LOT zabiera głos w sprawie zakupu frachtowca. Ważna deklaracja na szczycie w Warszawie

Polskie Linie Lotnicze LOT po raz pierwszy tak wyraźnie dopuszczają możliwość wejścia w segment samolotów all-cargo. Podczas TIACA Executive Summit 2026 w Warszawie Michał Grochowski, szef LOT Cargo, zdradził, że spółka analizuje zakup frachtowców. Decyzja będzie jednak uzależniona od opłacalności i sytuacji na globalnym rynku.


Do Warszawy na TIACA Executive Summit 2026 przyjechało ponad 350 przedstawicieli najwyższej kadry zarządzającej sektora logistyki i lotnictwa z całego świata. Gospodarzami wydarzenia były Port Polska oraz PLL LOT. To pierwszy raz, gdy Polska gościła to prestiżowe spotkanie branży cargo lotniczego.

Michał Grochowski podczas swoich wystąpień wielokrotnie podkreślał, że kluczowymi rynkami wzrostu dla LOT Cargo są obecnie Indie, Korea Południowa oraz Japonia. Firma otwiera się także na Tajlandię i Wietnam, widząc w Azji Południowo-Wschodniej swoją szansę na dalszy rozwój.

AI i optymalizacja zamiast tylko nowych tras

Grochowski przekonywał, że wzrost segmentu cargo w LOT wynika głównie z optymalizacji, a nie tylko z rozbudowy siatki połączeń pasażerskich. Firma jako jeden z pierwszych przewoźników w Europie wdrożyła cyfrowy system do weryfikacji i akceptacji przesyłek, a do obsługi cargo coraz częściej wykorzystuje sztuczną inteligencję.

– Sztuczna inteligencja pomaga w zarządzaniu ładunkami, zwłaszcza przy podejmowaniu decyzji i przeładunkach między różnymi typami samolotów. AI może wspierać te decyzje w czasie rzeczywistym, bez konieczności angażowania ludzi przez całą dobę, co jest kosztowne – stwierdził szef LOT Cargo.

Frachtowiec – ryzyko czy szansa?

Podczas spotkania ze światową branżą cargo padło wprost pytanie o zakup frachtowca. – Nie wykluczam tego pomysłu – odpowiedział Michał Grochowski, po raz pierwszy tak wyraźnie otwierając drzwi do debaty o samolotach all-cargo we flocie narodowego przewoźnika. Zaznaczył jednak, że decyzja będzie zależała od opłacalności i ryzyka rynkowego.

– Wprowadzając frachtowce, przenosi się ryzyko biznesowe na inny poziom. Zalety są jasne: cały pokład do dyspozycji, możliwość transportu ładunków niebezpiecznych. Pytanie, czy mamy wystarczający potencjał, by podjąć ryzyko? Jeśli kieruje się duże wolumeny w jedno miejsce, trzeba mieć pewność, że jest na to rynek – argumentował Grochowski.

Polskie cargo lotnicze stanowi obecnie około 1,4 proc. rynku UE. Dla porównania – Budapeszt obsłużył w 2025 r. ponad 426 tys. ton frachtu (wzrost o 42,3 proc.), podczas gdy Lotnisko Chopina zanotowało 137 tys. ton i 17-proc. wzrost. LOT stawia na lokalizację Polski jako strategiczną przewagę, zwłaszcza w kontekście budowy Portu Polska i Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Źródło: WNP.PL, Fot. Grand Warszawski / Shutterstock.com

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com