Inżynierowie ostrzegają: raport NIK o mostach to „poważne ostrzeżenie”

Najwyższa Izba Kontroli wytknęła liczne nieprawidłowości w inwestycjach mostowych, które według Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa stanowią „poważne ostrzeżenie” przed systemowym problemem w zamówieniach publicznych. Inżynierowie wzywają do zmiany filozofii prowadzenia inwestycji, podkreślając, że najniższa cena nie może dominować nad jakością i bezpieczeństwem.

Kontrola NIK objęła siedem jednostek samorządu terytorialnego oraz Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Przedmiotem zainteresowania było dziewięć inwestycji mostowych realizowanych od 2021 do połowy 2025 roku. Inspektorzy wykazali, że w pięciu przypadkach dokumentacja projektowa była nieprawidłowa, a w siedmiu z ośmiu jednostek nie zapewniono prawidłowego nadzoru inwestorskiego, wykonawczego ani autorskiego. W czterech przypadkach zamawiający nie dochodzili swoich praw od wykonawców. NIK stwierdziła również, że w sześciu jednostkach proces budowlany dokumentowano nierzetelnie, a przy oględzinach czterech obiektów odnotowano nieprawidłowy stan techniczny elementów wyposażenia.

Najtańsza oferta to pozorna oszczędność

W swoim stanowisku Polska Izba Inżynierów Budownictwa podkreśliła, że raport NIK powinien być traktowany jako ostrzeżenie przed dominacją kryterium ceny w przetargach publicznych. – W inwestycjach infrastrukturalnych nie można dłużej udawać, że najtańsza oferta jest ofertą najlepszą. Najniższa cena nie optymalizuje inwestycji. Ona bardzo często jedynie obniża koszt wejścia do projektu, przerzucając prawdziwe koszty na późniejsze etapy: naprawy, remonty, spory, awarie i przedwczesną degradację obiektu – stwierdziła Izba.

PIIB zwraca uwagę, że most to nie zwykła droga, ale jeden z najbardziej wymagających obiektów inżynierskich, w którym jakość projektu, materiałów, badań i nadzoru bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo użytkowników i długoterminowe koszty. – Realna optymalizacja inwestycji dokonuje się nie na poziomie księgowego porównania ofert, ale na poziomie kompetencji inżynierskich – czytamy w stanowisku.

Inżynier nie jest kosztem, lecz narzędziem optymalizacji

Izba wzywa, aby nie traktować terminów jako fetyszu i nie ulegać presji szybkiego wydatkowania środków. – Jeżeli presja kalendarza prowadzi do ograniczania badań, tolerowania braków dokumentacyjnych, powierzchownego nadzoru albo odbierania robót bez pełnego potwierdzenia jakości, to nie mamy do czynienia z efektywnością. Mamy do czynienia z pozorną sprawnością administracyjną, która może generować realne koszty techniczne, finansowe i społeczne – ostrzegają inżynierowie.

Zdaniem PIIB potrzebna jest zmiana filozofii prowadzenia inwestycji publicznych: terminy muszą być realne, nadzór inwestorski musi być rzeczywisty, a badania techniczne nie mogą być traktowane jako koszt do ograniczenia. – Inwestycje publiczne muszą być zarządzane przez pryzmat całego cyklu życia obiektu, a nie tylko przez pryzmat ceny przetargowej i daty rozliczenia środków – podsumowuje Izba.

Źródło: WNP.PL, Fot. GDDKiA

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com