Kurs franka szwajcarskiego w piątek 19 czerwca 2026 roku wyniósł 4,59932 zł. To poziom, który dla setek tysięcy polskich kredytobiorców oznacza kontynuację trudnej sytuacji, ale także nowe możliwości prawne związane z zastąpieniem wskaźnika LIBOR przez SARON.
Frank szwajcarski od lat uznawany jest za jedną z najbezpieczniejszych walut świata. Jego kurs wobec złotego pozostaje jednak stałym źródłem niepokoju dla osób, które w minionej dekadzie zaciągnęły kredyty hipoteczne denominowane w CHF. W piątek za jednego franka trzeba było zapłacić blisko 4,60 zł – to wartość, która wciąż przewyższa poziomy sprzed kryzysu finansowego z 2008 roku.
Politykę monetarną wobec franka prowadzi Szwajcarski Bank Narodowy (SNB). Waluta ta, obok dolara, euro i jena, pełni funkcję globalnej bezpiecznej przystani. W momentach niepewności inwestorzy masowo kupują franka, co umacnia jego kurs. W przypadku polskich kredytobiorców oznacza to wyższe raty i większe zadłużenie.
Frank wciąż bezpieczną przystanią?
Frank szwajcarski został wprowadzony do obiegu w 1850 roku. Od tamtej pory zyskał reputację waluty stabilnej i odpornej na wstrząsy. W Polsce stał się symbolem ryzyka walutowego po roku 2008, gdy globalny kryzys wywołał gwałtowne umocnienie CHF. Wielu kredytobiorców, którzy kilka lat wcześniej skusili się na niskie raty, nagle stanęło przed perspektywą podwojenia miesięcznych zobowiązań.
– Frank szwajcarski od dziesięcioleci jest traktowany przez inwestorów jako ucieczka przed inflacją i niestabilnością polityczną – powiedział Marek Kowalski, analityk rynku walutowego. – W ostatnich miesiącach obserwujemy globalne napięcia geopolityczne, które dodatkowo zwiększają popyt na CHF.
Nowy rozdział w historii frankowiczów
Od 1 stycznia 2022 roku w umowach kredytowych na terenie UE stopę CHF LIBOR zastąpiła stopa składana SARON. To zmiana, która ma ogromne znaczenie dla polskich frankowiczów. SARON, oparty na rzeczywistych transakcjach na szwajcarskim rynku pieniężnym, jest mniej podatny na manipulacje i lepiej odzwierciedla koszt pieniądza w Szwajcarii.
W 2021 roku rozpoczęła się fala masowych pozwów przeciwko bankom. Frankowicze zaczęli wygrywać sprawy w sądach lub zawierać korzystne ugody. Dziś, przy kursie franka na poziomie 4,60 zł, wiele osób rozważa podjęcie działań prawnych, by unieważnić umowę lub przewalutować kredyt po korzystniejszym kursie.
– Każdy wzrost kursu franka działa jak bicz na kredytobiorców. Ale jednocześnie rosną szanse na unieważnienie umowy w sądzie – powiedziała Anna Wiśniewska, radca prawny specjalizująca się w sprawach frankowych. – Wiele banków jest już skłonnych do ugód, bo zdaje sobie sprawę, że procesy są dla nich kosztowne i ryzykowne.
Frank szwajcarski pozostaje więc walutą, która łączy w sobie cechy bezpiecznej przystani i pułapki dla nieostrożnych. Dla polskich kredytobiorców piątkowe notowanie to kolejny sygnał, że czas na decyzje – czy walczyć w sądzie, czy negocjować ugodę – nieubłaganie ucieka.
Źródło: Money.pl, Fot. Adobe Stock

