Ekstremalne ciepło w norweskim morzu uderza w przyrodę i rynek rybny

Latem 2025 r. norweskie morze doświadczyło rekordowych fal upałów, które grożą ekosystemom przybrzeżnym i mogą uderzyć w gospodarkę z eksportem łososia.

  • Latem 2025 r. temperatura wody na zachodnim wybrzeżu Norwegii sięgała 18 st. C, znacznie przekraczając średnią dla tego okresu.
  • Podwyższone temperatury zagrażają lasom wodorostów i łąkom trawy morskiej, które są siedliskiem wielu gatunków ryb i bezkręgowców.
  • Organizmy mało mobilne, takie jak małże i ostrygi, najbardziej cierpią z powodu braku możliwości migracji do chłodniejszych wód.
  • Łosoś atlantycki, kluczowy dla norweskiego eksportu ryb, jest narażony na stres, choroby i pasożyty, co zwiększa koszty produkcji.
  • W 2024 roku w Norwegii padło lub nie nadawało się do przetwórstwa aż 60 mln sztuk hodowanego łososia, co może poważnie wpłynąć na eksport.

Latem 2025 roku zachodnie wybrzeże Norwegii doświadczyło wyjątkowo wysokich temperatur wody morskiej, które utrzymywały się przez wiele tygodni. Jak wynika z analiz Havforskningsinstituttet (Instytut Badań Morskich), średnia temperatura dla tego okresu zwykle wynosiła 12–14 st. C, tymczasem w wielu miejscach odnotowano wartości sięgające 18 st. C, a lokalnie jeszcze wyższe. Zjawisko to może mieć konsekwencje zarówno dla ekosystemu, jak i dla gospodarki kraju.

Fala upałów była jedną z najsilniejszych od wielu lat i objęła znaczną część zachodniego wybrzeża Norwegii. Badania prowadzone przez zespół Havforskningsinstituttet rejestrowały utrzymujące się odchylenia od normy przez kolejne tygodnie letniego okresu, co wyróżniało ten rok na tle wcześniejszych lat i pomiarów historycznych.

– To jedna z najsilniejszych morskich fal upałów, jakie odnotowaliśmy w tej części kraju w nowoczesnej historii pomiarów – oceniła w raporcie z badań dr Silvana Yanet Gonzalez z zespołu badawczego w Havforskningsinstituttet – podkreślono.

Dokumenty Instytutu zawierają szczegółowe dane pomiarowe z wielu lokalizacji w zachodniej Norwegii, wskazujące na utrzymujące się przez długi czas odchylenia temperatury wody od średnich wieloletnich. Wskazuje to na nietypowo długi okres podwyższonych temperatur, który wymaga monitorowania w kolejnych latach.

Duże ryzyko dla ekosystemu

Podwyższona temperatura wody w norweskich obszarach przybrzeżnych stwarza ryzyko dla ekosystemów morskich. Szczególnie wrażliwe są lasy wodorostów i łąki trawy morskiej, które stanowią siedliska wielu gatunków ryb i bezkręgowców. Długotrwałe przegrzanie wody może prowadzić do degradacji tych środowisk, co może skutkować spadkiem bioróżnorodności i trwałymi zmianami w strukturze ekosystemów. Najbardziej dotknięte są organizmy mało ruchliwe, takie jak małże i ostrygi, które nie mogą przenieść się do chłodniejszych stref.

Naukowcy wskazują, że podwodne fale upałów mają również konsekwencje gospodarcze. Łosoś atlantycki, jeden z najważniejszych gatunków eksportowych Norwegii, rozwija się najlepiej w chłodnej i natlenionej wodzie. Wyższe temperatury zwiększają jego stres i podatność na choroby. Jednocześnie ciepła woda sprzyja rozwojowi pasożytów, w tym wszy łososiowej, co prowadzi do zwiększenia strat hodowlanych i kosztów produkcji. Choroby ryb hodowlanych mogą zarażać także dzikie populacje łososia.

Łosoś pozostaje jednym z głównych produktów eksportowych Norwegii, obok gazu ziemnego i ropy naftowej. Norweski urząd statystyczny SSB podał, że w 2024 roku wartość eksportu łososia wyniosła 120 mld koron, czyli ponad 43 mld złotych. Dane Havforskningsinstituttet wskazują, że w tym samym roku około 60 mln sztuk hodowanego łososia padło lub nie nadawało się do przetwórstwa z powodu chorób, pasożytów i osłabienia wywołanego wysoką temperaturą wody.

Źródło: Havforskningsinstituttet

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu