Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) opublikowało najnowszą prognozę finansową dla branży lotniczej. Wynika z niej, że rentowność linii lotniczych na Bliskim Wschodzie znacząco spadnie w związku z wojną oraz wysokimi cenami paliwa. Łączny zysk netto przewoźników ma wynieść zaledwie 23 mld dolarów w 2026 r., czyli mniej więcej połowę wcześniej prognozowanych 41 mld.
Koszty paliwa lotniczego wzrosną w tym roku niemal o 40 procent. Udział paliwa w kosztach operacyjnych linii lotniczych podskoczy z 25,4 do 31,4 proc. To bezpośrednio przekłada się na wyniki finansowe – zysk netto na przewiezionego pasażera spadnie do 4,50 dolara, podczas gdy w 2025 r. wynosił 9,10 dolara. Zwrot z zainwestowanego kapitału (ROIC) obniży się do 4,3 proc. z 6,6 proc. w poprzednim roku.
Bliski Wschód pod kreską, reszta świata na minusie
Z prognoz IATA wynika, że sytuacja linii lotniczych różni się w zależności od regionu. W najgorszym położeniu są przewoźnicy z Bliskiego Wschodu, którzy znajdują się w geograficznym centrum konfliktu. Jako jedyni na świecie mają zakończyć rok pod kreską. – Przewoźnicy z Zatoki Perskiej mierzą się z niepewnością operacyjną po niemal całkowitym zamknięciu przestrzeni powietrznej w chwili wybuchu wojny. Wykonują znakomitą pracę, utrzymując łączność, ale poważny wpływ na ich finanse jest nieunikniony – powiedział Willie Walsh, dyrektor generalny IATA.
W pozostałych częściach globu linie będą na plusie, ale ich zyski okażą się znacznie niższe niż wcześniej zakładano. Globalnie liczba pasażerów ma w 2026 r. osiągnąć 5,1 mld, co oznacza wzrost o 2,4 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Jednocześnie współczynnik wypełnienia samolotów ma sięgnąć 84 proc., ustanawiając nowy rekord.
SAF wciąż niszową kroplą w morzu potrzeb
Zrównoważone paliwo lotnicze (SAF) produkuje się z surowców odnawialnych lub odpadów, ale jego globalna produkcja w 2026 r. ma wynieść zaledwie 2,4 mln ton. To odpowiada 0,8 proc. całkowitego zapotrzebowania na paliwo lotnicze. – Produkcja paliwa SAF ponownie rozczarowuje. Z każdym rokiem nieskutecznie wdrażanych polityk rządowych i przy wyraźnym braku zainteresowania ze strony koncernów naftowych coraz trudniejsze staje się osiągnięcie celu, jakim jest pokrycie 65 proc. naszych potrzeb na paliwo w 2050 r. – skomentował Walsh.
W Unii Europejskiej dostawcy paliw muszą – zgodnie z rozporządzeniem ReFuelEU Aviation – zwiększać udział SAF w paliwie lotniczym od 2 proc. w 2025 r. do 70 proc. w 2050 r. Obecny kryzys energetyczny powinien przyspieszyć rozwój tego sektora, ale – jak podkreśla szef IATA – ani szok cenowy, ani potrzeba niezależności energetycznej nie przełożyły się dotąd na realne zachęty do produkcji.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

