Kanada i Filipiny łączą siły w obliczu rosnącej presji Chin

Kanada i Filipiny podpisały w niedzielę porozumienie wojskowe, które ma wzmocnić wspólne ćwiczenia, wymianę informacji i współpracę w reagowaniu na sytuacje kryzysowe. Umowa ma też poszerzyć sojusz bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku i stanowi odpowiedź na rosnącą presję ze strony Chin.

  • W Manili podpisano umowę o statusie sił wizytujących między Kanadą a Filipinami.
  • Dokument określa zasady obecności wojsk kanadyjskich podczas wspólnych ćwiczeń i operacji na terytorium Filipin.
  • Porozumienie ma wzmocnić współpracę militarną w zakresie szkoleń, wymiany informacji i reagowania na kryzysy.
  • Filipiński minister obrony Gilberto Teodoro nazwał umowę narzędziem obrony porządku międzynarodowego w obliczu agresywnej polityki Chin.
  • To piąte tego typu porozumienie Filipin – podobne umowy Manila zawarła już z USA, Australią, Japonią i Nową Zelandią, a rozmowy trwają z Francją i Singapurem.

Kanada i Filipiny zawarły w niedzielę nowe porozumienie wojskowe, które ma wzmocnić współpracę obu państw w zakresie bezpieczeństwa i obrony. Jak poinformowała agencja Associated Press, dokument został podpisany w stolicy Filipin, Manili, przez ministra obrony tego kraju Gilberto Teodoro Jr. oraz kanadyjskiego ministra obrony Davida McGuinty’ego.

Nowa umowa dotyczy statusu sił wizytujących (tzw. Status of Visiting Forces Agreement) i określa prawne ramy dla obecności zagranicznych żołnierzy w danym państwie. Dzięki niej kanadyjskie i filipińskie siły zbrojne będą mogły organizować wspólne ćwiczenia wojskowe na dużą skalę, prowadzić wymianę informacji oraz współpracować w reagowaniu na sytuacje kryzysowe, w tym katastrofy naturalne, które często nawiedzają region Azji Południowo-Wschodniej.

Wzmocnienie bezpieczeństwa regionu

Minister McGuinty zaznaczył, że porozumienie ma na celu zacieśnienie współpracy wojskowej i zwiększenie gotowości obu krajów do wspólnych działań, zarówno w kontekście bezpieczeństwa regionalnego, jak i humanitarnego. Dodał, że Kanada dostrzega strategiczne znaczenie Filipin jako partnera w regionie Indo-Pacyfiku i chce aktywnie uczestniczyć w działaniach wzmacniających stabilność w tym rejonie świata.

Szef filipińskiego resortu obrony Gilberto Teodoro Jr. podkreślił z kolei, że podpisane porozumienie ma kluczowe znaczenie dla utrzymania porządku międzynarodowego opartego na zasadach prawa i może stać się ważnym elementem odstraszania potencjalnych zagrożeń, w tym ze strony Chin, które coraz bardziej asertywnie dążą do rozszerzenia swoich wpływów na Morzu Południowochińskim. – Kto jest hegemonem? Kto chce poszerzyć swoje terytorium na świecie? Chiny – powiedział Teodoro, wyraźnie wskazując, że porozumienie z Kanadą ma również wymiar geopolityczny.

To piąte porozumienie

Filipiny podpisały właśnie piąte już porozumienie dotyczące statusu sił wizytujących (VFA – Visiting Forces Agreement), które reguluje zasady obecności wojsk obcych państw na ich terytorium. Tym razem umowę zawarto z Kanadą. Wcześniej rząd w Manili podpisał podobne porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi, Australią, Japonią i Nową Zelandią. Jak poinformowały filipińskie władze, trwają rozmowy z Francją i Singapurem, a także podejmowane są działania w celu rozpoczęcia negocjacji z Wielką Brytanią, Niemcami i Indiami.

Zacieśnianie współpracy wojskowej z krajami zachodnimi jest częścią szerszej strategii Manili, mającej na celu wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego i równowagę wobec rosnących wpływów Chin w regionie Indo-Pacyfiku. Kanada, podobnie jak Stany Zjednoczone czy Australia, zwiększa swoją obecność wojskową w tym obszarze, który staje się jednym z najważniejszych geopolitycznych punktów na mapie świata.

Szczególnie napięta sytuacja panuje na ławicy Scarborough – niewielkim obszarze morskim na Morzu Południowochińskim, do którego prawa roszczą sobie zarówno Chiny, jak i Filipiny. To miejsce jest regularnie areną konfrontacji między jednostkami chińskiej i filipińskiej straży przybrzeżnej oraz marynarki wojennej. Obie strony wzajemnie oskarżają się o prowokacje i naruszanie swoich wód terytorialnych.

Konflikt trwający wiele lat

We wrześniu władze Chin ogłosiły utworzenie narodowego rezerwatu przyrody w rejonie ławicy, znajdującej się na spornym obszarze Morza Południowochińskiego. Decyzja Pekinu spotkała się z ostrą reakcją Filipin, których Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało te działania za „nielegalne i bezprawne”, podkreślając, że naruszają one prawa i interesy Filipin gwarantowane przez prawo międzynarodowe. Resort w Manili przypomniał, że obszar ten należy do wyłącznej strefy ekonomicznej Filipin, a Chiny nie mają podstaw prawnych, by rościć sobie do niego jakiekolwiek prawa.

Krytycznie do decyzji Pekinu odniosła się również Kanada, która oceniła, że ogłoszenie rezerwatu to w rzeczywistości „próba wykorzystania argumentu ochrony środowiska do przejęcia kontroli nad spornym terytorium”. Według władz w Ottawie, takie działania podważają stabilność regionu i mogą prowadzić do dalszych napięć w relacjach między Chinami a sąsiadującymi państwami Azji Południowo-Wschodniej.

Spór o Morze Południowochińskie trwa od wielu lat. Chiny roszczą sobie prawa do niemal całego akwenu, mimo że w 2016 roku Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze jednoznacznie orzekł, że chińskie roszczenia terytorialne są niezgodne z prawem międzynarodowym. Orzeczenie uznało, że Pekin nie ma podstaw historycznych ani prawnych, by kontrolować większość tego strategicznego obszaru. Chiny jednak nie uznały decyzji Trybunału, konsekwentnie utrzymując swoje stanowisko i kontynuując działania, które – zdaniem wielu państw – naruszają suwerenność innych krajów regionu.

Źródło: Reuters

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com