Fot. Pixabay.

Kanada buduje niezależny kabel do Europy

Kanadyjsko-europejskie konsorcjum planuje położyć 6-tysięczny podwodny kabel światłowodowy „Leif Eriksson”, który połączy Norwegię z Kanadą z pominięciem USA, by zwiększyć suwerenność cyfrową.

  • Grupa firm z Kanady i Europy chce zbudować kabel „Leif Eriksson”, łączący Norwegię z kanadyjskim Labradorem i dalej z Montrealem, omijając infrastrukturę USA.
  • Instalacja o długości ok. 6 tys. km ma kosztować ok. 1 mld CAD; w Kanadzie planowane jest też centrum przetwarzania danych w Happy Valley–Goose Bay.
  • Obecnie 90 proc. kanadyjskiego ruchu internetowego przechodzi przez USA, co eksperci uznają za ryzyko dla suwerenności cyfrowej.
  • Większość światowych kabli kontrolują cztery firmy: SubCom, Alcatel Submarine Networks, NEC i chińska HMN; koncentracja tras zwiększa podatność na incydenty.
  • W projekcie uczestniczyć mają m.in. BlockLAB, Innu Development Ltd. Partnership oraz norweska Bulk Infrastructure, współautor podobnych instalacji.

Grupa firm z Kanady i Europy planuje budowę podwodnego kabla telekomunikacyjnego o długości 6 tys. km, który pozwoli na przesył danych między Norwegią a kanadyjskim Labradorem, a dalej na południe do Montrealu, omijając Stany Zjednoczone. Projekt został nazwany „Leif Eriksson”, od nazwiska wikińskiego żeglarza, który na początku XI wieku dotarł do wybrzeży Labradoru i Nowej Fundlandii. Szacowany koszt inwestycji wynosi około 1 mld dolarów kanadyjskich. W ramach przedsięwzięcia planowane jest także wybudowanie dużego centrum przetwarzania danych w kanadyjskim mieście Happy Valley-Goose Bay.

Na świecie funkcjonuje obecnie ponad 600 kabli telekomunikacyjnych ułożonych na dnie morskim. Większość z nich jest eksploatowana przez cztery prywatne firmy: amerykański SubCom, francuską Alcatel Submarine Networks, japońską Nippon Electric Company oraz chińską HMN Technologies – wynika z informacji Asia Pacific Foundation. Kanada posiada połączenie kablowe przez Atlantyk z Wielką Brytanią i Irlandią, zarządzane przez konsorcjum amerykańsko-holenderskie, a także połączenie z Islandią przez Grenlandię, które obsługuje grenlandzka poczta. Dodatkowo kabel transpacyficzny należy w całości do Google, co – jak wskazuje Asia Pacific Foundation – może rodzić konflikty z wymaganiami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego.

Projekt „Leif Eriksson” ma umożliwić przesył danych bez pośrednictwa Stanów Zjednoczonych i jednocześnie wzmocnić infrastrukturę telekomunikacyjną między Kanadą a Europą.

Współpraca kanadyjsko-norweska

Projekt światłowodowego kabla „Leif Eriksson” zakłada współpracę kanadyjskich i norweskich podmiotów w celu rozbudowy infrastruktury telekomunikacyjnej między Kanadą a Europą. Inicjatywa obejmuje instalację kabla na dnie morskim, co zwiększa koncentrację takich instalacji i stwarza ryzyko dla specjalistów monitorujących bezpieczeństwo sieci, zwłaszcza w kontekście niedawnych ataków na podobne systemy, m.in. w rejonie Bałtyku i Tajwanu.

W projekcie po stronie kanadyjskiej mają uczestniczyć BlockLAB, firma specjalizująca się w budowie infrastruktury danych i technologii blockchain, oraz Innu Development Limited Partnership, spółka należąca do społeczności inuickich. Po stronie norweskiej partnerem ma być Bulk Infrastructure, współwłaściciel istniejącego kabla między Skandynawią a amerykańskim stanem New Jersey.

Pomysł instalacji kabla „Leif Eriksson” pojawił się po raz pierwszy jesienią 2021 r. Wówczas wskazywano, że nowa instalacja poprawiłaby jakość telekomunikacji w społecznościach inuickich na północy Kanady oraz umożliwiłaby rozwój centrów danych w regionie Labradoru. Wcześniej we wrześniu bieżącego roku grupa 70 kanadyjskich instytucji, ekspertów i znanych osób skierowała list do premiera Marka Carneya w sprawie suwerenności cyfrowej Kanady, zwracając uwagę, że obecnie 90 proc. kanadyjskiego ruchu internetowego przechodzi przez Stany Zjednoczone.

Źródło: PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu