Globalne inwestycje w gaz ziemny w 2026 roku sięgną 330 mld dolarów, osiągając najwyższy poziom od dekady. Zamówienia na nowe elektrownie gazowe w 2025 roku wyniosły 130 GW – to najwięcej od 25 lat.
Za boomem stoi przede wszystkim rosnące zapotrzebowanie na energię ze strony centrów danych, zwłaszcza w USA, oraz rozwój eksportu skroplonego gazu ziemnego (LNG). W ten trend wpisuje się też Polska, która intensywnie rozbudowuje moce gazowe. Polski Instytut Ekonomiczny ostrzega jednak przed ryzykiem nadmiernego uzależnienia od tego paliwa w kontekście celów klimatycznych.
Miedzynarodowa Agencja Energetyki szacuje, że wartość globalnych inwestycji w sektorze energetycznym w 2026 r. wyniesie 3,4 bln dolarów, co oznacza wzrost o 5 proc. rok do roku. Niemal dwukrotnie więcej – 2,2 bln dolarów – pochłoną czyste technologie. Nakłady na ropę naftową spadają trzeci rok z rzędu, poniżej 500 mld dolarów. Gaz jest wyjątkiem.
Gazowa gorączka na świecie
Inwestycje w wydobycie gazu i infrastrukturę gazową w 2026 r. sięgną 330 mld dolarów – to najwyższy poziom od dekady. Jak czytamy w „Tygodniku Gospodarczym” PIE: „Obecne inwestycje w wydobycie gazu ziemnego i infrastrukturę gazową są ukierunkowane przede wszystkim na zaspokojenie krajowego popytu w państwach dysponujących znacznymi zasobami surowca. Jednak istotną część stanowią również projekty nastawione na eksport, zwłaszcza nowa fala inwestycji w eksport skroplonego gazu ziemnego (LNG), realizowanych głównie w USA i Katarze”. Trend przybrał na sile w 2025 r., gdy zatwierdzono projekty zwiększające zdolności eksportowe LNG o ponad 100 mld m3 rocznie.
Globalne zamówienia na nowe elektrownie gazowe osiągnęły w 2025 r. poziom 130 GW – najwyższy od 25 lat. Głównym czynnikiem był popyt na energię ze strony centrów danych w USA. „Ta sama przyczyna stoi również niemal za wszystkimi zamówieniami na turbiny gazowe przeznaczone do wytwarzania energii na potrzeby własne, których łączna wartość w 2025 r. wyniosła 28 mld dolarów. Tak duży popyt ze strony jednego państwa ogranicza dostępność turbin dla projektów planowanych do realizacji w najbliższych latach w innych częściach świata” – podają eksperci PIE. Projekty elektrowni gazowych o łącznej wartości przekraczającej 400 mld dolarów, planowane do 2030 r., są zagrożone opóźnieniem z powodu niewystarczającej przepustowości producentów turbin, podaje agencja Bloomberg.
Polska na gazowej fali
Polska wpisuje się w trend wzrostu zapotrzebowania na infrastrukturę gazową. „W transformacji polskiego systemu energetycznego gaz ziemny uznawany jest za paliwo przejściowe, które w perspektywie najbliższych 10–15 lat pozwoli na zastąpienie jednostek węglowych charakteryzujących się wyższymi emisjami niż gazowe” – wynika z analizy PIE. Moc zainstalowana elektrowni gazowych w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym wynosi już ponad 6 GW, a kolejne 6,9 GW jest w realizacji.
PIE przestrzega jednak przed ryzykiem przeskalowania inwestycji w obliczu celów neutralności klimatycznej. „Utrwalają one również zależność od importu paliwa, w przeważającej mierze od państw spoza UE” – podsumowuje instytut. Eksperci wskazują, że choć rozbudowa mocy gazowych jest niezbędna do wypełniania luk po wygaszanych elektrowniach węglowych, konieczne jest zachowanie ostrożności, by nie popaść w nową pułapkę paliwową.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Leszek Kobusinski

