Inwestycje, kredyty, oszczędności – to zwykle one kojarzą się z budowaniem majątku. Zdaniem Marcina Iwucia, ekonomisty i założyciela bloga „Finanse Bardzo Osobiste”, największy wpływ na stan portfela ma jednak coś zupełnie innego: wybór życiowego partnera i jakość związku. Rozwód potrafi zdemolować finanse na lata, a udane małżeństwo – pomnożyć majątek.
Gość programu Patrycjusza Wyżgi na łamach Money.pl podkreślał, że decyzje dotyczące relacji są często bagatelizowane w kontekście finansowym. Tymczasem, jak przekonuje, to właśnie one mają ogromne przełożenie na to, ile zarabiamy, ile oszczędzamy i jak szybko się bogacimy. – Dobre małżeństwo, dobry związek zdecydowanie sprzyja temu, żeby się bogacić – stwierdził Iwuć.
Ekspert powołał się na amerykańskie badania, które jednoznacznie wskazują, że osoby po rozwodzie mają znacznie mniejszy majątek niż te pozostające w stabilnych związkach. Jednocześnie pary, które wspólnie pracują na swoją sytuację materialną, gromadzą średnio znacznie więcej niż single. To pokazuje, że relacje partnerskie to nie tylko kwestia emocji, ale też twardej ekonomii.
Rozwód finansowym dramatem
Iwuć nie ma wątpliwości, że rozwód to jedna z najbardziej niszczycielskich decyzji finansowych. – Rozwód absolutnie demoluje nasze finanse – powiedział w rozmowie. Jego zdaniem skutki rozstania mogą być odczuwalne jeszcze przez wiele lat po formalnym zakończeniu związku. Chodzi nie tylko o podział majątku, ale też o koszty prawne, utratę skali ekonomicznej, a często także konieczność zmiany stylu życia.
Ekspert podkreśla, że szczególnie niebezpieczny jest rozwód niepoukładany, pełen sporów i wzajemnych oskarżeń. – Najgorszy jest taki rozwód niepoukładany, który absolutnie demoluje finanse – dodał. Dlatego, jeśli rozstanie jest nieuniknione, warto zadbać o to, by przebiegło możliwie spokojnie i bez wyniszczających konfliktów. To nie tylko kwestia dobrego samopoczucia, ale też ochrony własnego portfela.
Troska o relację kluczem do bogactwa
Z drugiej strony, Iwuć zwraca uwagę, że dla osób będących w związkach równie ważna jak alokacja kapitału jest troska o relację z partnerem. – Być może tą najważniejszą decyzją finansową jest poprawa relacji z partnerem czy z partnerką – wskazał. Nie chodzi jednak o trwanie za wszelką cenę w toksycznej sytuacji. Chodzi o świadome inwestowanie w komunikację, zrozumienie i wspólne cele.
Zdaniem eksperta, budowanie silnego związku to rodzaj dywersyfikacji ryzyka finansowego. Stabilny partner to wsparcie w trudnych chwilach, możliwość dzielenia kosztów życia, wspólne planowanie emerytury czy inwestycji. W dłuższej perspektywie taka relacja procentuje bardziej niż najlepiej skonstruowany portfel ETF-ów czy kredyt na mieszkanie.
Źródło: Money.pl, Fot. Money.pl

