Statystyczny Polak zarabia 7145 zł. Nowe dane GUS

Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o wynagrodzeniach we wrześniu 2025 roku. Mediana płac w gospodarce narodowej wyniosła 7145,33 zł brutto – to o 17,4 proc. mniej niż przeciętne wynagrodzenie (8649,13 zł). Oznacza to, że połowa Polaków zarabiała mniej niż 7145 zł, a połowa więcej. 10 proc. najlepiej zarabiających otrzymało co najmniej 13.565 zł, a 10 proc. najgorzej zarabiających – nie więcej niż 4666 zł.

  • We wrześniu 2025 roku mediana wynagrodzeń miesięcznych brutto w gospodarce narodowej wyniosła 7145,33 zł. To kluczowy wskaźnik, który oznacza, że połowa pracowników zarabiała mniej niż ta kwota, a połowa więcej. W porównaniu z sierpniem 2025 mediana spadła nominalnie o 1,8 proc., ale w ujęciu rocznym wzrosła o 6,9 proc.
  • Przeciętne (średnie) wynagrodzenie brutto w tym samym okresie wyniosło 8649,13 zł. Było więc o 17,4 proc. wyższe od mediany, co pokazuje, że rozkład płac w Polsce jest silnie prawoskośny – stosunkowo niewielka grupa bardzo wysokich zarobków podnosi średnią. Średnia zmalała o 2,0 proc. w stosunku do sierpnia, ale wzrosła o 7,1 proc. rok do roku.
  • GUS podał także dane o decylach. 10 proc. najmniej zarabiających otrzymało wynagrodzenie co najwyżej 4666,00 zł (pierwszy decyl). Z kolei 10 proc. najlepiej zarabiających otrzymało co najmniej 13.565,16 zł (dziewiąty decyl). To pokazuje ogromną rozpiętość zarobków w polskiej gospodarce.
  • W podmiotach o liczbie pracujących 9 i mniej osób mediana wynagrodzeń brutto była równa płacy minimalnej obowiązującej w tym okresie. Oznacza to, że w najmniejszych firmach połowa pracowników zarabiała minimalne wynagrodzenie lub mniej, co pokazuje ich trudną sytuację finansową.
  • Dla porównania, w styczniu 2026 roku przeciętne wynagrodzenie w dużych przedsiębiorstwach niefinansowych wyniosło 9002,47 zł brutto – było tylko o 6,1 proc. wyższe niż rok wcześniej. To dane pokazujące spowolnienie dynamiki wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw.

Główny Urząd Statystyczny zaprezentował informację o medianie wynagrodzeń miesięcznych brutto w gospodarce narodowej za wrzesień 2025 roku. To kluczowy wskaźnik, który lepiej niż średnia arytmetyczna oddaje rzeczywisty poziom zarobków w społeczeństwie. O ile przeciętne wynagrodzenie może być zawyżane przez pensje najlepiej opłacanych specjalistów, o tyle mediana wskazuje dokładnie środkową wartość – połowa pracowników zarabia mniej niż ta kwota, połowa więcej.

We wrześniu 2025 roku mediana wynagrodzeń miesięcznych brutto wyniosła 7145,33 złotych. To kwota niższa o 17,4 procent od przeciętnego wynagrodzenia brutto, które w tym samym okresie ukształtowało się na poziomie 8649,13 złotych.

W ujęciu miesięcznym mediana zmalała nominalnie o 1,8 procent w stosunku do sierpnia 2025 roku. W porównaniu z analogicznym miesiącem roku poprzedniego odnotowano jednak wzrost nominalny o 6,9 procent.

Statystyki pokazują również ogromne rozwarstwienie dochodów w Polsce. Dziesięć procent najmniej zarabiających osób otrzymało wynagrodzenie co najwyżej w wysokości 4666 złotych – to tak zwany decyl pierwszy. Z kolei dziesięć procent najlepiej opłacanych pracowników mogło liczyć na wynagrodzenie co najmniej 13.565,16 złotych, co stanowi decyl dziewiąty.

Szczególnie trudna sytuacja panuje w najmniejszych podmiotach gospodarczych. W firmach o liczbie pracujących 9 i mniej osób mediana wynagrodzeń brutto była równa płacy minimalnej obowiązującej w tym okresie. To dowód na to, że mikroprzedsiębiorstwa wciąż oferują najniższe wynagrodzenia i mają ograniczone możliwości podnoszenia pensji.

Zapisz się do newslettera!

Przeciętne wynagrodzenie w styczniu. Sezonowy spadek po rekordowym grudniu

Równolegle Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępne dane dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw za styczeń 2026 roku. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyniosło 9002,47 złotych, co oznacza wzrost o 6,1 procent w porównaniu ze styczniem 2025 roku.

To jednak wynik wyraźnie niższy od oczekiwań ekonomistów, którzy prognozowali wzrost na poziomie około 7,2 procent. W ujęciu miesięcznym nastąpił zauważalny spadek – w grudniu 2025 roku przeciętne wynagrodzenie osiągnęło rekordowy poziom 9583,31 złotych brutto. Oznacza to spadek o ponad 580 złotych w ciągu miesiąca, czyli o około 6,1 procent.

Analitycy uspokajają jednak, że nie jest to sygnał załamania, lecz zjawisko sezonowe. Grudniowe wyniki są tradycyjnie zawyżane przez premie roczne, nagrody świąteczne, dodatki z okazji Dnia Górnika oraz inne składniki wynagrodzeń wypłacane jednorazowo pod koniec roku. W styczniu tych dodatkowych świadczeń już nie ma, co naturalnie obniża statystyczną średnią.

GUS w swoim komunikacie precyzyjnie wyjaśnia przyczyny tej zmiany. Na początku roku odnotowano mniejszą skalę wypłat nagród uznaniowych, motywacyjnych czy jubileuszowych. To właśnie brak tych ekstra dodatków, które obok pensji zasadniczej wliczają się do średniej, spowodował, że styczniowy pasek płacowy statystycznego pracownika wyglądał skromniej niż w grudniu.

Realne wynagrodzenia w Polsce rosną

Kluczowe znaczenie dla oceny sytuacji materialnej Polaków ma jednak nie tylko nominalny wzrost wynagrodzeń, lecz ich siła nabywcza. Według wstępnych danych inflacja CPI w styczniu 2026 roku wyniosła 2,2 procent rok do roku. Oznacza to, że realne wynagrodzenia wzrosły o około 3,9 procent.

To już trzydziesty miesiąc z rzędu, w którym płace rosną szybciej niż ceny. Ostatni raz tak długi okres wzrostu realnych wynagrodzeń obserwowano przed kryzysem inflacyjnym wywołanym pandemią i kryzysem energetycznym. Najwyższą dynamikę odnotowano w marcu 2024 roku, gdy realne wynagrodzenia rosły w tempie około 10 procent rok do roku – był to najwyższy wynik od ponad 25 lat.

Rosnące realne dochody gospodarstw domowych mają bezpośredni wpływ na konsumpcję. Dane Narodowego Banku Polskiego wskazują, że spożycie gospodarstw domowych odpowiada za ponad 55 procent polskiego PKB. Wzrost realnych wynagrodzeń oznacza większą skłonność do wydatków, co wspiera handel detaliczny, usługi oraz wzrost gospodarczy.

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spada

Równolegle do danych o wynagrodzeniach Główny Urząd Statystyczny zaprezentował statystyki dotyczące miejsc pracy. W styczniu 2026 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6 milionów 400,5 tysiąca etatów.

W tym obszarze widoczna jest tendencja spadkowa. Liczba etatów zmniejszyła się o 0,2 procent w porównaniu do grudnia 2025 roku. Spadek jest jeszcze bardziej widoczny, gdy zestawimy dane z analogicznym okresem roku poprzedniego – tutaj redukcja wyniosła 0,8 procent, co w ujęciu liczbowym oznacza utratę około 54,5 tysiąca miejsc pracy w skali roku.

To sygnał schłodzenia rynku pracy, który jeszcze dwa lata temu znajdował się w fazie bardzo silnego wzrostu. Wartości te dotyczą etatów przeliczonych na pełny wymiar czasu pracy w podmiotach zatrudniających co najmniej 10 osób.

Jednocześnie stopa bezrobocia rejestrowanego w styczniu 2026 roku wyniosła 6 procent. Wzrost tego wskaźnika nie oznacza jednak gwałtownego pogorszenia sytuacji – wynika między innymi z czynników sezonowych, zmian demograficznych oraz przechodzenia dużej liczby pracowników na emeryturę.

Dane Eurostatu pokazują, że Polska nadal należy do krajów o najniższym bezrobociu w Unii Europejskiej. Stopa bezrobocia według metodologii unijnej pozostaje wyraźnie poniżej średniej UE, która wynosi około 6 procent.

Wpływ płacy minimalnej

Istotnym czynnikiem wpływającym na poziom wynagrodzeń w styczniu była waloryzacja płacy minimalnej. Od początku 2026 roku ustawowe minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło do kwoty 4806 złotych. Oznacza to podwyżkę o 3 procent względem stawki obowiązującej w drugiej połowie poprzedniego roku.

To jednak wyraźne spowolnienie w porównaniu z poprzednimi latami. W latach 2023–2025 podwyżki minimalnego wynagrodzenia sięgały nawet kilkunastu procent rocznie. Niższa skala podwyżek oznacza mniejszą presję na wzrost wynagrodzeń w całej gospodarce. W poprzednich latach szybki wzrost płacy minimalnej powodował efekt domina, zmuszając pracodawców do podnoszenia wynagrodzeń również na wyższych stanowiskach.

Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z płacy minimalnej korzysta bezpośrednio około 3 milionów pracowników w Polsce, a jej poziom wpływa pośrednio na wynagrodzenia nawet połowy zatrudnionych.

Spowolnienie dynamiki płac jest jednym z kluczowych wskaźników analizowanych przez Radę Polityki Pieniężnej. Zbyt szybki wzrost wynagrodzeń może prowadzić do tak zwanej spirali płacowo-cenowej, w której rosnące wynagrodzenia zwiększają koszty firm, a te przenoszą je na ceny produktów i usług.

Obecny wzrost na poziomie 6,1 procent oznacza wyraźne wyhamowanie presji płacowej w porównaniu z latami 2022–2024, gdy dynamika wynagrodzeń sięgała nawet 15–16 procent rok do roku. To szczególnie istotne w kontekście przyszłych decyzji dotyczących stóp procentowych. Niższa dynamika wynagrodzeń ogranicza ryzyko wzrostu inflacji, co zwiększa przestrzeń do ewentualnych obniżek stóp procentowych, a te mogłyby przełożyć się na spadek rat kredytów hipotecznych.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu