Enea odpowiada ekologom i administracji ws. Elektrowni Kozienice. „Całkowicie nieuzasadnione”

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie dał Enei Wytwarzanie 60 dni na przedstawienie planu ograniczenia wpływu Elektrowni Kozienice na ekosystem Wisły. Spółka przyjęła wezwanie z zaskoczeniem i zapowiada, że będzie oczekiwać szczegółowych wyjaśnień od organów środowiskowych.

Enea Wytwarzanie od 2021 roku mierzy się z zarzutami organizacji ekologicznych, które wskazują, że otwarty układ chłodzenia elektrowni powoduje masowe ginięcie larw ryb w Wiśle. Najnowsze badania naukowe opublikowane w czasopiśmie „Knowledge & Management of Aquatic Ecosystems” sugerują, że rocznie na filtrach i w pompach może ginąć nawet 100 milionów młodych osobników. W odpowiedzi na decyzję RDOŚ spółka przekazała WNP.PL obszerne stanowisko.

– Z zaskoczeniem przyjęliśmy stanowisko Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie – czytamy w oświadczeniu Enei. Firma podkreśla, że od pięciu lat prowadzi monitoring wpływu elektrowni na ichtiofaunę i ściśle współpracuje z Instytutem Rybactwa Śródlądowego pod kierunkiem prof. Piotra Parasiewicza. – Dwukrotnie przedstawialiśmy wyniki badań, które nie wykazały wymiernego wpływu na warunki środowiskowe Wisły. W każdym przypadku niezależni eksperci potwierdzili ich wiarygodność – dodaje spółka.

Redukcja poboru wody i działania naprawcze

Enea Wytwarzanie informuje, że w ostatnich trzech latach ograniczyła pobór wody z Wisły o około 25 proc. To – jak tłumaczy – bezpośrednio zmniejsza negatywne oddziaływanie na organizmy wodne, bo wraz z mniejszą ilością wody do układu trafia mniej larw i narybku. Spółka zaznacza też, że w Elektrowni Kozienice wdrożono nowe rozwiązania minimalizujące wpływ na ekosystem rzeki.

– Wzywanie jakiegokolwiek podmiotu do działań naprawczych bez wydania formalnej decyzji potwierdzonej dowodami jest całkowicie nieuzasadnione – argumentuje koncern. Enea zapowiada, że będzie domagać się od RDOŚ dokładnych wyjaśnień, na jakiej podstawie organ uznał, że konieczne jest opracowanie planu naprawczego. Spółka podkreśla, że dotychczas nie przedstawiono żadnych dowodów na bezpośrednią szkodę dla Wisły spowodowaną działalnością elektrowni.

Dylemat: ochrona przyrody a stabilność systemu energetycznego

Elektrownia Kozienice to jeden z największych węglowych bloków w Polsce. Spośród jedenastu jednostek tylko najnowszy blok o mocy 1075 MW ma zamknięty obieg chłodzenia. Pozostałe – osiem bloków po 200 MW i dwa po 500 MW – korzystają z otwartego układu, który pobiera wodę z Wisły i po ogrzaniu zrzuca ją z powrotem. Organizacje ekologiczne (Towarzystwo na rzecz Ziemi, Eko-Unia, Greenmind i Wspólna Ziemia) proponują, by w nocy, gdy larwy ryb dryfują najliczniej, ograniczać pracę bloków z otwartym obiegiem.

Takie rozwiązanie może jednak być trudne do wdrożenia ze względu na konieczność utrzymania stabilności Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Wysłużone bloki węglowe mają swoje minima techniczne, a zastąpienie ich mocą z innych źródeł nie jest proste. Enea prawdopodobnie wykorzysta ten argument w dalszych rozmowach z RDOŚ. Na razie spółka ma 60 dni na odpowiedź. Jeśli nie przedstawi własnego planu, to Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska sam wskaże, jakie środki zaradcze należy podjąć – od tej decyzji Enea będzie mogła się jednak odwołać.

Źródło: WNP.PL, Fot. fotorince / Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com