Fot. Eurowind Energy.

Magazyny energii zmienią OZE. Eurowind zdradza plany dla Polski

Eurowind Energy stawia na magazyny energii jako integralną część OZE. Magazyny energii mają stabilizować produkcję OZE i dostarczać do sieci bardziej przewidywalny produkt energetyczny.

  • Eurowind Energy nie inwestuje w magazyny energii typu „stand alone”, lecz projektuje je jako element parków wiatrowych i fotowoltaicznych.
  • Magazyny energii mają stabilizować produkcję OZE i dostarczać do sieci bardziej przewidywalny produkt energetyczny.
  • Spółka rozwija w Europie wielkoskalowe projekty magazynowe, w tym instalację w Bułgarii o docelowej mocy 315 MW.
  • W Polsce Eurowind przygotowuje parki hybrydowe oraz centra energetyczne łączące OZE, magazyny i technologie Power-to-X.
  • Ograniczenia sieciowe skłaniają spółkę do konwersji energii w biometan, wodór i paliwa syntetyczne zamiast oddawania jej do sieci.

Magazyny energii są coraz częściej uwzględniane w planach inwestycyjnych spółek działających w sektorze odnawialnych źródeł energii, jednak zakres i sposób ich wykorzystania różni się w zależności od przyjętego modelu biznesowego. W przypadku Eurowind Energy rozwiązania magazynowe nie funkcjonują jako osobne projekty inwestycyjne, lecz są planowane razem z farmami wiatrowymi i słonecznymi. Spółka nie buduje magazynów działających samodzielnie ani instalacji przeznaczonych do udziału w rynku mocy.

Takie podejście oznacza, że decyzje dotyczące magazynowania energii zapadają już na etapie projektowania całej infrastruktury energetycznej. Magazyn jest traktowany jako element techniczny konieczny do prawidłowego funkcjonowania instalacji, podobnie jak pozostałe komponenty infrastruktury przyłączeniowej. W praktyce przekłada się to na inne planowanie pracy instalacji oraz inne parametry energii oddawanej do sieci.

– Zdecydowanie tak. Choć nie jesteśmy uczestnikami tego „boomu”. Nie inwestujemy w magazyny „standing alone” i nie posiadamy magazynów energii w rynku mocy. Projektujemy za to magazyny jako część infrastruktury parków wiatrowych i słonecznych, tak naturalne jak stacje transformatorowe czy łącza elektroenergetyczne. Dziś nie da się mówić o nowoczesnej energetyce odnawialnej bez magazynów energii – i my też przestaliśmy traktować je jako „opcjonalny dodatek”. Bezpieczeństwo, stabilność i trwałość technologii magazynowania energii muszą być planowane wraz z parkami wiatrowymi i słonecznymi, a nie jako późniejszy komponent inwestycji. Magazyny pozwalają ustabilizować pracę całej instalacji i przekazać do sieci lepszy, stabilniejszy produkt końcowy – powiedziała Małgorzata Szambelańczyk, prezeska Eurowind Energy, w wywiadzie dla Industry Alarm.

Jednym z wyzwań wskazywanych przez spółkę pozostaje gotowość infrastruktury sieciowej do obsługi złożonych projektów energetycznych. Operatorzy sieci zarządzają dziś dużą liczbą przyłączeń oraz zmienną produkcją energii, na którą wpływają warunki pogodowe. W takich warunkach łączenie w jednym punkcie kilku technologii wymaga dodatkowych uzgodnień i rozwiązań technicznych.

W sytuacjach, w których możliwości odbioru energii przez sieć są ograniczone, spółka zakłada alternatywne sposoby wykorzystania energii zgromadzonej w magazynach. Rozpatrywane są rozwiązania umożliwiające jej dalsze przetwarzanie lub wykorzystanie lokalne. Równolegle Eurowind Energy realizuje projekty magazynowe na innych rynkach europejskich, które stanowią punkt odniesienia dla planów w Polsce.

– Sieci nie zawsze są dziś gotowe na łączenie wielu technologii w jednym punkcie. Operatorzy przez lata uczyli się zarządzać rosnącą liczbą przyłączeń w różnych lokalizacjach, a do tego doszła trudna do przewidzenia generacja prosumencka. W efekcie zarządcy sieci muszą kompensować coraz bardziej zmienną, pogodowo zależną produkcję. Gdy przychodzimy z pakietem technologii, który potrafi tę zmienność ograniczać, nie zawsze spotyka się to z otwartością. Przy braku zainteresowania sieci możemy zmagazynowaną energię przekształcać w inne źródła energii jak zielone paliwa czy zasilanie centrów danych.

– Jednocześnie kibicujemy sektorowi BESSów na rynku energii.Dziś trudno przesądzić, jaka moc zostanie finalnie wpięta do sieci i jak przełoży się to na stabilność systemu, ale w scenariuszu optymistycznym większa skala magazynów powinna „wygładzać” ceny energii: mniej skrajnych pików, ale też – mamy nadzieję – mniej przypadków cen ujemnych – dodaje prezeska Eurowind Energy, w wywiadzie dla Industry Alarm.

Transformacja energetyczna coraz częściej wychodzi poza deklaracje i strategie, a zaczyna przyjmować formę konkretnych inwestycji infrastrukturalnych. Kluczową rolę odgrywają dziś rozwiązania, które zwiększają elastyczność systemu i bezpieczeństwo dostaw energii. Jak to wygląda w praktyce w Eurowind Energy?

– W Europie realizujemy projekty, które pokazują, jak powinna wyglądać taka infrastruktura. W Bułgarii budujemy magazyn, który w pierwszej fazie ma 65 MW i 260 MWh, a docelowo osiągnie 315 MW mocy i 760 MWh pojemności – przekazała prezeska Eurowind Energy.

– To nie są pilotaże ani prototypy. To infrastruktura, która realnie odciąża sieć i pozwala wyrównać wahania produkcji. Naszą wiedzę i doświadczenia przenosimy teraz do Polski. Pracujemy nad projektami parków hybrydowych, w których magazyny energii mają być standardem. Analizujemy również technologie komplementarne, jak magazyny ciepła TESS, które pozwalają wydłużać okres przechowywania energii. Jednym słowem: idziemy w kierunku transformacji energetycznej pełną parą – budujemy system, który nie jest zakładnikiem własnych ograniczeń – dodała.

Spółka planuje przedstawiać gotowe projekty PV w aukcjach

Eurowind Energy deklaruje kontynuację udziału w systemie aukcyjnym dla odnawialnych źródeł energii, który funkcjonuje w Polsce od kilku lat jako jedno z narzędzi finansowania inwestycji. Spółka bierze udział w aukcjach od momentu ich uruchomienia i zamierza zgłaszać do nich projekty, które są na etapie gotowości inwestycyjnej. Dotyczy to w szczególności projektów fotowoltaicznych.

Jednocześnie nie wszystkie realizowane przez firmę inwestycje były w ostatnim czasie kierowane do systemu aukcyjnego. W przypadku części projektów wiatrowych wybrano inne formy sprzedaży energii, wynikające z aktualnych warunków rynkowych. Spółka wskazuje, że decyzje dotyczące sposobu kontraktowania energii są uzależnione od porównania dostępnych mechanizmów finansowania.

– Bierzemy udział w aukcjach od kiedy się rozpoczęły. Gotowe projekty, zwłaszcza PV, będziemy przedstawiać do aukcji. Ostatnie nasze wiatrowe projekty nie brały udziału w aukcjach, gdyż ceny w PPA były atrakcyjniejsze niż ceny aukcyjne – powiedziała Małgorzata Szambelańczyk, prezeska Eurowind Energy.

W ocenie spółki energetyka wiatrowa i fotowoltaiczna pełnią na rynku różne funkcje, co ma znaczenie przy wyborze modelu sprzedaży energii. Profil produkcji energii z wiatru różni się od profilu instalacji PV, których liczba w systemie elektroenergetycznym znacząco wzrosła. Z tego względu projekty wiatrowe bywają kierowane do innych form kontraktowania niż aukcje.

Aukcje pozostają jednym z dostępnych narzędzi finansowania, jednak obok nich rośnie znaczenie umów długoterminowych zawieranych bezpośrednio z odbiorcami energii oraz projektów łączących różne technologie wytwórcze. Spółka realizuje inwestycje, które uwzględniają potrzeby odbiorców przemysłowych oraz wymagania infrastruktury sieciowej.

– Wiatr jest bardzo atrakcyjny, gdyż jego profil nie jest zbieżny z PV, której na rynku jest ogrom. Aukcje pozostają nadal dobrym narzędziem do finansowania projektów. Rośnie wciąż znaczenie umów PPA oraz wielkoskalowych projektów hybrydowych, które lepiej odpowiadają na potrzeby przemysłu i sieci. Zgodnie z kierunkiem wyznaczonym w globalnej strategii Eurowind Energy, nasze inwestycje przesuwają się coraz mocniej w stronę dużych, zintegrowanych projektów, które łączą generację, magazynowanie i w przyszłości również konwersję energii – dodała prezeska.

Eurowind Energy patrzy również na inne technologie. „Nasza strategia nie kończy się na budowie farm wiatrowych i fotowoltaicznych”

Eurowind Energy rozwija w Polsce projekty, które wykraczają poza klasyczne inwestycje w farmy wiatrowe i fotowoltaiczne. Spółka analizuje rozwiązania pozwalające na dalsze wykorzystanie energii wytwarzanej z OZE w formach innych niż bezpośrednie wprowadzenie jej do sieci elektroenergetycznej. Dotyczy to technologii umożliwiających produkcję paliw oraz nośników energii przeznaczonych do magazynowania i transportu.

Przygotowywane przedsięwzięcia mają być realizowane w formule centrów energetycznych. Obejmują one różne technologie przetwarzania energii, zintegrowane w ramach jednego projektu. Zakres analizowanych rozwiązań obejmuje m.in. produkcję biometanu, zielonego wodoru oraz paliw syntetycznych.

– Tak – i to bardzo szeroko. Nasza strategia nie kończy się na budowie farm wiatrowych i fotowoltaicznych. W Polsce przygotowujemy inwestycje w ramach centrów energetycznych, które obejmują produkcję biometanu, zielonego wodoru RFNBO i paliw syntetycznych – e-metanu, zielonego amoniaku, metanolu – powiedziała Małgorzata Szambelańczyk, prezeska Eurowind Energy.

Rozwijane technologie mają umożliwiać zagospodarowanie energii odnawialnej w sektorach, w których bezpośrednie wykorzystanie energii elektrycznej jest ograniczone. Chodzi m.in. o zastosowania przemysłowe, chemiczne oraz transport ciężki. W takich przypadkach energia z wiatru i słońca jest przekształcana w inne nośniki, które mogą być przechowywane lub przesyłane na większe odległości.

Spółka odwołuje się do doświadczeń zdobytych na innych rynkach europejskich. Projekty tego typu są już realizowane w kilku krajach, a wnioski z ich funkcjonowania są wykorzystywane przy przygotowywaniu inwestycji w Polsce. Zakładanym rozwiązaniem jest połączenie różnych technologii w ramach jednego systemu energetycznego.

– To jest właśnie praktyczna realizacja strategii Power-to-X. Mówiąc prościej: przekształcamy energię z wiatru i słońca w nośniki, które można magazynować, transportować i wykorzystywać tam, gdzie prąd nie wystarczy – w przemyśle, chemii, ciężkim transporcie. W naszym najnowszym raporcie rocznym pokazujemy, jak takie instalacje powstają już dziś m.in. w Danii i Portugalii. I to doświadczenie chcemy przenieść do Polski. Te technologie staną się w kolejnych latach niezbędnym elementem energetyki opartej na OZE. Pozwalają nie tylko stabilizować system, ale też umożliwiają dekarbonizację sektorów, których nie da się łatwo zelektryfikować. Nasze centra energii mają łączyć te rozwiązania w jeden organizm, w którym energia z wiatru i słońca, magazyny energii i produkcja paliw syntetycznych działają jako spójny system – dodała prezeska Eurowind Energy.

Spółdzielnię energetyczne dobrym modelem dla mniejszych instalacji

Spółdzielnie energetyczne funkcjonują w polskich przepisach jako rozwiązanie przeznaczone dla lokalnych wspólnot i niewielkich instalacji wytwórczych. Mechanizm ten pozwala uczestnikom na wspólne bilansowanie energii oraz korzystanie z ulg w zakresie części opłat dystrybucyjnych. Konstrukcja prawna spółdzielni zakłada jednak szereg ograniczeń dotyczących skali działalności, zasięgu terytorialnego oraz struktury zapotrzebowania jej członków.

Zgodnie z obowiązującymi zasadami spółdzielnie energetyczne mogą obejmować obszar nie większy niż trzy gminy, a ich źródła wytwórcze są ograniczone do mocy 10 MW. Dodatkowo wymagane jest, aby członkowie spółdzielni pokrywali co najmniej 70 procent swojego zapotrzebowania na energię w ramach wspólnego bilansu. Takie warunki sprzyjają inicjatywom o charakterze lokalnym, ale jednocześnie wyznaczają granice dla większych projektów inwestycyjnych.

– Spółdzielnie energetyczne to dobry model, ale dla mniejszych instalacji. Pozwalają lokalnym społecznościom obniżyć koszty energii, bilansować ją w ramach wspólnoty i unikać części opłat dystrybucyjnych. Dają realną, lokalną niezależność energetyczną. Jednocześnie trzeba pamiętać, że to narzędzie zaprojektowane pod źródła do 10 MW, z bardzo konkretnymi ograniczeniami – od zasięgu trzech gmin, po obowiązek pokrywania 70 procent zapotrzebowania członków. To otwiera drogę dla mniejszych inicjatyw, ale naturalnie zamyka ją dla projektów wielkoskalowych – powiedziała Małgorzata Szambelańczyk, prezes Eurowind Energy.

W przypadku inwestycji obejmujących większe instalacje wytwórcze oraz różne technologie energetyczne stosowane są inne modele organizacyjne. Dotyczy to projektów łączących odnawialne źródła energii, magazyny energii oraz rozwiązania związane z produkcją paliw alternatywnych. Tego typu przedsięwzięcia wymagają elastycznej struktury pozwalającej na integrację wielu elementów infrastruktury w jednym obszarze.

Dla takich projektów przewidziane są rozwiązania umożliwiające tworzenie lokalnych punktów koncentracji wytwarzania i zużycia energii, które funkcjonują niezależnie od ograniczeń charakterystycznych dla spółdzielni energetycznych.

– Dlatego w przypadku inwestycji takich jak nasze – parków hybrydowych, magazynów, produkcji wodoru – zdecydowanie lepiej sprawdza się model centrów energetycznych. To on pozwala łączyć różne technologie, tworzyć lokalne huby energii i rzeczywiście odciążać sieć – dodała.

„Opóźnienia i blokady przyłączeń to dziś największy hamulec polskiej transformacji”

Problemy z przyłączaniem nowych instalacji do polskiej sieci elektroenergetycznej stanowią dziś istotne ograniczenie dla rozwoju projektów odnawialnych źródeł energii. Operatorzy często odmawiają przyłączeń, co spowalnia wprowadzanie nowych mocy do systemu. W praktyce oznacza to, że część projektów napotyka trudności już na etapie planowania i realizacji inwestycji.

Spółki działające w sektorze OZE muszą przygotowywać się na takie okoliczności, opracowując alternatywne scenariusze przyłączenia i uwzględniając możliwość etapowania realizacji projektów. Równoległe przygotowywanie projektów w różnych regionach i na różnych etapach zaawansowania pozwala zachować ciągłość inwestycji w przypadku blokady jednego przyłącza.

– Opóźnienia i blokady przyłączeń to dziś największy hamulec polskiej transformacji – i nie jest to już opinia branży, ale twardy fakt. Widzimy to w codziennej praktyce. Sieć jest przeciążona, a operatorzy masowo odmawiają nowych mocy, często bez realnej strategii, jak zwiększyć przepustowość. To klasyczne „freeze gridowy”. Trzeba jasno powiedzieć: impas jest wynikiem uwarunkowań systemowych – niewystarczających inwestycji w sieć, nieprzejrzystych zasad uwalniania mocy i bardzo długich procedur administracyjnych. Angażujemy się w dialog z administracją i operatorami – pozytywnie oceniamy pierwsze inicjatywy, zwłaszcza po stronie Polskich Sieci Energetycznych, ale bez jasnych podstaw prawnych i realnej „sprawczości” operatorów nie da się trwale rozwiązać problemu – powiedziała Małgorzata Szambelańczyk, prezes Eurowind Energy.

Eurowind Energy wdraża kilka działań równolegle, by ograniczyć wpływ problemów z przyłączeniami. Jednym z rozwiązań jest prowadzenie dialogu z operatorami systemu i przygotowanie kilku wariantów przyłączenia dla każdego projektu. Dzięki temu możliwe jest etapowanie inwestycji i utrzymanie ciągłości realizacji projektów nawet w sytuacji opóźnień w jednym regionie.

Dodatkowo spółka inwestuje w instalacje hybrydowe, łączące energię wiatrową, fotowoltaiczną i magazyny energii. Rozwiązanie to pozwala lepiej wykorzystać istniejące przyłącza i stabilizować produkcję, odciążając sieć. W przyszłości część wytwarzanej energii będzie mogła być wykorzystana bezpośrednio w procesach przemysłowych dzięki technologiom Power-to-X i biometanowi, co zmniejszy presję na sieć elektroenergetyczną.

– Po stronie spółki robimy kilka rzeczy równolegle. Bardzo wcześnie rozpoczynamy dialog z operatorami systemu, przygotowując dla każdego projektu kilka wariantów przyłączenia i możliwość etapowania inwestycji. Budujemy też zdywersyfikowany portfel – projekty w różnych regionach i na różnych etapach zaawansowania – tak, aby w razie blokady jednego przyłącza móc przesuwać zasoby i utrzymywać ciągłość budów gdzie indziej. Po drugie, chcemy budować instalacje hybrydowe – łącząc wiatr, fotowoltaikę i magazyny energii. To rozwiązanie pozwala efektywnie wykorzystywać istniejące przyłącza, a magazyny stabilizują produkcję i odciążają sieć. Trzeci element to technologie Power-to-X i biometan. W przyszłości część energii z naszych źródeł będzie mogła być wykorzystywana bezpośrednio w procesach przemysłowych, co zmniejszy presję na sieć. To kierunek, który Eurowind Energy wyraźnie wskazuje jako jeden z filarów transformacji energetycznej – i Polska powinna być jednym z miejsc, gdzie ten model działa w praktyce – dodała.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu