Prezydent zawetował podwyżkę podatku cukrowego, ale Ministerstwo Finansów nie wyklucza powrotu do tematu. Spór o zdrowie, miejsca pracy i budżet trwa.
- Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę podnoszącą opłatę cukrową, argumentując sprzeciw wobec zwiększania obciążeń dla konsumentów.
- Branża rolno-spożywcza ostrzegała, że podwyżka mogłaby doprowadzić do spadku produkcji, likwidacji miejsc pracy i bankructw firm.
- Ministerstwo Finansów szacuje, że weto oznacza brak wpływów do budżetu w wysokości 850–900 mln zł rocznie.
- Kontrola NIK wykazała, że środki z dotychczasowej opłaty cukrowej nie zostały realnie przeznaczone na walkę z otyłością.
- Resort finansów analizuje dalsze kroki, a branża postuluje kilkuletnie moratorium na nowe podatki i opłaty.
Planowana podwyżka podatku cukrowego od momentu jej ogłoszenia spotkała się z krytyką ze strony producentów napojów i przedstawicieli przemysłu spożywczego. Rząd wskazywał, że nowelizacja ustawy ma służyć ograniczeniu spożycia słodzonych napojów oraz zmniejszeniu skali otyłości w Polsce. Przedsiębiorcy zwracali natomiast uwagę na możliwe konsekwencje gospodarcze proponowanych zmian.
Organizacje branżowe przedstawiały prognozy dotyczące wpływu podwyżki na sektor napojowy. Wskazywano m.in. na ryzyko spadku produkcji oraz redukcji zatrudnienia, a także na zagrożenia dla firm współpracujących z branżą. Podnoszono również możliwość pogorszenia sytuacji finansowej części przedsiębiorstw, w szczególności małych i średnich podmiotów działających na rynku krajowym.
– Organizacje branżowe wskazywały, że tego typu podwyżka będzie miała katastrofalne skutki dla całego sektora napojowego w Polsce. Oznaczała spadek produkcji napojów o 15–30 proc. i likwidację nawet do 20 tys. miejsc pracy. Podwyżka groziła również zwolnieniami grupowymi nie tylko w branży, ale we wszystkich sektorach kooperujących. Mogłaby nawet doprowadzić do bankructwa, szczególnie małe i średnie polskie przedsiębiorstwa. Co więcej, podwyżka podatku cukrowego była ogromnym zagrożeniem dla rentowności polskiego rolnictwa – powiedział w rozmowie z Portalem Spożywczym dr Andrzej Gantner, wiceprezes zarządu i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Związek Pracodawców.
Zawetowana ustawa przewidywała zmiany w wysokości opłat nakładanych na producentów napojów. Zakładano podniesienie opłaty stałej za zawartość cukrów lub słodzików w napojach z 0,50 zł do 0,70 zł, a także zwiększenie opłaty zmiennej z 0,05 zł do 0,10 zł. Projekt obejmował również wzrost opłaty stałej za zawartość kofeiny lub tauryny, występujących m.in. w napojach energetycznych, z 0,10 zł do 1,00 zł.
– W Polsce od 2021 roku funkcjonuje już jeden z najwyższych na świecie, według siły nabywczej konsumentów, podatek cukrowy. Po planowanej przez rząd podwyżce o ponad 50 proc. byłby to najwyższy podatek cukrowy w całej Unii Europejskiej – dodał Andrzej Gantner.
Prezydent wetuje
W połowie grudnia prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę podnoszącą opłatę cukrową. W jego opinii głównym celem zawetowanej ustawy było „zasypanie ogromnej dziury budżetowej”, za którą – jak stwierdził – odpowiada rząd.
– W moim planie 21 zapowiedziałem: ‘nie podpiszę ustaw podnoszących podatki dla Polaków’. (…) Po 11 miesiącach mamy ponad 240 mld zł deficytu. Zamiast uszczelniać system podatkowy, rząd sięga do kieszeni obywateli. Podatek w wysokości nawet 3,60 zł od dwulitrowego napoju czy soku to realny cios w domowe budżety – powiedział prezydent w nagraniu opublikowanym przez Kancelarię.
Decyzję prezydenta pozytywnie oceniła branża rolno-spożywcza.
– 14 organizacji sektora rolno-spożywczego wielokrotnie i aktywnie apelowało o odrzucenie na etapie prac sejmowych rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 1836). Stanowisko wraz z argumentacją trafiło do Sejmu RP – do Komisji Finansów Publicznych, Komisji Zdrowia oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a ostatecznie także do Kancelarii Prezydenta RP – powiedział Andrzej Gantner, wiceprezes i dyrektor generalny PFPŻ ZP.
W odpowiedzi na apel branży prezydent Nawrocki wskazał znaczenie konsekwencji podwyżki podatku cukrowego dla sektora rolno-spożywczego.
– Prezydent RP Karol Nawrocki odpowiedział na ten apel, zdając sobie sprawę jak poważne zagrożenia dla konkurencyjności sektora rolno-spożywczego w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej, niosła za sobą podwyżka o ponad 50% podatku cukrowego – powiedział Andrzej Gantner.
Ministerstwo Finansów odniosło się do decyzji prezydenta w piśmie przekazanym Portalowi Spożywczemu.
– Weto wobec zmiany wysokości stawek opłaty cukrowej oznacza brak dodatkowych dochodów z tytułu opłaty cukrowej w wysokości ok. 850-900 mln zł. Biorąc pod uwagę rosnące koszty opieki zdrowotnej, w tym związane z leczeniem osób z otyłością, należy negatywnie ocenić działania uniemożliwiające zapewnienie dodatkowego wsparcia dla polskiego systemu ochrony zdrowia – poinformowało Ministerstwo Finansów.
– Kontrola Najwyższej Izby Kontroli (NIK) wykazała, że zapłacony w latach 2021-2023 r. przez sektor rolno-spożywczy podatek cukrowy w wysokości blisko 4,5 mld zł nie trafił na te cele. Kontrolerzy NIK wskazali, że ‘wprowadzenie opłaty nie spowodowało realnego wzrostu wydatków na te działania’ – wskazał Andrzej Gantner.
Co dalej z podwyżką opłaty cukrowej?
Weto prezydenta oznacza, że w tym momencie nie dojdzie do podwyżki podatku cukrowego. Zapytane o dalsze kroki w tej sprawie Ministerstwo Finansów przekazało, że analizuje możliwe kierunki działań w związku z wetem do ustawy z 7 listopada 2025 r. o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym.
– Ministerstwo Finansów analizuje możliwe kierunki dalszych działań w związku z wetem do ustawy z 7 listopada 2025 r. o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym – poinformowano.
W tej kwestii swoje stanowisko przedstawiła także branża rolno-spożywcza.
– Zdaniem koalicji organizacji rolno-spożywczych należy wprowadzić przynajmniej kilkuletnie moratorium na podwyżki jakichkolwiek opłat i podatków w sektorze rolno-spożywczym, tak, żeby ratować konkurencyjność polskiej gospodarki żywnościowej i eksportu, znajdującą się pod coraz większą presją zarówno wzrostu kosztów środków produkcji w tym energii i kosztów pracy, jak również coraz szerszego strumienia żywności importowanej spoza UE na podstawie umów handlowych o wolnym handlu – tłumaczy Andrzej Gantner, wiceprezes i dyrektor generalny PFPŻ ZP.
Dodatkowo wiceprezes Gantner wskazał kierunek działań, które powinny być podjęte wobec sektora.
– Zamiast nakładać nowe podatki i opłaty na sektor rolno-spożywczy, rząd powinien zająć się w trybie pilnym likwidowaniem kosztownych i nieefektywnych nadregulacji, które niszczą konkurencyjność rolników i przedsiębiorców, finalnie zmniejszając przychody Skarbu Państwa – dodał.
Źródło: Portal Spożywczy

