Rząd Donalda Tuska rozpoczął demontaż programu CPN, który od początku kwietnia zamrażał ceny paliw na stacjach. 15 czerwca nie przedłużono rozporządzenia obniżającego akcyzę, co oznacza wzrost podatku o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na diesel. Jednocześnie na światowe rynki surowców wpłynęło porozumienie USA z Iranem, które zbiło cenę ropy do najniższego poziomu od marca – 83 dolarów za baryłkę.
Program CPN, wprowadzony w kwietniu, zakładał obniżkę akcyzy i VAT na paliwa oraz odgórny limit cen detalicznych. Według wyliczeń Biura Maklerskiego Reflex, gdyby utrzymano go bez zmian, w tym tygodniu benzyna potaniałaby o 10-15 groszy, a diesel nawet o 25 groszy. Wzrost akcyzy zniweluje jednak ten spadek. Analitycy przewidują, że benzyna 95 podrożeje o 15-20 groszy, do około 6,03-6,08 zł za litr, a olej napędowy o kilka groszy, do 6,40 zł. Dla kierowców zmiana będzie więc słabo odczuwalna.
Koszt programu dla budżetu to według resortu finansów 700 mln zł miesięcznie z tytułu obniżki akcyzy i 900 mln zł z tytułu niższego VAT. Łącznie od kwietnia do końca czerwca wydano na niego około 4,9 mld zł. Przy deficycie finansów publicznych na poziomie 6,5-7 proc. PKB rząd musiał szybko zakończyć dopłaty. Moment jest idealny – ceny ropy spadają, więc kierowcy nie odczują gwałtownego wzrostu. Premier Tusk zapowiedział w sobotę, że cały program zakończy się latem.
Porozumienie Iran-USA zbija ceny ropy
Spadek cen ropy Brent do 83 dolarów za baryłkę to efekt porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Dokument ma zostać podpisany w piątek, a tego samego dnia odblokowana ma być cieśnina Ormuz. Amerykanie zniosą blokadę portów irańskich. Mimo oficjalnych szacunków mówiących o ubytku 14 mln baryłek dziennie, rzeczywisty spadek podaży był znacznie mniejszy. Reuters, powołując się na handlarzy surowcem, podał, że od początku kwietnia z Zatoki Perskiej wypłynęły tankowce z 136 mln baryłek, co daje średnio 1,9 mln baryłek dziennie. Kraje Zatoki zwiększyły eksport rurociągami i przez port nad Morzem Czerwonym w Arabii Saudyjskiej.
Ropa tanieje od kilku tygodni, a rynek zdążył już zdyskontować odblokowanie cieśniny. Notowania oleju napędowego w Europie spadły do 910 dolarów za tonę – najniżej od marca. Dzięki temu wycofanie się z CPN nie wywoła paniki na stacjach.
SpaceX debiutuje na giełdzie, Ukraina i Mołdawia ruszają z negocjacjami UE
SpaceX Elona Muska zadebiutowało na Nasdaq w piątek. Akcje oferowane po 135 dolarów podczas oferty publicznej zamknęły sesję na poziomie 160,95 USD, co dało inwestorom około 19 proc. zysku. Kapitalizacja spółki sięgnęła 2,1 bln dolarów – siódme miejsce na świecie. Musk umocnił pozycję najbogatszego człowieka na Ziemi z majątkiem wartym 1,1 bln dolarów, przewyższającym łączne bogactwo Billa Gatesa, Marka Zuckerberga, Warrena Buffetta i Jeffa Bezosa.
Z kolei w Luksemburgu rozpoczęły się negocjacje akcesyjne Ukrainy i Mołdawii z Unią Europejską. Otwiera się pierwszy klaster dotyczący kwestii fundamentalnych – reform wymiaru sprawiedliwości, walki z korupcją i państwa prawa. To efekt porażki Viktora Orbána w wyborach na Węgrzech, który blokował rozmowy. Kijów chce zamknąć negocjacje do 2028 roku, ale bardziej realistyczny jest scenariusz wejścia do UE w pierwszej połowie lat 30. Niemiecki Bundesbank obniżył prognozy wzrostu PKB do 0,5 proc. w 2026 roku i ocenił, że bez wydatków rządowych na obronność i infrastrukturę gospodarka ponownie by się skurczyła.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Michał Zieliński

