TotalEnergies wznowiła przygotowania do realizacji wartego 20 mld USD projektu LNG w północnym Mozambiku. Choć sytuacja bezpieczeństwa w regionie się poprawiła, mieszkańcy miasteczka Palma skarżą się, że ściśle strzeżony teren inwestycji ogranicza im dostęp do źródeł utrzymania i pogłębia lokalne frustracje.
- Projekt Mozambique LNG został wstrzymany w 2021 r. po ataku islamistycznych bojowników na miasteczko Palma.
- W listopadzie 2025 r. TotalEnergies poinformowała o zniesieniu stanu siły wyższej i przygotowaniach do wznowienia budowy.
- Wokół inwestycji powstała strefa bezpieczeństwa o szerokości kilku kilometrów, ograniczająca mieszkańcom dostęp do łowisk i pól uprawnych.
- Lokalna społeczność wyraża rozczarowanie brakiem spodziewanych miejsc pracy i korzyści gospodarczych z projektu.
- Eksperci ostrzegają, że izolacja inwestycji i brak włączenia lokalnych społeczności mogą sprzyjać ponownemu rozwojowi rebelii w prowincji Cabo Delgado.
Projekt Mozambique LNG, prowadzony przez TotalEnergies, wkracza w kluczową fazę po czterech latach wstrzymania. Dla lokalnych mieszkańców, takich jak Fernando Cuna, kierownik hotelu w nadmorskim miasteczku Palma, wznowienie inwestycji wartej 20 miliardów dolarów oznacza nadzieję na powrót turystów i ożywienie gospodarki lokalnej [1].
Budowę projektu przerwano w 2021 roku po ataku bojowników powiązanych z Państwem Islamskim, w wyniku którego zginęło wielu mieszkańców Palma — miejscowości będącej centrum działań gazowych [2]. Obecnie, według doniesień, sytuacja bezpieczeństwa uległa poprawie, co skłoniło konsorcjum Mozambique LNG do zniesienia ogłoszonego wcześniej stanu siły wyższej i poinformowania rządu o planach wznowienia budowy.
Pomimo oficjalnych deklaracji, teren inwestycji jest dziś otoczony ściśle strzeżonym kordonem bezpieczeństwa, który tworzy kilkukilometrową strefę buforową. Ograniczenia te odcięły lokalną społeczność od łowisk i pól uprawnych, co pogłębia problemy ekonomiczne mieszkańców. Wielu z nich czuje się rozczarowanych i wykluczonych — pomimo obietnic pracy i rozwoju, korzyści z megaprojektu pozostają poza ich zasięgiem [3].
Brak wsparcia może prowadzić do buntu lokalsów
Eksperci ostrzegają, że izolowanie inwestycji i brak rzeczywistego wsparcia dla lokalnych społeczności mogą pogłębić napięcia społeczne w regionie. Taka strategia, zdaniem analityków, może paradoksalnie napędzać rebelię, której projekt miał zapobiegać. Trwający od kilku lat konflikt w prowincji Cabo Delgado pochłonął już tysiące ofiar i zmusił do ucieczki blisko milion osób, a nierozwiązane problemy ubóstwa i nierówności wciąż stanowią poważne zagrożenie dla długoterminowej stabilności regionu.
Źródło: Reuters

