Polska może otrzymać nawet 43,7 mld euro z unijnego programu SAFE, który powstał z myślą o obronności. Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że część tych środków mogłaby wesprzeć przygotowanie szpitali na czas wojny i kryzysów. Rząd właśnie analizuje, jak podzielić pieniądze między różne obszary bezpieczeństwa.
Instrument SAFE został zaprojektowany, by finansować europejskie zdolności obronne – uzbrojenie, amunicję, cyberbezpieczeństwo, mobilność wojskową. Po szczycie NATO w Hadze w 2025 roku jego znaczenie wzrosło, a w dyskusji o wydatkach na bezpieczeństwo pojawiły się nowe wątki. Jednym z nich jest odporność państwa rozumiana szerzej niż tylko siły zbrojne.
Eksperci zwracają uwagę, że szpitale stanowią kluczowy element infrastruktury krytycznej. W sytuacji kryzysu czy wojny to one mają zapewnić ciągłość leczenia, ale często brakuje im rezerw leków, paliwa czy zapasowego sprzętu. – Każdy szpital powinien dysponować magazynami z zapasami leków, środków medycznych, paliwa i modułowymi salami operacyjnymi – powiedział w rozmowie z nami Sławomir Jagieła, ekspert rynku ochrony zdrowia, dyrektor Kolegium Kształcenia Podyplomowego Uniwersytetu VIZJA.
Ochrona zdrowia jako element bezpieczeństwa państwa
W oficjalnych dokumentach SAFE nie ma odrębnych kategorii dotyczących magazynów leków czy rezerw medycznych. Program obejmuje jednak ochronę infrastruktury krytycznej oraz projekty zwiększające odporność państwa. Komisja Europejska coraz wyraźniej zalicza szpitale do infrastruktury wymagającej szczególnej ochrony, czego dowodem jest europejski plan cyberbezpieczeństwa dla placówek medycznych. W Polsce rozwija się również program „Szpitale Przyjazne Wojsku”, który ma zwiększać zdolności placówek do działania w warunkach kryzysowych. To sygnał, że administracja coraz częściej postrzega ochronę zdrowia jako część bezpieczeństwa państwa.
Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że projekty związane z przygotowaniem infrastruktury medycznej do funkcjonowania w czasie kryzysów i wojny nie zostały definitywnie wykluczone z dyskusji o wykorzystaniu komponentu odpornościowego SAFE. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.
SAFE a budżet obronny – pośrednie korzyści dla zdrowia
Nawet jeśli pieniądze z SAFE nie trafią bezpośrednio do szpitali, ich wykorzystanie na cele obronne może pośrednio odciążyć budżet państwa. Tomasz Dmitruk, ekspert ds. budżetu obronnego z Dziennika Zbrojnego, wylicza, że Polska może liczyć na około 43,7 mld euro z SAFE, czyli blisko 186 mld zł. Tymczasem same wydatki na modernizację techniczną Sił Zbrojnych RP w latach 2026-2030 mogą wynieść około 600 mld zł. – SAFE nie zastąpi krajowego finansowania armii, może jedynie częściowo je uzupełnić – podkreślił Dmitruk. Jego zdaniem środki z SAFE mogłyby pokryć około 30 proc. wydatków modernizacyjnych.
W resorcie obrony trwają analizy dotyczące alokacji nakładów finansowych pomiędzy wojskiem a innymi resortami – MSWiA i Ministerstwem Infrastruktury. Decyzje mają zapaść wkrótce. Oznacza to, że katalog potencjalnych beneficjentów nie został jeszcze ostatecznie zamknięty, a debata o SAFE przestała dotyczyć wyłącznie armii.
Źródło: WNP.PL, Fot. sasint / Pixabay

