Dyrektywa NIS2 uderza w fotowoltaikę. Regulator może nakazać wymianę urządzeń

Polska notuje prawie 40-proc. dynamikę wzrostu w segmencie dużych farm PV. Jednak nowe regulacje unijne NIS2 wprowadzają ryzyko retroaktywnej wymiany urządzeń, co może być istotnym wyzwaniem dla inwestorów – mówi Wojciech Cetnarski, prezes Wento z grupy Equinor.

Według danych ARE na koniec maja 2026 r. łączna moc zainstalowana farm fotowoltaicznych o mocy co najmniej 10 MW przekroczyła w Polsce 3,7 GW. Segment rok do roku odnotował wzrost o 36,4 proc. To efekt decyzji inwestycyjnych sprzed 18–24 miesięcy, kiedy rynek był mniej nasycony, a projekty wielkoskalowe zyskiwały na znaczeniu po wyczerpaniu się puli projektów wiatrowych w aukcjach OZE.

Wento realizuje właśnie jedną z takich inwestycji – farmę fotowoltaiczną Grabin o docelowej mocy 191 MW. Składać się będzie z około 270 tys. paneli i zajmie 180 ha. Pierwszy etap (123 MW) ma zostać oddany w drugiej połowie 2027 r., drugi (68 MW) – niedługo później. Udział polskich firm w tej inwestycji szacowany jest na 65–70 proc. – głównie w zakresie usług budowlanych, transportowych i serwisowych.

Regulacje NIS2 jako nowe ryzyko

– Główne pozycje kosztowe to panele fotowoltaiczne, inwertery i stacje transformatorowe, które zwykle pochodzą z importu. Większy potencjał dla Polski widzę w rozwijaniu oprogramowania, automatyki i usług inżynieryjnych – dodaje Cetnarski. Jednocześnie zwraca uwagę na nowe zagrożenie regulacyjne: – Przepisy NIS2 przewidują, że w określonych wypadkach regulator może nakazać inwestorom działanie retroaktywne, czyli zmianę wyposażenia technologicznego, które już jest zamontowane – mówi.

Dyrektywa NIS2 dotyczy cyberbezpieczeństwa kluczowych systemów energetycznych. W przypadku farm PV oznacza to konieczność stosowania urządzeń spełniających określone klasy bezpieczeństwa. Ponieważ praktyka egzekwowania tych przepisów dopiero się kształtuje, inwestorzy postrzegają ją jako istotne źródło ryzyka. – Dostawcy spoza UE zaczynają się godzić na instalowanie oprogramowania od polskich firm, co otwiera nowe możliwości – wskazuje prezes Wento.

Wyzwania realizacyjne i relacje z lokalnymi społecznościami

Oprócz kwestii cyberbezpieczeństwa wyzwaniem pozostaje dostępność wykonawców. – Zwiększona aktywność inwestycyjna w OZE, magazyny energii i modernizację sieci powoduje, że wszystkie te segmenty konkurują o tych samych wykonawców i specjalistów – tłumaczy Cetnarski. Równie istotny jest dialog z lokalnymi społecznościami. – Nie rozwijamy projektów po cichu. Od początku rozmawiamy z mieszkańcami i dążymy do społecznej akceptacji – podkreśla. Zdarzały się przypadki, gdy po negatywnym stanowisku społeczności Wento rezygnowało z projektu.

Farma Grabin realizowana jest w modelu merchant – energia sprzedawana jest do spółki handlowej Danske Commodities z grupy Equinor, która zajmuje się dalszym obrotem. Portfel działających instalacji Wento to obecnie ponad 200 MW, w tym cztery farmy PV i jedna wiatrowa. Kolejne projekty w przygotowaniu obejmują zarówno instalacje poniżej, jak i powyżej 100 MW.

Źródło: WNP.PL, Fot. Quality Stock Arts / Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com