Nowa dotacja do fotowoltaiki miała pomóc prosumentom, ale niejasny zapis o limicie 120% produkcji energii może oznaczać utratę wsparcia.
- Regulamin nie precyzuje, czy limit 120% dotyczy całkowitej produkcji energii z PV, czy tylko nadwyżek oddanych do sieci.
- Uwzględnienie autokonsumpcji znacząco zmienia wyliczenia i może obniżyć dopuszczalny poziom poboru energii z sieci.
- Osoby z nowymi instalacjami nie mają pełnych danych rocznych, a regulamin nie wskazuje jasno, czy wystarczą symulacje projektowe.
- Niespełnienie warunku może skutkować całkowitą utratą dotacji, nawet jeśli instalacja została poprawnie zaprojektowana technicznie.
- Niejasne zapisy zwiększają ryzyko inwestycyjne i sprawiają, że o przyznaniu wsparcia może decydować interpretacja urzędnicza, a nie parametry instalacji.
W propozycji nowego programu dotacyjnego obejmującego instalacje fotowoltaiczne i magazyny energii pojawił się zapis, który może mieć znaczenie dla przyszłych beneficjentów. Chodzi o warunek dotyczący dopasowania mocy mikroinstalacji fotowoltaicznej do wielkości zużycia energii elektrycznej przez gospodarstwo domowe. Zdaniem części potencjalnych uczestników programu sam warunek doboru mocy w relacji do zużycia energii może prowadzić do niepewności przy ocenie wniosków o dofinansowanie.
W propozycji regulaminu nowej dotacji pojawił się szczegółowy warunek odnoszący się do tego, jak powinno wyglądać dopasowanie instalacji do zapotrzebowania beneficjenta w skali rocznego okresu rozliczeniowego:
– Moc mikroinstalacji fotowoltaicznej powinna być dostosowana do rocznego zapotrzebowania na energię elektryczną. Mikroinstalacja fotowoltaiczna powinno być tak dobrana, aby całkowita ilość energii elektrycznej wyprodukowanej i odprowadzonej do sieci energetycznej przez mikroinstalację objętą dofinansowaniem w rocznym okresie rozliczeniowym nie przekroczyła 120% całkowitej ilości energii elektrycznej pobranej z sieci energetycznej przez Beneficjenta (Wnioskodawcę) w tym samym okresie rozliczeniowym – przekazano.
Pojawiają się obawy, że w praktyce trudno będzie ocenić, kiedy instalacja spełnia taki warunek. Regulamin posługuje się sformułowaniami, które nie są jednoznaczne, szczególnie w odniesieniu do energii faktycznie wyprodukowanej i odprowadzonej do sieci. Wskazanie w tekście warunku „ilości energii elektrycznej wyprodukowanej i odprowadzonej do sieci” otwiera pytania o to, jak powinny być liczone określone wartości i jakie dane należy uwzględniać przy ocenie zgodności z tym wymogiem.
Trudność interpretacji może wynikać z tego, że w regulaminie nie ma jasnych definicji, np. czy przy ocenie limitu energii należy uwzględnić tylko energię wprowadzoną do sieci w określonych godzinach, czy również tę zużytą bezpośrednio na miejscu. Brak precyzyjnych definicji i wskazówek dotyczących metod obliczeń może oznaczać, że różne podmioty oceniające wnioski będą stosować odmienne kryteria. To z kolei może mieć wpływ na decyzje o przyznaniu dofinansowania nawet wtedy, gdy instalacja została prawidłowo zaprojektowana i zamontowana.
Nowy zapis w regulaminie dotacji ma na celu zapewnienie dopasowania mocy instalacji do potrzeb energetycznych odbiorcy, jednak zastosowane sformułowania wymuszają konieczność doprecyzowania sposobu ich rozumienia. W przeciwnym razie weryfikacja warunków formalnych programu może stać się źródłem niepewności dla osób, które planują inwestycje w fotowoltaikę i magazyny energii na podstawie oczekiwanego wsparcia finansowego.
Problematyczny zapis
Nie ma jednoznacznego doprecyzowania, czy chodzi wyłącznie o ilość energii elektrycznej wprowadzonej do sieci po odliczeniu zużycia na potrzeby własne budynku, czy o całkowitą produkcję instalacji fotowoltaicznej, bez względu na to, jaka część tej energii została wykorzystana na miejscu. Te dwa sposoby liczenia prowadzą do różnych wartości końcowych, a to bezpośrednio wpływa na ocenę, czy spełniony został próg 120%.
Przy uproszczonym założeniu, że 1 kWp mocy instalacji fotowoltaicznej w polskich warunkach wytwarza przeciętnie około 1000 kWh energii elektrycznej rocznie, można przyjąć, że system produkujący 1000 kWh dawałby możliwość pobrania z sieci maksymalnie 1200 kWh. Takie wyliczenie jest jednak prawidłowe tylko wtedy, gdy pod uwagę brana jest pełna produkcja instalacji. W sytuacji, gdy część energii zostaje zużyta na bieżąco w budynku, ilość energii oddanej do sieci jest niższa. Przy autokonsumpcji na poziomie 20% do sieci trafiłoby około 800 kWh. W takim wariancie limit poboru energii z sieci, odpowiadający 120%, wynosiłby 960 kWh. Brak jednoznacznego wskazania, który sposób liczenia należy zastosować, powoduje rozbieżności w możliwych obliczeniach.
Kolejna trudność dotyczy instalacji uruchomionych w trakcie roku, na przykład pod koniec lata lub jesienią. W takim przypadku nie ma jeszcze pełnego dwunastomiesięcznego okresu pracy systemu. Oznacza to brak kompletnych danych dotyczących rocznej produkcji energii, ilości energii przekazanej do sieci oraz wielkości poboru z sieci w skali całego roku. Możliwe jest posłużenie się szacunkami projektowymi albo symulacjami uzysku energii, jednak nie są to dane oparte na rzeczywistych odczytach z całego roku. Nie wskazano wprost, czy takie wyliczenia mogą stanowić wystarczającą podstawę do oceny spełnienia wymogu.
Niespełnienie opisanego warunku skutkuje brakiem przyznania wsparcia finansowego. Jeżeli parametry instalacji oraz sposób rozliczania energii nie będą zgodne z wymaganym limitem, wniosek nie uzyska dofinansowania. Znaczenie ma również termin ponoszenia kosztów. Okres kwalifikowalności wydatków obowiązuje do 31 października. Od 1 listopada zaczyna obowiązywać inny program, w którym wsparcie obejmuje wyłącznie magazyny energii, bez możliwości uzyskania środków na samą instalację fotowoltaiczną.
Dla części osób planujących inwestycję oznacza to konieczność podejmowania decyzji przy niepełnych informacjach. Z jednej strony dostępna jest możliwość uzyskania dotacji, z drugiej istnieje ryzyko, że przyjęty sposób obliczeń nie zostanie uznany za właściwy przy ocenie wniosku. W praktyce o przyznaniu środków może zdecydować przyjęta metoda interpretacji zapisów, a nie wyłącznie parametry techniczne samej instalacji.
Fot. Unsplash.

