Szef MSZ Litwy Kestutis Budrys ostrzegł, że jakiekolwiek porozumienie pokojowe, które uznałoby utratę ukraińskich terytoriów, byłoby zdradą prawa międzynarodowego i stworzyłoby groźny precedens dla całej Europy. Polityk podkreślił, że Unia Europejska musi aktywnie uczestniczyć w rozmowach o przyszłości Ukrainy, a fundamentem negocjacji powinny pozostać suwerenność, integralność terytorialna i odpowiedzialność za popełnione zbrodnie.
- Kestutis Budrys stwierdził, że akceptacja utraty ukraińskich terytoriów w porozumieniu pokojowym oznaczałaby zdradę prawa międzynarodowego.
- Minister podkreślił, że bez pełnego zwrotu terytoriów i rozliczenia zbrodni wojennych przyszła stabilność europejska będzie zagrożona.
- Według Budrysa Europa musi być obecna przy negocjacjach, ponieważ dotyczą one bezpośrednio bezpieczeństwa całej Unii.
- Polityk przestrzegł, że ewentualna „amnestia” dla zbrodni wojennych stworzyłaby niebezpieczną przestrzeń dla bezkarności.
- Szef MSZ Litwy ocenił, że Rosja musi najpierw zgodzić się na warunkowe zawieszenie broni, na które Ukraina przyjęła gotowość ponad 200 dni temu.
Minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budrys podczas poniedziałkowego spotkania ministrów odpowiedzialnych za handel międzynarodowy w Brukseli podkreślił, że ewentualne rozmowy o zakończeniu wojny w Ukrainie muszą odbywać się w zgodzie z fundamentalnymi zasadami prawa międzynarodowego. Jak zaznaczył, Unii Europejskiej nie może zabraknąć przy stole negocjacyjnym, a jej stanowisko musi konsekwentnie opierać się na trzech filarach:
• suwerenności,
• integralności terytorialnej,
• niepodległości Ukrainy.
Budrys ostrzegł, że akceptacja „kradzieży terytorium” w jakimkolwiek porozumieniu pokojowym oznaczałaby otwarte złamanie prawa międzynarodowego i stworzyłaby niebezpieczny precedens. Według niego taki krok podważyłby nie tylko przyszłe bezpieczeństwo Ukrainy, ale również stabilność całego regionu.
– Nikt nie będzie mógł mieć pewności, że agresja nie powtórzy się w przyszłości – w tym samym miejscu lub gdziekolwiek indziej, szczególnie w mniejszych państwach sąsiadujących z Rosją – zaznaczył litewski minister.
Odpowiedzialność za zbrodnie
Według Budrysa drugą kluczową kwestią, której Europa absolutnie nie może porzucić w ewentualnych negocjacjach pokojowych, jest pełna odpowiedzialność za popełnione zbrodnie. Jak podkreślił, samo pojawienie się w przestrzeni publicznej słowa „amnestia” w odniesieniu do zbrodni wojennych budzi ogromny niepokój – i to nie tylko w jego odczuciu, ale także w świadomości wielu przedstawicieli społeczności międzynarodowej.
Budrys zaznaczył, że kwestia odpowiedzialności dotyczy przede wszystkim zbrodni agresji przeciwko Ukrainie oraz zbrodni wojennych popełnionych na jej terytorium, w tym porwań dzieci, niszczenia mienia cywilnego, ataków na ludność cywilną czy bezprawnych deportacji.
– Wszystko musi wrócić na swoje miejsce – podkreślił.
– Terytorium Ukrainy musi zostać jej zwrócone, a uprowadzone dzieci muszą wrócić do swoich domów.
Jego zdaniem nie można dopuścić do sytuacji, w której osoby odpowiedzialne za te czyny unikną konsekwencji.
– Jeśli sprawcy nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, będziemy mieć do czynienia z groźnym precedensem bezkarności – zaznaczył.
Minister podkreślił również, że docenia fakt, iż według różnych źródeł rozmowy dotyczące pokoju przynoszą pewien postęp. Jednocześnie dodał, że Litwa – podobnie jak wiele państw europejskich – oczekuje aktywniejszego i bardziej zdecydowanego wkładu Europy w proces negocjacyjny.
W ocenie Budrysa Europa nie może dopuścić do sytuacji, w której decyzje dotyczące jej bezpieczeństwa będą zapadały ponad jej głowami.
– Rosja dąży do osłabienia NATO, do wypchnięcia Stanów Zjednoczonych z Europy i do rewizji obecnej architektury bezpieczeństwa – ostrzegł. Jego zdaniem jest to scenariusz niezwykle groźny, który wymaga stanowczej postawy i ścisłej współpracy państw europejskich.
Budrys przypomniał również, że pierwszym warunkiem koniecznym do jakichkolwiek dalszych rozmów powinna być zgoda Rosji na warunkowe zawieszenie broni. Ukraina – jak wskazał – wyraziła na to gotowość już ponad 200 dni temu, dlatego nie ma usprawiedliwienia dla dalszej zwłoki ze strony rosyjskiej.
Źródło: PAP










