Kolejny „atak balonowy” na Litwę. Lotnisko w Wilnie znów zatrzymane

Balony przemytnicze znad Białorusi ponownie sparaliżowały lotnisko w Wilnie: ponad godzinne zawieszenie operacji dotknęło 10 lotów i 1100 pasażerów, w tym szefa litewskiego MSZ i unijnego komisarza. Wilno oskarża Mińsk o hybrydowe ataki i domaga się surowszych sankcji.

  • Lotnisko w Wilnie w czwartek wstrzymało pracę od 18:38 do 19:55 (czasu lokalnego).
  • Powodem było wykrycie sygnałów wskazujących na ok. 10 balonów z Białorusi, służących do przemytu.
  • Incydent zakłócił 10 lotów i dotknął 1100 pasażerów, w tym ministra Kęstutisa Budrysa i komisarza UE Andriusa Kubiliusa wracających z Brukseli.
  • Budrys nazwał działania Białorusi „hybrydowym atakiem” i wezwał UE do „surowych, bolesnych sankcji”.
  • W ostatnim miesiącu podobne incydenty spowodowały już zakłócenia dla ponad 20 tys. pasażerów i 140 lotów.

Zawieszenie pracy lotniska w Wilnie w czwartek wieczorem trwało ponad godzinę i spowodowane było obecnością balonów przemytniczych nadlatujących znad Białorusi. Wstrzymanie operacji lotniczych dotknęło łącznie 10 lotów, a wśród pasażerów znalazło się około 1100 osób. W tym gronie znajdowali się m.in. szef litewskiego MSZ Kestutis Budrys oraz unijny komisarz ds. obronności Andrius Kubilius, którzy wracali z Brukseli.

– Samolot, którym (…) lecieliśmy z unijnym komisarzem Andriusem Kubiliusem, wracając z Brukseli, miał trudności z dotarciem do lotniska w Wilnie z powodu nadlatujących znad Białorusi balonów z przemycanymi towarami. (Balony te) stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego – relacjonował Budrys na platformie X, podkreślając jednocześnie powagę sytuacji oraz ryzyko, jakie niosą tego typu incydenty dla lotów pasażerskich.

Szef litewskiego MSZ zaznaczył również, że incydent wpisuje się w szerszy kontekst działań ze strony Białorusi.

– Białoruś kontynuuje (…) hybrydowe ataki na Litwę i Unię Europejską, jeszcze bardziej eskalując sytuację – dodał Budrys, wskazując, że takie zdarzenia nie są przypadkowe i mogą stanowić element celowej strategii destabilizacji regionu.

Władze litewskie zapowiedziały zintensyfikowanie nadzoru nad przestrzenią powietrzną w pobliżu granicy z Białorusią, w tym zwiększenie patroli i zastosowanie dodatkowych systemów wykrywania niewielkich obiektów unoszących się w powietrzu.

– Przesłanie Unii Europejskiej dla reżimu Alaksandra Łukaszenki musi być jasne: hybrydowe ataki na państwa członkowskie Unii nie będą tolerowane i spotkają się z bezpośrednią i bolesną reakcją – surowszymi sankcjami. Im szybciej zostaną one wdrożone, tym lepiej – oznajmił Budrys. 

Litwa szczególnie narażona na „ataki balonowe”

Ograniczenia w przestrzeni powietrznej Litwy zostały wprowadzone w czwartek o godz. 18.38 czasu lokalnego (17.38 w Polsce) i utrzymywały się do godz. 19.55 czasu lokalnego (18.55 czasu polskiego). Jak podało Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC), w powietrzu wykryto sygnały mogące wskazywać na obecność około dziesięciu balonów, które naruszyły przestrzeń powietrzną kraju.

Litwa od dłuższego czasu zmaga się z incydentami związanymi zarówno z balonami meteorologicznymi, jak i przemytniczymi. W ostatnim miesiącu wtargnięcia balonów nad litewskie terytorium, w tym pochodzących z Białorusi, wymusiły czasowe wstrzymanie pracy lotniska w Wilnie. W rezultacie zakłócenia dotknęły ponad 20 tys. pasażerów oraz wpłynęły na przebieg ponad 140 lotów, powodując poważne utrudnienia w ruchu lotniczym i wymuszając reorganizację rozkładów lotów.

W związku z zaistniałym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego, spółka Litewskie Porty Lotnicze (LTOU) zwróciła się w środę do Prokuratury Generalnej z wnioskiem o wszczęcie postępowania przygotowawczego w sprawie naruszenia przestrzeni powietrznej i wynikłych z tego incydentów. LTOU oszacowały, że straty poniesione przez spółkę oraz jej partnerów w związku z przerwami w operacjach lotniczych wynoszą około 500 tys. euro, przy czym firma zaznacza, że kwota wciąż będzie się zwiększać w miarę dalszej analizy szkód i konsekwencji logistycznych wynikających z ograniczeń w ruchu lotniczym.

Białoruś nie zezwala litewskim ciężarkom opuścić miejsc parkingowych

Incydenty związane z balonami skłoniły Litwę do zamknięcia granicy z Białorusią w dniu 30 października, przy czym pierwotnie decyzja miała obowiązywać przez miesiąc. Zamknięcie granicy było odpowiedzią na działania białoruskie, które, według litewskich władz, stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i mogły ingerować w kontrolę przestrzeni powietrznej. Jednak po tym, gdy władze w Mińsku w ramach odwetu zakazały litewskim ciężarówkom poruszania się po terytorium Białorusi, granica w czwartek została ponownie otwarta, umożliwiając ograniczony ruch.

Mimo ponownego otwarcia granicy strona białoruska wciąż nie zezwala ciężarówkom na opuszczenie miejsc parkingowych. Jak poinformował Erlandas Mikenas, prezes krajowego stowarzyszenia przewoźników drogowych Linava, władze w Mińsku wymagają konsultacji na szczeblu ministerstw spraw zagranicznych. Litewski resort dyplomacji nie widzi jednak podstaw, aby ulegać tego typu presji i zapowiada zwiększenie działań mających na celu wywarcie nacisku na Mińsk.

– Oceniamy działania reżimu Łukaszenki jako kolejną próbę wykorzystania każdej sytuacji do wywierania presji na Litwę i poszukiwania nowych sposobów legitymizacji reżimu – czytamy w komentarzu litewskiego MSZ, przekazanym w piątek agencji BNS. Zdaniem resortu sytuacja stworzona przez stronę białoruską, w której majątek litewskich przedsiębiorstw jest przetrzymywany jako zastaw, jedynie wzmacnia stanowisko Litwy w dążeniu do wprowadzenia surowszych sankcji wobec władz w Mińsku.

Linava podała, że obecnie na specjalnych parkingach na terytorium Białorusi przetrzymywanych jest około 1250 litewskich ciężarówek oraz taka sama liczba naczep. Na całym terytorium kraju znajduje się dodatkowo około 2 tys. kolejnych naczep. Problemy te stwarzają poważne utrudnienia dla transportu międzynarodowego i łańcuchów dostaw, w tym dla firm zajmujących się handlem i logistyką, a także zwiększają koszty przewozu i ryzyko opóźnień w dostawach towarów na terenie całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Źródło: PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu