Podczas Forum Ekonomicznego w Petersburgu rosyjskie elity biznesowe otwarcie krytykują pomysły Kremla, w tym przywrócenie podatku od bezdzietności znanego z czasów Stalina. Najwięksi przedsiębiorcy alarmują o spadku inwestycji i popytu, co grozi wieloletnią stagnacją.
Tegoroczne Forum Ekonomiczne w Petersburgu, przez lata będące propagandową wizytówką sukcesów rosyjskiej gospodarki, zamieniło się w pasmo narzekań. Mimo oficjalnego optymizmu płynącego z Kremla, najważniejsi decydenci finansowi i oligarchowie ostrzegają przed strukturalnymi problemami.
German Gref, prezes Sbierbanku, wprost stwierdził, że kontynuacja wzrostu gospodarczego w obecnych, wojennych warunkach jest „już cudem”. Jednocześnie zwrócił uwagę na „niepokojący” trend spadku inwestycji, który utrzymuje się od czterech kwartałów. Gref wezwał do porzucenia mrzonek i skupienia się na realnym rozwoju technologii, zamiast ręcznym sterowaniu gospodarką.
Stalowy gigant tnie inwestycje
Sytuację w realnej gospodarce najlepiej obrazują słowa Aleksieja Mordaszowa, właściciela Siewierstalu i najbogatszego Rosjanina według Forbesa. Przyznał, że krajowy popyt na stal spadł w ciągu ostatnich trzech lat aż o 30 proc. W efekcie koncern musiał wyciąć blisko jedną czwartą swojego portfela inwestycyjnego, ponieważ przepływy pieniężne stały się ujemne.
– Niemal wszyscy liderzy biznesu w Rosji rewidują programy rozwojowe – dodał Mordaszow, co według uczestników forum zwiastuje głębszy spadek PKB w nadchodzących latach.
Powrót do ery sowieckiej budzi grozę
Uczestnicy forum wyrazili obawę przed powrotem do praktyk z czasów ZSRR oraz rosnącą interwencją państwa. Igor Szuwałow, szef państwowej korporacji VEB.RF i były wicepremier, skrytykował propozycje przywrócenia obowiązkowych nakazów pracy dla absolwentów oraz dyskusje nad podatkiem od bezdzietności. – Budowanie technologicznego przywództwa w oparciu o totalne państwowe sterowanie zamiast wolności jest skazane na porażkę – stwierdził Szuwałow.
Z kolei Andriej Makarow, wpływowy deputowany Dumy, zwrócił uwagę na arbitralność organów ścigania i masowe przejmowanie prywatnych aktywów przez państwo na wątpliwych podstawach prawnych, co drastycznie obniża zaufanie inwestorów. Rosyjskie elity, choć nie krytykują wprost wojny z Ukrainą, coraz głośniej buntują się przeciwko pomysłom zwiększania kontroli państwa kosztem prywatnej inicjatywy.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/EPA/ANATOLY MALTSEV

