ElevenLabs, startup założony przez dwóch Polaków w Nowym Jorku, osiągnął wycenę 11 mld dolarów (ok. 39 mld zł) – to najdroższa prywatna firma technologiczna z polskim rodowodem w historii. To symbol głębokiej zmiany w polskiej gospodarce. Od biotechnologii (Polpharma inwestuje 80 mln zł w leki RNA), przez startupy medyczne z Poznania (StethoMe, Chitomed), po zaawansowane technologie (Vigo Photonics) – Polska staje się doliną krzemową Europy Środkowo-Wschodniej. Wsparciem są miliardy z funduszy i programy ekspansji zagranicznej.
- ElevenLabs – założony w 2022 przez Mateusza Staniszewskiego i Piotra Dąbkowskiego startup zakończył rundę finansowania (500 mln dolarów) z wyceną 11 mld dolarów (39 mld zł). Firma opracowała technologię syntezy i klonowania głosu opartą na AI, osiągając status jednorożca w dwa lata. To najdroższa polska prywatna firma w historii.
- Biotechnologia przyszłości – Polpharma otrzymała ponad 30 mln zł dofinansowania z NCBR na projekt leków opartych na RNA (terapie oligonukleotydowe). Całkowity koszt inwestycji to 80 mln zł, zakończenie planowane na 2029. To element budowy europejskich zdolności produkcyjnych w dziedzinie, która zdominuje medycynę przyszłości.
- Startupy z Poznania – w Poznańskim Parku Naukowo-Technologicznym działają przełomowe firmy: StethoMe (inteligentny stetoskop z AI, runda 3 mln euro), Chitomed (hydrożele z chitozanu i implanty 3D, runda seed 2 mln euro), BioCam.ai (endoskopia kapsułkowa) i EFM (telemedyczne urządzenie do wykrywania chorób serca). Wszystkie są na wysokim poziomie gotowości rynkowej i szukają inwestorów.
- Vigo Photonics i powrót produkcji do Europy – firma produkująca sensory podczerwieni (do czołgów, torów kolejowych, sond kosmicznych) planuje podwoić zatrudnienie do 2030 i buduje nową fabrykę chipów. To przykład trendu powrotu produkcji z Azji do Europy, w którym Polska staje się centrum innowacji.
- Wsparcie systemowe i sukcesy – BGK i fundusze zainwestują prawie 4 mld zł w startupy, PARP ogłosił 22 nabory na 1,3 mld zł. Program Polskie Mosty Technologiczne oferuje granty do 180 tys. zł na ekspansję. Efekt: w rankingu Financial Times znalazło się 7 polskich organizacji startupowych (w 2024 były 2), a Startup Hub Poland zajął 29. miejsce w Europie i 1. pod względem jakości mentoringu.
Gdy mówimy o polskich sukcesach technologicznych, nie sposób zacząć od nikogo innego niż od ElevenLabs. Firma założona przez Mateusza „Matiego” Staniszewskiego i Piotra Dąbkowskiego, dwóch polskich przedsiębiorców działających w Nowym Jorku, właśnie zakończyła rundę finansowania, pozyskując 500 milionów dolarów w lutym 2026 roku. Ta transakcja podniosła wycenę spółki do imponujących 11 miliardów dolarów, czyli około 39 miliardów złotych, co czyni ją najdroższą polską prywatną firmą w historii. Czym zajmuje się ElevenLabs? Firma opracowała zaawansowaną technologię syntezy i klonowania głosu opartą na sztucznej inteligencji, która pozwala generować niezwykle realistyczne nagrania mowy w wielu językach. Tempo wzrostu tego startupu jest wyjątkowo szybkie – od momentu założenia w 2022 roku osiągnął status jednorożca, czyli wycenę przekraczającą miliard dolarów, w zaledwie dwa lata, co jest jednym z najkrótszych takich okresów w historii branży technologicznej. Dziś ElevenLabs przekształca się z jednorożca w prawdziwego giganta rynku technologicznego, a jego sukces jest dowodem na to, że polscy twórcy potrafią konkurować z najlepszymi na świecie.
Biotechnologia przyszłości, czyli Polpharma stawia na RNA
Równolegle do sukcesów w sztucznej inteligencji, Polska buduje swoją pozycję w jednej z najbardziej strategicznych dziedzin przyszłości, jaką jest biotechnologia. W lutym 2026 roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Polpharma S.A. podpisały umowę o dofinansowanie innowacyjnego projektu, którego celem jest wdrożenie nowej generacji leków opartych na RNA. Projekt otrzyma ponad 30 milionów złotych dofinansowania z Programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki, w ramach instrumentu wsparcia technologii krytycznych – STEP. Jak podkreśla prof. Maria Mrówczyńska, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, mówimy o leczeniu na poziomie informacji genetycznej. Ta dziedzina błyskawicznie rozwija się w USA i Azji, podczas gdy Europa stoi na strategicznym rozdrożu: albo zainwestuje w budowę własnych zdolności produkcyjnych i technologicznych, albo w ciągu kilku lat całkowicie uzależni się od importu tej klasy leków. Dlatego tak ważne jest wzmacnianie krajowego sektora biotechnologicznego. Projekt Polpharmy zakłada stworzenie nowoczesnej platformy wytwarzania leków opartych na RNA, które umożliwią stosowanie innowacyjnych terapii opartych na oligonukleotydach, pozwalających na precyzyjne wyciszanie aktywności genów odpowiedzialnych za choroby genetyczne, metaboliczne i onkologiczne. Sebastian Szymanek, prezes Polpharmy, podkreśla, że budujemy dziś zdolności do produkcji nowej klasy leków w Polsce, inwestując w elastyczność produkcyjną i rozwiązania, które umożliwią szybkie przejście od fazy rozwoju do gotowych postaci leków i płynne skalowanie w odpowiedzi na potrzeby pacjentów. Całkowity koszt projektu to blisko 80 milionów złotych, a jego zakończenie planowane jest na koniec 2029 roku.
Startupy deep-tech z Poznania, które zmieniają medycynę
Polska biotechnologia i technologie medyczne to nie tylko domena dużych graczy. W Poznańskim Parku Naukowo-Technologicznym działa całe grono startupów rozwijających przełomowe technologie, które są dziś gotowe na nowe inwestycje i podbój globalnych rynków. StethoMe to firma, która opracowała inteligentny stetoskop oraz oprogramowanie diagnostyczne oparte na algorytmach sztucznej inteligencji. System umożliwia precyzyjne osłuchiwanie płuc w warunkach domowych oraz zdalną ocenę nagrań przez algorytmy AI i lekarzy, co przekłada się na szybsze wykrywanie chorób układu oddechowego i możliwość skalowalnego monitoringu pacjentów. Spółka działa na poziomie gotowości technologicznej TRL 9, co oznacza pełną dojrzałość rynkową, i prowadzi rundę serii A w wysokości 3 milionów euro. Chitomed rozwija z kolei zaawansowane, bioresorbowalne hydrożele na bazie chitozanu klasy medycznej oraz spersonalizowane implanty drukowane w 3D z materiałów kościotwórczych. Technologia znajduje zastosowanie w regeneracji złożonych ubytków kostnych, między innymi w chirurgii szczękowo-twarzowej, a także w dermokosmetyce. Projekt również osiągnął dojrzałość rynkową i prowadzi rundę seed na poziomie 2 milionów euro, z czego 1,2 miliona euro zostało już zadeklarowane przez inwestorów. Do tego dochodzą takie perełki jak BioCam.ai, tworząca system endoskopii kapsułkowej umożliwiający bezbolesne badanie całego przewodu pokarmowego, czy EFM, rozwijający telemedyczne urządzenie do wcześniejszego wykrywania groźnych chorób serca. Wszystkie te startupy łączy silne zaplecze naukowe, wysoki poziom gotowości technologicznej i ambitne plany skalowania oraz internacjonalizacji.
Vigo Photonics i powrót produkcji do Europy
Nie tylko startupy, ale także bardziej dojrzałe firmy technologiczne udowadniają, że Polska ma się czym pochwalić na światowych rynkach. Vigo Photonics, firma produkująca zaawansowane sensory podczerwieni pod Warszawą, jest tego doskonałym przykładem. Jej produkty znajdują zastosowanie w najbardziej wymagających obszarach – od torów kolejowych, przez czołgi, aż po sondy kosmiczne. Adam Piotrowski, dyrektor zarządzający Vigo Photonics, w rozmowie z niemiecką telewizją publiczną Tagesschau nie kryje optymizmu.
– Firma zatrudnia dziś około 200 osób, ale do 2030 roku planuje więcej niż podwoić tę liczbę, a w planach jest budowa nowej fabryki chipów. Europa stawia dziś na technologiczną suwerenność, co sprawia, że produkcja wraca z Azji do Europy, a Polska staje się centrum zarówno dla produkcji, jak i dla innowacji – podkreśla Piotrowski. Jego zdaniem, patrząc na powstające w Polsce fabryki, infrastrukturę, drogi i centra danych, można być dumnym z tego, gdzie dziś jesteśmy jako kraj. Ale dla niego i dla wielu jego rodaków oczywiste jest, że to dopiero początek drogi. To ta mentalność, ten głód sukcesu i awansu, o którym mówią eksperci, napędza polską gospodarkę i sprawia, że Polska rozwija się w tempie, jakiego dawno nie widziano w Europie.
Miliardy na innowacje, czyli jak państwo wspiera startupy
Te wszystkie sukcesy nie byłyby możliwe bez odpowiedniego wsparcia systemowego. W styczniu 2026 roku Bank Gospodarstwa Krajowego ogłosił, że dwa fundusze – Future Tech Poland i Innovate PL FoF – w ciągu trzech lat zainwestują prawie 4 miliardy złotych w polskie startupy, przy czym połowę finansowania w obu wehikułach zapewni BGK. Jarosław Dąbrowski, członek zarządu BGK, zapowiedział wtedy, że pierwsze decyzje inwestycyjne zapadną jeszcze w styczniu. Inspiracją dla tego programu był francuski plan Philippe’a Tibiego, który w ciągu kilkunastu lat zbudował we Francji sprawny system finansowania innowacji. Polski rząd chce powtórzyć ten sukces, zwiększając poziom inwestycji w stosunku do PKB. Dąbrowski podkreśla, że Polska jest w dwudziestce największych gospodarek świata, ale aby utrzymać się na tym poziomie, musi poprawić swoją pozycję w rankingach innowacyjności, a do tego niezbędne są znaczące nakłady finansowe. Równolegle Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości planuje w 2026 roku przeprowadzić 22 nabory na łączną kwotę blisko 1,3 miliarda złotych. W ramach programu „Startup Booster Poland – Smart UP” młodzi przedsiębiorcy mogą otrzymać wsparcie finansowe do 400 tysięcy złotych na rozwój i przetestowanie produktu, a także indywidualną ścieżkę akceleracji, mentoring i specjalistyczne usługi. Z kolei program „Platformy startowe dla nowych pomysłów” oferuje startupom z Polski Wschodniej do 600 tysięcy złotych na przygotowanie firmy i rozpoczęcie sprzedaży, a w kolejnym etapie nawet 2 miliony złotych na skalowanie działalności.
Polskie Mosty Technologiczne, czyli ekspansja na globalne rynki
Sam kapitał to jednak nie wszystko. Równie ważne jest wsparcie w ekspansji na rynki zagraniczne. Program Polskie Mosty Technologiczne, realizowany przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu, oferuje mikro, małym i średnim firmom granty w wysokości do 180 tysięcy złotych na wejście z innowacją na wybrane rynki pozaunijne. W 2026 roku zaplanowano cztery nabory, obejmujące rynki takie jak USA, Kanada, Brazylia, Wielka Brytania, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Maroko, Turcja, Japonia, Chiny, Wietnam i RPA. Dla polskich firm z branży IT, biotechnologii, zielonych technologii, medycyny czy gier komputerowych to ogromna szansa na zdobycie międzynarodowych kontraktów i budowę globalnej pozycji. Uczestnicy programu mogą liczyć nie tylko na dofinansowanie, ale także na udział w warsztatach z ekspertami, przygotowanie strategii ekspansji oraz opiekę ekspertów z Zagranicznych Biur Handlowych PAIH. To kompleksowe wsparcie, które pozwala polskim firmom ograniczyć ryzyko związane z wejściem na nowe, nieznane rynki i skupić się na tym, co potrafią najlepiej – tworzeniu innowacyjnych produktów.
Polska w europejskiej czołówce. Rekord w rankingu Financial Times
Wszystkie te wysiłki przynoszą wymierne efekty. W lutym 2026 roku „Financial Times” po raz pierwszy wyróżnił aż 7 polskich organizacji startupowych w prestiżowym rankingu 180 hubów innowacyjności w Europie. W debiutanckiej edycji z 2024 roku znalazło się zaledwie dwóch reprezentantów z Polski, w 2025 roku liczba ta wzrosła do czterech, a dziś, w edycji 2026, jest ich aż siedem. Warszawski Startup Hub Poland otwiera krajową listę najlepszych organizacji startupowych, plasując się na 29. miejscu w Europie i będąc jednocześnie najwyżej ocenioną organizacją w Europie Środkowo-Wschodniej. Co więcej, polski hub zajął pierwsze miejsce w Europie pod względem jakości mentoringu. Paulina Brym-Ciuba, prezes Startup Hub Poland, podkreśla, że takie wyróżnienia są sygnałem dla inwestorów i startupów, że region Europy Środkowo-Wschodniej jest miejscem, gdzie rodzą się nowatorskie pomysły, rozwija się mentoring i powstają technologie przyszłości. Maciek Sadowski, główny ekspert i współzałożyciel Startup Hub Poland, dodaje, że za wyraźny wzrost pozycji Polski w głównym rankingu odpowiada wysoka jakość naszych startupów.
– Mamy już doświadczonych exitami liderów, inwestorów VC, aniołów biznesu, mocną kadrę merytoryczną, instytucje rządowe i samorządowe wsparcia innowacji oraz pokaźną liczbę organizacji, które ogniskują wysiłek tego pospolitego ruszenia na najlepszych startupach – mówi Sadowski.
Przyszłość, czyli polskie geny przedsiębiorczości
Co stoi za tymi wszystkimi sukcesami? Zdaniem ekspertów, kluczem jest polska mentalność. Grzegorz Ciwoniuk, założyciel startupu WorkAI z Białegostoku, który pomaga firmom digitalizować biurowe procesy za pomocą sztucznej inteligencji, uważa, że Polacy mają w sobie gen przedsiębiorczości.
– Nie boimy się ryzyka, nie boimy się porażek. Z porażek uczymy się – mówi Ciwoniuk w rozmowie z Tagesschau. Christopher Fuß, kierujący warszawskim biurem Germany Trade & Invest, zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt.
– W Niemczech często słyszy się zdanie: chcę zabezpieczyć swój dobrobyt, chcę zachować swój dobrobyt. W Polsce tego nie ma. Tutaj chce się więcej osiągnąć, chce się awansować. Ten głód możemy w Niemczech podpatrzeć – mówi Fuß. To właśnie ten głód sukcesu, w połączeniu z rosnącym wsparciem systemowym, miliardami złotych z funduszy unijnych i krajowych oraz coraz dojrzalszym ekosystemem startupowym, sprawia, że Polska ma realną szansę stać się prawdziwą doliną krzemową Europy Środkowo-Wschodniej. Od ElevenLabs, przez biotechnologiczne perełki z Poznania, po Vigo Photonics – polskie firmy udowadniają, że potrafią konkurować z najlepszymi na świecie. Pytanie tylko, czy ten imponujący rozpęd uda się utrzymać i czy za kilka lat, zamiast mówić o pojedynczych sukcesach, będziemy mogli mówić o całej fali polskich startupów podbijających globalne rynki. Wszystkie przesłanki wskazują na to, że tak właśnie może być.
Fot. Freepik.

