uczestnicy kursu pracują w zespołach mieszanych kompetencyjnie, ponieważ w realnym środowisku zawodowym informatyk musi dogadać się z marketingowcem, a inżynier z humanistą.

– Uczestnicy kursu pracują w zespołach mieszanych kompetencyjnie, ponieważ w realnym środowisku zawodowym informatyk musi dogadać się z marketingowcem, a inżynier z humanistą. Integralnym elementem jest też praca z mentorem, podczas której student uczy się zadawać właściwe pytania, raportować postępy i korzystać z doświadczenia starszych współpracowników, nie tracąc przy tym własnej sprawczości – uzupełnia dr Geniusz-Stepnowska.

Projekt obalił przy okazji wiele stereotypów dotyczących tzw. pokolenia Z. Obserwacja studentów w działaniu, w pracy zespołowej, analizie danych i podejmowaniu decyzji przyniosła niespodziewane wnioski.

– Studenci okazali się osobami refleksyjnymi, zaangażowanymi i zdolnymi do dojrzałej pracy w odpowiednio zaprojektowanym środowisku. Gen Z potrafi brać odpowiedzialność, musi tylko mieć do tego przestrzeń – podsumowuje dr Geniusz-Stepnowska.

Ekosystem, w którym doświadczenie mentora spotyka świeże spojrzenie studenta

Upraktycznienie zajęć to naturalne dopełnienie tradycyjnego programu studiów. Studenci poznają tajniki zarządzania terminem realizacji projektu oraz uczą się priorytetyzacji i optymalizacji narzędzi, również tych opartych na AI. Przedmioty przestają być jedynie punktami w indeksie, a stają się realnymi problemami do rozwiązania.

– Tworzy się ekosystem, w którym doświadczenie mentora spotyka świeże, nieszablonowe spojrzenie studenta. Budujemy w ten sposób kulturę wzajemnego szacunku i otwartości na innowacje. W tym modelu błąd nie jest powodem do wstydu, lecz najcenniejszą lekcją. Studenci testują nieszablonowe rozwiązania w bezpiecznej przestrzeni, a ocena staje się merytorycznym feedbackiem. Absolwenci wychodzą na rynek pracy z mentalnością odkrywców, którzy nie boją się proponować zmian – mówi Michał Bojko, R&D Development Director w Dynatrace.

Strategiczna inwestycja Dynatrace w edukację

Dla Dynatrace udział w akademickich projektach to strategiczna inwestycja. Firma ma w planach dalsze rozszerzanie partnerstw i budowanie trwałych ekosystemów, w których współpraca edukacji z biznesem staje się stałym elementem procesu kształcenia.

– Transfer wiedzy działa w obie strony. My wnosimy know-how z realnych środowisk produkcyjnych, a uczelnia zapewnia możliwość eksperymentowania bez ryzyka i świeże spojrzenie. Student stoi pośrodku i korzysta z dwóch światów jednocześnie. Na rynku pracy potrzebne są osoby, które myślą systemowo i rozumieją, dlaczego nawet najbardziej złożone systemy czasami zawodzą – podsumowuje Michał Bojko.

Model współpracy wypracowany przez Dynatrace z Politechniką Gdańską i Uniwersytetem Gdańskim pokazuje, że najskuteczniejszą edukację zapewnia nie podręcznik, lecz realne problemy do rozwiązania, dostęp do narzędzi używanych w profesjonalnym środowisku oraz mentorów, którzy sami na co dzień mierzą się z wyzwaniami, o których uczą. Absolwenci takich programów wychodzą na rynek nie tylko z dyplomem, ale przede wszystkim z gotowością do mierzenia się z rzeczywistością, w której dane są niepełne, a jedyna pewna odpowiedź nie istnieje.

Fot. Klaus Pichler

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com