W 2024 roku operatorzy sieci elektroenergetycznych wydali rekordową liczbę odmów przyłączenia do sieci instalacji odnawialnych. Problem utrzymuje się także w 2025 roku, utrudniając inwestycje w fotowoltaikę, wiatr i ciepłownictwo elektryczne. Branża apeluje o pilne zmiany, które umożliwią realizację celów transformacji energetycznej.
- W 2024 roku odnotowano 7817 odmów przyłączenia instalacji OZE o łącznej mocy 73,6 GW – to rekord w historii polskiej energetyki.
- Najczęściej odmawiano przyłączenia elektrowni fotowoltaicznych, które stanowiły ponad 90 proc. wszystkich przypadków.
- Operatorzy powoływali się głównie na brak warunków technicznych i ekonomicznych w sieciach przesyłowych.
- Sektor ciepłowniczy ostrzega, że bez dostępu do sieci nie zrealizuje celów dekarbonizacji i elektryfikacji ogrzewnictwa.
- Ministerstwo Energii zapowiada zmiany w przepisach i Strategię Rozwoju Ciepłownictwa do 2040 roku, która ma poprawić dostęp do sieci i zintegrować elektroenergetykę z ciepłownictwem.
W 2024 roku w Polsce padł niechlubny rekord – operatorzy sieci elektroenergetycznych wydali największą w historii liczbę odmów przyłączenia nowych instalacji odnawialnych źródeł energii (OZE) do sieci. Problem ten nie tylko nie został rozwiązany, ale – jak wskazują przedstawiciele branży – utrzymuje się również w bieżącym roku. Oznacza to, że coraz więcej inwestorów, którzy chcą produkować zieloną energię, nie może jej wprowadzać do sieci, ponieważ ta jest przeciążona lub brakuje w niej odpowiednich możliwości technicznych.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy przedsiębiorstw ciepłowniczych, które w ramach transformacji energetycznej i polityki dekarbonizacji są zachęcane do elektryfikacji, czyli przechodzenia z paliw kopalnych na zasilanie energią elektryczną – często pochodzącą z odnawialnych źródeł. Jak jednak zwracają uwagę przedstawiciele sektora, bez dostępu do sieci i możliwości przyłączenia nowych źródeł, plany elektryfikacji pozostają tylko na papierze. Z tego powodu ciepłownicy apelują o bardziej elastyczne podejście ze strony operatorów i administracji publicznej.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, operatorzy sieci przesyłowych i dystrybucyjnych mają obowiązek zawarcia umowy o przyłączenie z podmiotem, który się o to stara – ale tylko pod warunkiem, że istnieją techniczne i ekonomiczne możliwości takiego przyłączenia, a sam inwestor spełnia wymogi techniczne po swojej stronie. W praktyce oznacza to, że jeśli w danym miejscu sieć jest przeciążona lub wymaga kosztownej rozbudowy, operator może odmówić przyłączenia.
Istnieje jednak możliwość tzw. przyłączenia komercyjnego, które pozwala inwestorowi zrealizować projekt nawet wtedy, gdy warunki techniczne są trudne do spełnienia. W takim przypadku jednak to inwestor pokrywa pełne koszty rozbudowy lub modernizacji infrastruktury sieciowej niezbędnej do przyłączenia jego instalacji. To rozwiązanie, choć formalnie dostępne, jest często bardzo kosztowne – szczególnie dla mniejszych firm i samorządów, które nie dysponują dużymi budżetami inwestycyjnymi.
7817 odmów
W 2024 roku w Polsce padł nowy rekord liczby odmów przyłączenia do sieci elektroenergetycznej. Operatorzy systemów dystrybucyjnych (OSD) – czyli cztery największe spółki w kraju: Energa-Operator, Enea-Operator, PGE Dystrybucja i Tauron Dystrybucja – aż 7817 razy odmówili wydania warunków przyłączenia dla nowych źródeł energii. To więcej niż rok wcześniej, kiedy odnotowano 7448 odmów. Choć liczba przypadków wzrosła, to łączna moc projektów, którym odmówiono przyłączenia, była mniejsza niż w 2023 roku – wyniosła 73,58 GW wobec 83,51 GW w roku poprzednim.
Główną przyczyną odmów były ograniczenia techniczne sieci, czyli po prostu brak możliwości podłączenia nowych źródeł z powodu przeciążonych linii, niewystarczających mocy transformatorów czy braku rezerw w systemie. Z tego powodu wydano aż 4443 odmowy. W 2196 przypadkach powodem były względy ekonomiczne, czyli sytuacja, gdy koszt przyłączenia byłby zbyt wysoki w stosunku do potencjalnych korzyści. Co ciekawe, w 1178 przypadkach oba te czynniki – techniczne i ekonomiczne – wystąpiły jednocześnie, co dodatkowo pokazuje skalę problemu.
Największą grupę inwestycji, które nie doczekały się zgody na przyłączenie, stanowiły elektrownie fotowoltaiczne. Spośród wszystkich 6018 odmów wydanych przez czterech głównych operatorów, aż 5665 dotyczyło właśnie farm PV. To oznacza, że zdecydowana większość nowych projektów słonecznych nie mogła zostać zrealizowana z powodu ograniczeń sieci. Poza instalacjami fotowoltaicznymi, OSD odmówili przyłączenia także 134 farm wiatrowych, 100 biogazowni, 7 elektrowni wodnych i 3 biomasowych.
Ciepłownicy inwestują w OZE
Transformacja polskiego sektora ciepłowniczego w kierunku dekarbonizacji staje się coraz większym wyzwaniem dla przedsiębiorstw. Firmy te stoją przed koniecznością dostosowania swojej działalności do nowych wymogów klimatycznych i energetycznych, które zakładają znaczną redukcję emisji CO₂. Jak wskazują eksperci, podstawą tej transformacji ma być elektryfikacja, czyli zastępowanie tradycyjnych źródeł ciepła opartych na węglu lub gazie technologiami zasilanymi energią elektryczną – najlepiej pochodzącą z odnawialnych źródeł energii (OZE).
Sytuację komplikuje jednak rosnąca presja regulacyjna. Państwo zapowiada wprowadzenie nowych przepisów, które mają jeszcze bardziej zachęcać – a w niektórych przypadkach wręcz zmuszać – do inwestowania w OZE. Jednym z głównych instrumentów w tym zakresie ma być zaktualizowany Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), który stanowi podstawę polskiej polityki energetycznej na najbliższe lata.
Rozwój OZE ma przyspieszyć
Zgodnie z założeniami KPEiK, rozwój odnawialnych źródeł energii ma przyspieszyć zarówno na obszarach miejskich, jak i wiejskich. Kluczowym elementem tego planu są tzw. obszary przyspieszonego rozwoju odnawialnych źródeł (OPRO) – koncepcja wynikająca z unijnej dyrektywy RED III. Ich celem jest uproszczenie procedur administracyjnych, skrócenie czasu wydawania pozwoleń i zwiększenie inwestycji w zieloną energię tam, gdzie jest to technicznie i środowiskowo uzasadnione.
Podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ciepłownictwa, wiceminister energii Konrad Wojnarowski omówił kluczowe kierunki, które znajdą się w KPEiK oraz w mającej powstać po jego zatwierdzeniu Strategii Rozwoju Ciepłownictwa do 2040 roku. Zwrócił uwagę, że priorytetem rządu będzie nie tylko elektryfikacja ciepłownictwa systemowego i indywidualnego ogrzewnictwa, ale także integracja międzysektorowa – czyli łączenie systemów ciepłowniczych z sieciami elektroenergetycznymi. Taka współpraca ma umożliwić bardziej efektywne wykorzystanie energii elektrycznej, zwłaszcza tej pochodzącej z OZE.
Ważnym elementem przyszłej strategii ma być również rozwój technologii magazynowania ciepła. Pozwoli to na lepsze zarządzanie energią i stabilizowanie systemu, szczególnie w momentach, gdy produkcja energii z odnawialnych źródeł – np. z wiatru czy słońca – jest ograniczona. Zdaniem resortu energii, inwestycje w magazyny ciepła będą jednym z filarów nowoczesnego, niskoemisyjnego systemu ciepłowniczego w Polsce.

