Irańska ropa naftowa ponownie wypływa na światowy rynek tuż przed zniesieniem przez USA sankcji nałożonych na te ładunki. W ciągu ostatniego tygodnia do Azji wypłynęło ponad 30 milionów baryłek surowca, co pozwala znacznie większej liczbie krajów na jego zakup.
Jak zwraca uwagę agencja Bloomberg, wzrost eksportu odzwierciedla głównie odblokowanie wcześniej wstrzymanych transportów. Oznacza to, że statystycznie wolumen przewozowy może ponownie spaść, gdy tylko „zaległe” ładunki zostaną rozładowane. Obecnie dzienny eksport irańskiej ropy wynosi około 2 milionów baryłek – przed wojną było to nawet dziesięciokrotnie więcej.
Na wschód od wyspy Chark – największego hubu naftowego Iranu – zakotwiczone jest około 20 statków, które wznowiły załadunek tankowców po sześciotygodniowej przerwie. Kolejne jednostki powiązane z Teheranem, które wcześniej czekały na zniesienie blokady w pobliżu Pakistanu i Sri Lanki, właśnie kierują się w stronę Zatoki Perskiej po nowe ładunki.
Decyzja USA i jej skutki
Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych zniósł w poniedziałek sankcje na zakup irańskiej ropy naftowej do 21 sierpnia. Jest to 60-dniowy okres, w którym Waszyngton i Teheran będą dążyć do wynegocjowania trwałego porozumienia pokojowego. Zniesienie ograniczeń pozwala niemal każdemu – nawet amerykańskim rafineriom – na zakup i zapłatę za irański surowiec, przynajmniej w teorii.
– Wzrost ten odzwierciedla głównie usuwanie zablokowanych ładunków – stwierdziła agencja Bloomberg. Krótkoterminowy wzrost może przynieść Teheranowi korzyści w postaci zwiększonej sprzedaży przy mniejszych rabatach cenowych, biorąc pod uwagę potencjalnie szerszą bazę klientów.
Perspektywy dla rynku ropy
W praktyce Unia Europejska utrzymuje własne sankcje wobec Iranu, a inne kraje mogą potrzebować więcej niż 60 dni, aby przywrócić dawno zawieszone relacje handlowe. Mimo to, dla Teheranu to okazja do szybkiego zarobku i przetestowania, jak zareagują globalne rynki na większą podaż irańskiej ropy.
Obserwatorzy zwracają uwagę, że decyzja USA ma także wymiar geopolityczny – osłabia presję na Rosję i może zmienić układ sił na Bliskim Wschodzie. Na razie tankowce płyną głównie do Azji, gdzie popyt na surowiec pozostaje wysoki, a rafinerie chętnie sięgają po tańszą irańską ropę.
Źródło: WNP.PL, Fot. somkanae sawatdinak / Shutterstock

