Holenderski gigant chipowy nie odczuł skutków kryzysu wokół Nexperii

Szef ASML Christophe Fouquet zapewnił, że holenderski producent sprzętu litograficznego nie ucierpiał z powodu napięć między Niderlandami a Chinami po ingerencji rządu w działalność Nexperii. Jego zdaniem najtrudniejszy etap kryzysu jest już za firmą, a dalszy dialog ma pomóc w obniżeniu temperatury sporu.

  • Christophe Fouquet powiedział, że napięcia między Niderlandami a Chinami nie miały negatywnego wpływu na działalność ASML.
  • Kryzys został wywołany decyzją holenderskiego rządu z października 2025 roku o przejęciu kontroli nad firmą półprzewodnikową Nexperia należącą do chińskiej spółki Wingtech Technology.
  • Rząd uzasadnił tę decyzję potrzebą ochrony kluczowej technologii i produkcji w Europie oraz wskazaniem na poważne braki w zarządzaniu firmą.
  • W wyniku przejęcia władze mogą blokować lub cofać decyzje Nexperii, jeśli uznają je za szkodliwe dla europejskiego łańcucha wartości półprzewodników.
  • Szef ASML podkreślił, że kluczowe dla stabilizacji sytuacji są rozmowy, a holenderska delegacja ma wkrótce udać się do Chin na dalsze konsultacje.

Dyrektor generalny ASML podkreślił, że holenderski producent sprzętu do wytwarzania chipów nie odczuł skutków napięć między Niderlandami a Chinami, które pojawiły się po przejęciu przez rząd holenderski kontroli nad firmą Nexperia.

Napięcia wynikają z decyzji Hagi z października 2025 roku, gdy – korzystając z przepisów ustawy o dostępności towarów – państwo przejęło nadzór nad Nexperią, holenderską spółką półprzewodnikową należącą do chińskiej grupy Wingtech Technology. Rząd uzasadniał swoją decyzję „poważnymi brakami w zarządzaniu” oraz koniecznością ochrony kluczowej wiedzy technologicznej i strategicznych zdolności produkcyjnych w Europie.

Na mocy nowych uprawnień władze mogą blokować lub unieważniać decyzje zarządu Nexperii, jeśli uznają je za zagrażające interesom spółki lub europejskiego łańcucha wartości w sektorze półprzewodników.

Najtrudniejszy etap już minął

Dyrektor generalny ASML Christophe Fouquet podkreślił w wywiadzie dla holenderskiej telewizji, że jego zdaniem najtrudniejszy etap napięć handlowych już minął. Zwrócił uwagę, że dialog między stronami jest kluczem do deeskalacji, a w najbliższym czasie holenderska delegacja ma udać się do Chin na kolejną rundę rozmów. Działania te wpisują się w szerszy kontekst rosnących ograniczeń eksportowych, w dużej mierze inspirowanych przez Stany Zjednoczone, które od kilku lat naciskają na swoich sojuszników – w tym Niderlandy – aby zaostrzać kontrole eksportu sprzętu i technologii półprzewodnikowych. Celem Waszyngtonu jest utrudnienie Chinom dostępu do najbardziej zaawansowanych technologii litograficznych.

W centrum napięć znalazła się również firma Nexperia, kluczowy producent podstawowych półprzewodników wykorzystywanych m.in. w globalnym przemyśle motoryzacyjnym. Obawy o ciągłość dostaw wzrosły, gdyż spółka – wyodrębniona w przeszłości z NXP Semiconductors – została w 2018 roku przejęta przez chińską Wingtech Technology. Dodatkowo Wingtech trafił w 2024 roku na amerykańską czarną listę handlową z powodu zarzutów związanych z bezpieczeństwem narodowym. W praktyce oznacza to zwiększone zainteresowanie regulatorów działalnością Nexperii w Europie i ryzyko nowych restrykcji, które mogłyby wpłynąć na stabilność łańcuchów dostaw.

Źródło: Reuters

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu