MKiŚ przygotowało wstępną koncepcję zwolnienia produkcji cementu na cele obronne z połowy kosztów ETS. Drugą połowę rekompensowano by przemysłowi obronnemu, co ma wspierać inwestycje w schrony, fortyfikacje i infrastrukturę w ramach Tarczy Wschód.
- Propozycja MKiŚ przewiduje, że połowa kosztów zakupu cementu wynikających z ETS byłaby zdjęta z producentów, a połowa rekompensowana przemysłowi obronnemu.
- Koncepcja obejmuje także planowane w przyszłości dyskusje o zwolnieniach dla stali i produktów chemicznych używanych w sektorze obronnym.
- Wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu prognozuje zapotrzebowanie ok. 3 mln ton cementu na cele obronne w ciągu najbliższych 10 lat.
- Wydatki MON na infrastrukturę obronną rosną – w 2025 r. trzykrotnie wyższe niż w 2022 r., a w 2026 r. mają być 3,5 razy wyższe, obejmując budowę schronów, fortyfikacji i dróg.
- Projekt Tarcza Wschód, powiązany z potrzebami cementu strategicznego, ma zostać zakończony do 2028 r. i obejmuje m.in. systemy monitorowania granicy, rowy przeciwczołgowe oraz rozbudowę sieci GSM.
Resort klimatu opracował wstępną koncepcję, która ma na celu obniżenie kosztów produkcji cementu wykorzystywanego na potrzeby obronne i ochrony ludności. Jak poinformował Paweł Różycki, zastępca dyrektora Departamentu Ochrony Powietrza w Ministerstwie Klimatu i Środowiska (MKiŚ), propozycja zakłada, że połowa kosztów wynikających z uczestnictwa w Europejskim Systemie Handlu Uprawnieniami Emisji CO₂ (ETS) zostanie zdjęta z producentów cementu, natomiast druga połowa byłaby rekompensowana odbiorcom, czyli przede wszystkim przedsiębiorstwom z sektora obronnego.
W środę podczas obrad Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju Przemysłu Cementowego w Polsce, Różycki szczegółowo przedstawił założenia wstępnej koncepcji. – Chcielibyśmy, aby system rekompensat funkcjonował w taki sposób, że koszty ETS nie obciążałyby w pełni producentów cementu ani strategicznych odbiorców z sektora obronnego – wyjaśnił.
Zaznaczył, że rekompensata dla przemysłu obronnego byłaby oparta na danych dotyczących rzeczywistych transakcji cementowni z odbiorcami z tego sektora. – Dzięki temu wyprodukowany cement, przeznaczony na cele związane z bezpieczeństwem państwa i ochroną ludności, nie będzie generował nadmiernych kosztów, które mogłyby ograniczyć dostępność tego strategicznego surowca – dodał Różycki.
Propozycja resortu klimatu jest obecnie na etapie wstępnych analiz i koncepcyjnych rozmów, ale może stanowić istotny element wsparcia dla przemysłu obronnego oraz dla całego sektora strategicznych materiałów w Polsce, w tym przy produkcji cementu, stali czy innych produktów wykorzystywanych w projektach infrastrukturalnych o znaczeniu państwowym.
– Połowę rekompensaty dostawałby odbiorca – przemysł obronny, a połowę producent, czyli cementownie – wyjaśnił.
Realna szansa na sukces
Wstępna koncepcja wsparcia przemysłu obronnego w ramach unijnej polityki klimatycznej może mieć – zdaniem Różyckiego – realną szansę na przeforsowanie na forum UE, pod warunkiem że będzie ukierunkowana przede wszystkim na ulżenie sektorowi obronnemu. Przedstawiciel polskiego rządu podkreślił, że pomysł był już wstępnie omawiany z Prezydencją Duńską, a Polska poruszyła go przy okazji prac nad zmianami w europejskim prawie dotyczącym klimatu.
– Udało nam się wprowadzić zapis, że kwestie szybkiego wzmocnienia możliwości obronnych oraz strategicznych Europy będą brane pod uwagę, tak aby nie były nadmiernie obciążone polityką klimatyczną – wskazał Różycki. Zaznaczył, że szczegółowe dyskusje na ten temat prawdopodobnie rozpoczną się w przyszłym roku, ponieważ w drugiej połowie 2026 r. planowana jest rewizja dyrektywy ETS.
Dodał, że pierwsza połowa 2026 r. będzie czasem na przygotowanie gruntu pod właściwe negocjacje, tak aby dokument Komisji Europejskiej ze zmianami w systemie handlu emisjami mógł zostać przekazany i omówiony w odpowiednim terminie. Inicjatywa ma na celu znalezienie równowagi między ambicjami klimatycznymi UE a potrzebami strategicznymi państw członkowskich, w tym Polski, w zakresie bezpieczeństwa i przemysłu obronnego.
Przedstawiciele są pozytywnie nastawieni
Podczas ostatniego posiedzenia branży cementowej przedstawiciele sektora pozytywnie ocenili propozycje Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczące wsparcia produkcji materiałów budowlanych na potrzeby obronności.
Dariusz Gawlak, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu, poinformował, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat zapotrzebowanie na cement wykorzystywany w sektorze obronnym szacowane jest na około 3 mln ton.
– Proponujemy wyjęcie tej puli produktów z systemu EU ETS – dodał, podkreślając, że obecnie przemysł cementowy obciążony jest kosztami uprawnień do emisji CO₂ na poziomie 80–90 euro za tonę, a prognozy wskazują, że w nadchodzących latach cena ta może wzrosnąć nawet do 130 euro za tonę.
Wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda wyraził poparcie dla tej koncepcji, wskazując na jej strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa kraju.
– Zgodnie z ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej, MON co roku przeznacza ponad 5 mld zł m.in. na punkty schronienia i budowę schronów. Wszystko to wiąże się bezpośrednio z wykorzystaniem cementu, co stanowi istotny argument w rozmowach na szczeblu unijnym – zaznaczył.
Podczas dyskusji ministerstwo zaznaczyło również potrzebę gromadzenia danych dotyczących produkcji materiałów budowlanych i chemicznych przeznaczonych na cele obronne.
– To nie tylko kwestia cementu, ale także stali czy produktów chemicznych wykorzystywanych w sektorze obronnym. Spotkanie w tym szerszym gronie planujemy zorganizować na początku przyszłego roku – poinformował Różycki.
Z kolei gen. bryg. Jacek Sankowski, dyrektor departamentu infrastruktury w MON, wskazał, że w tym roku wydatki na infrastrukturę obronną są już trzykrotnie wyższe niż w 2022 r., a w 2026 r. będą planowane na poziomie 3,5 razy wyższym.
– Wojsko w większości korzysta z konstrukcji betonowych i żelbetonowych – podkreślił.
Sankowski przypomniał o realizowanym projekcie Tarcza Wschód, inwestycji mającej wzmocnić bezpieczeństwo Polski i całej wschodniej flanki NATO. Projekt obejmuje m.in. fortyfikacje, betonowe „jeże”, „zęby smoka”, rowy przeciwczołgowe, systemy monitorowania granicy i przestrzeni powietrznej, a także rozbudowę sieci GSM. Planowane zakończenie budowy Tarczy Wschód przewidziano na 2028 rok.
Dodał, że oprócz powstających baz wojskowych, niezbędne będą również garaże, place ćwiczeń i miejsca magazynowania zapasów, a dla ludności przewidziano budowę schronów i punktów schronienia, które zwiększą gotowość obronną kraju w sytuacjach kryzysowych.
Produkujemy ponad 17 milionów ton cementu
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), w ubiegłym roku produkcja cementu w Polsce wyniosła blisko 17,7 mln ton, co jest nieznacznie niższym wynikiem w porównaniu z rekordowym rokiem 2021, kiedy krajowe cementownie wyprodukowały 19,3 mln ton. Zdaniem ekspertów z Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych, w 2025 roku sprzedaż cementu może nie przekroczyć 18 mln ton, co wskazuje na stabilizację, ale jednocześnie pewne osłabienie rynku w porównaniu z latami szczytowymi.
Z kolei dane Centrum Analitycznego Izby Administracji Skarbowej w Warszawie pokazują, że w pierwszej połowie 2025 roku import cementu z Ukrainy przekroczył 400 tys. ton, podczas gdy w całym 2024 roku Polska sprowadziła z tego kraju ponad 650 tys. ton. Stowarzyszenia branżowe podkreślają, że jeśli obecny trend utrzyma się w drugiej połowie roku, łączny import cementu z Ukrainy może w 2025 roku zbliżyć się do miliona ton, co odpowiada rocznej produkcji jednej średniej cementowni w Polsce.
Eksperci wskazują, że zwiększone dostawy z Ukrainy mają istotny wpływ na krajowy rynek – mogą wpływać zarówno na ceny, jak i na bilans produkcyjny polskich cementowni, zwłaszcza w kontekście utrzymujących się kosztów energii i presji na modernizację zakładów przemysłowych. Jednocześnie branża podkreśla znaczenie monitorowania jakości importowanego cementu oraz harmonizacji norm technicznych, aby zagwarantować bezpieczeństwo i trwałość realizowanych inwestycji budowlanych w kraju.
Źródło: PAP

