Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Fot. Gov.pl.

Hennig-Kloska: społeczności energetyczne obniżają koszty transformacji energetycznej

Spółdzielnie energetyczne to najtańsza forma transformacji energetycznej – podkreśliła minister klimatu Paulina Hennig-Kloska podczas spotkania z samorządami we Wrocławiu. Program pilotażowy WFOŚiGW ma wesprzeć gminy w tworzeniu lokalnych społeczności energetycznych.

  • Spółdzielnie energetyczne są modelowo przygotowane dla konkretnych społeczności i nastawione na konsumpcję energii wyprodukowanej lokalnie, co obniża koszty obiegu energii.
  • W pilotażowym programie wsparcia, realizowanym przez WFOŚiGW we Wrocławiu, gminy i mieszkańcy mogą tworzyć samodzielne społeczności energetyczne zajmujące się produkcją, magazynowaniem i konsumpcją energii.
  • Budżet programu wynosi 5 mln zł, a gminy mogą uzyskać do 90 proc. dofinansowania na przygotowanie spółdzielni energetycznej.
  • Program przygotowuje spółdzielnie do pozyskiwania większych środków na realizację inwestycji w lokalne źródła energii.
  • Wsparcie organizacyjne i technologiczne zapewniają Tauron Dystrybucja – w zakresie przyłączenia źródeł energii – oraz Bank Ochrony Środowiska, który współtworzy model finansowania minimalizujący wpływ inwestycji na budżet gmin.

We Wrocławiu odbyło się spotkanie minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski z przedstawicielami samorządów z regionu. Rozmowy dotyczyły pilotażowego programu wsparcia spółdzielni energetycznych na Dolnym Śląsku, który został przygotowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) we Wrocławiu. Spotkanie miało na celu przedstawienie założeń programu oraz omówienie sposobu tworzenia nowych spółdzielni energetycznych przez gminy i lokalne społeczności.

Minister klimatu podkreśliła, że spółdzielnie energetyczne są najtańszą formą transformacji energetycznej. Ich głównym celem jest konsumpcja energii wytworzonej przez samych uczestników, co pozwala na obniżenie kosztów w ramach lokalnego obiegu energii.

– Spółdzielnie energetyczne to najtańsza forma transformacji energetycznej; modelowo przygotowane dla konkretnych społeczności są nastawione na konsumpcję energii przez siebie wytworzonej, a więc – co za tym idzie – też na tańszy obieg energii – podkreśliła w poniedziałek we Wrocławiu ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska.

W ramach programu spółdzielnie mają być tworzone głównie przez gminy i ich mieszkańców. Będą funkcjonować jako samodzielne podmioty, które zajmują się wytwarzaniem energii, jej magazynowaniem i dystrybucją, a ostatecznie konsumpcją przez członków społeczności.

– W tym przedsięwzięciu spółdzielnie energetyczne będą tworzone w głównej mierze przez gminy i ich mieszkańców. To będą samodzielne podmioty, społeczności energetyczne nastawione na produkcję energii, jej magazynowanie, przechowywanie, dostarczanie i ostateczną konsumpcję – powiedziała ministra klimatu.

Program pilotażowy ma ułatwić samorządom i mieszkańcom Dolnego Śląska wdrażanie lokalnych źródeł energii oraz umożliwić korzystanie z energii wytworzonej przez społeczność bezpośrednio na miejscu. Rozwiązanie to ma obejmować wszystkie etapy związane z wytwarzaniem, przechowywaniem i dostarczaniem energii do odbiorców w ramach lokalnej spółdzielni energetycznej.

Najtańsza forma transformacji

Spółdzielnie energetyczne zostały wskazane jako najtańsza forma transformacji energetycznej, dostosowana do konkretnych społeczności lokalnych. Ich model działania polega na wytwarzaniu energii przez samych użytkowników i wykorzystywaniu jej na miejscu, co przekłada się na ograniczenie kosztów dystrybucji i produkcji. W takich spółdzielniach będzie powstawała energia o mniejszym wpływie na środowisko.

– A więc co za tym idzie, też na tańszy obieg energii – dodała ministra, podkreślając, że w tego typu spółdzielniach będzie powstawać “czystsza energia” – podkreślono.

Pilotażowy program wspierający tworzenie spółdzielni energetycznych w gminach ma na celu udostępnienie funduszy na przygotowanie do pozyskania większych środków na inwestycje w lokalne źródła energii. Budżet programu wynosi 5 mln zł, a gminy mogą ubiegać się o dofinansowanie do 90 proc. kosztów przygotowania jednej spółdzielni.

– To pieniądze przeznaczone na przygotowanie się spółdzielni energetycznej do pozyskania już większych pieniędzy na realizację takich inwestycji – dodał Łapacz.

Program został przygotowany we współpracy z firmą Tauron Dystrybucja oraz Bankiem Ochrony Środowiska. Tauron odpowiada za możliwość przyłączenia różnych źródeł energii w określonych lokalizacjach, natomiast Bank Ochrony Środowiska wraz z WFOŚiGW opracuje model finansowania inwestycji, tak aby ograniczyć skutki kosztowe dla budżetu gmin.

– Tauron daje nam możliwość przyłączenia różnego rodzaju źródeł energii w konkretnych miejscach. Z drugiej strony Bank Ochrony Środowiska wraz z nami opracuje taki model finansowania tych inwestycji, który minimalizuje skutki takich inwestycji dla budżetu gmin – poinformował prezes WFOŚiGW.

Program ma umożliwić gminom przygotowanie dokumentacji i działań potrzebnych do powołania spółdzielni energetycznych, a także udostępnić środki finansowe wstępnie, zanim rozpoczną się większe inwestycje w lokalne źródła energii.

Źródło: PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu