Na Kremlu zaczyna się panika. Oligarcha ma dla nas ofertę

Rosyjskie elity szykują grunt pod nowe otwarcie z Zachodem. Jeden z najbogatszych oligarchów, Andriej Mielniczenko, wprost apeluje o pozostawienie przeszłości za sobą. Jednak bez rozliczenia zbrodni wojennych taka oferta może być nie do przyjęcia.

W ubiegłym roku majątek Andrieja Mielniczenki wyceniano na ponad 17 mld dolarów. Rosjanin siódmy na liście najbogatszych w kraju według „Forbesa” fortunę zbił na surowcach, nawozach i logistyce. Teraz postanowił zabrać głos w sprawie przyszłości Rosji po wojnie.

W eseju dla tygodnika „The Economist” oligarcha przedstawił cztery scenariusze powojennego rozwoju kraju. Najważniejsze – jak sam podkreślił – to teraz „cofnąć się znad krawędzi przepaści”.

– Dopiero potem będzie można zadać sobie pytanie, jak do niej doszliśmy i w jaki sposób należy na nowo ukształtować porządek światowy. To zadanie przypadnie następnemu pokoleniu. Naszym zadaniem jest natomiast sprawić, aby w ogóle miało ono nad czym pracować – zaznaczył Mielniczenko.

Oligarchowie chcą zapomnieć o przeszłości

Wypowiedź miliardera od razu odczytano jako sygnał, że wśród kremlowskich elit narasta zmęczenie wojną. Zdaniem prof. Władimira Ponomariowa, rosyjskiego opozycjonisty, nie jest to przypadkowa inicjatywa.

– Nie sądzę, by to Putin poprosił Mielniczenkę o napisanie tego artykułu. Raczej to jego własna inicjatywa i wygłaszane przez niego tezy podzielają też inni oligarchowie rosyjscy. Nie są głupimi ludźmi i mają dość tej wojny. Ich sugestia jest czytelna – dajcie Rosji spokój, zapomnijmy o wszystkim i zacznijmy wszystko od nowa – powiedział Ponomariow w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Komentator zwrócił też uwagę na zaostrzający się kryzys paliwowy w Rosji, który może dodatkowo skłaniać bogaczy do szukania wyjścia z impasu.

Potrzeba rozliczenia jak w Niemczech

Ponomariow przypomina jednak historię powojennych Niemiec, które wróciły na salony Europy dopiero po denazyfikacji, procesach norymberskich i skazaniu zbrodniarzy wojennych. Jego zdaniem dokładnie taki sam scenariusz powinien zostać napisany dla dzisiejszej Rosji. Bez tego żadne nowe otwarcie nie będzie wiarygodne.

Inni eksperci przestrzegają, że póki na Kremlu rządzi Władimir Putin, a za zbrodnie w Ukrainie nikt nie poniósł odpowiedzialności, oferta oligarchy pozostanie puste słowa. Międzynarodowa społeczność może ją odrzucić tak samo, jak wcześniejsze próby normalizacji stosunków z Moskwą.

Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com