Eksperci ostrzegają, że luka inwestycyjna w energetyce wiatrowej w Polsce szybko się pogłębia. Cele KPEiK na 2030 rok mogą okazać się nieosiągalne.
- Eksperci zgodnie oceniają, że cele KPEiK dla lądowej energetyki wiatrowej na 2030 r. są obecnie nieosiągalne.
- Projekt KPEiK ogranicza rozwój wiatru na lądzie i morzu łącznie o ok. 20 GW w porównaniu z wcześniejszymi założeniami.
- Projekty wiatrowe z pozwoleniami na budowę (ready to build) to dziś w Polsce zaledwie 200–300 MW.
- Tzw. ustawa sieciowa może dodatkowo uderzyć w projekty OZE bez pozwoleń budowlanych, które dominują w segmencie wiatru.
- Branża liczy na zmianę regulacji i aktualizację KPEiK, ale szybkie odrobienie luki inwestycyjnej jest mało realne.
Lądowa energetyka wiatrowa w Polsce wchodzi w okres, w którym skutki wieloletnich opóźnień inwestycyjnych są coraz bardziej widoczne w danych dotyczących mocy zainstalowanych i tempa przyrostu nowych projektów. Według dostępnych informacji w ostatnich latach skala nowych inwestycji była niewystarczająca, aby utrzymać dynamikę rozwoju potrzebną do realizacji celów zapisanych w krajowych dokumentach energetycznych. Jednocześnie część projektów, które przez długi czas pozostawały na etapie planowania, zaczyna przechodzić do fazy realizacji, co oznacza stopniowe zwiększanie aktywności inwestycyjnej w tym segmencie rynku.
O obecnej sytuacji sektora mówi Grzegorz Skarżyński, partner w Tundra Advisory:
– Luka inwestycyjna w lądowej energetyce wiatrowej w Polsce, o której tyle lat mówiliśmy, teraz jest już widoczna gołym okiem. Zarazem wiele projektów wiatrowych jest rozwijanych, więc z czasem sytuacja się poprawi. Ale nie tak szybko, żeby założenia KPEiK dla tej branży na 2030 r. ocenić jako realne – mówi Grzegorz Skarżyński, partner w Tundra Advisory.
W Polsce podstawą planowania rozwoju sektora energetycznego są dwa dokumenty o charakterze strategicznym. Pierwszym z nich jest Polityka Energetyczna Polski, która określa długofalowe kierunki zmian w krajowym miksie energetycznym. Drugim dokumentem jest Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu, który zawiera cele oraz ścieżki ich realizacji w obszarze energii i emisji. Oba te dokumenty mają znaczenie dla inwestorów, instytucji finansowych oraz samorządów, ponieważ wyznaczają ramy dla decyzji dotyczących nowych projektów energetycznych.
Według informacji zawartych w tekście źródłowym, w ostatnich latach nie doszło do aktualizacji ani Polityki Energetycznej Polski, ani Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu. Brak aktualnych wersji tych dokumentów oznacza, że sektor energetyczny funkcjonuje w oparciu o założenia, które nie uwzględniają bieżących uwarunkowań rynkowych, regulacyjnych oraz technologicznych. Dotyczy to również lądowej energetyki wiatrowej, dla której tempo rozwoju pozostaje niższe od poziomu wymaganego do osiągnięcia celów wyznaczonych na koniec obecnej dekady.
W rezultacie rozbudowa mocy wiatrowych na lądzie postępuje wolniej, niż zakładano w dokumentach planistycznych, a realizacja części celów przewidzianych na 2030 rok pozostaje obarczona istotnym ryzykiem związanym z ograniczoną skalą dotychczasowych inwestycji oraz brakiem spójnych i aktualnych ram strategicznych.
KPEiK to działania na rzecz neutralności klimatycznej Unii Europejskiej
Przyjęcie Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu zbliża się do etapu decyzji rządowej. W grudniu 2025 roku resort energii opublikował zaktualizowany projekt KPEiK do 2030 roku z perspektywą sięgającą 2040 roku. Z informacji zawartych w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów wynika, że rząd planuje przyjąć dokument w pierwszym kwartale 2026 roku. Oznacza to zakończenie etapu prac projektowych i konsultacyjnych oraz przejście do formalnego wdrożenia planu, który ma wyznaczać ramy polityki energetycznej państwa na kolejne lata.
KPEiK pełni funkcję dokumentu porządkującego działania administracji publicznej w obszarze energii i klimatu. Odnosi się do planowania inwestycji, kształtowania regulacji oraz sposobu wykorzystywania środków unijnych. Jak wskazywał minister energii, dokument ma znaczenie systemowe dla funkcjonowania sektora.
– KPEiK jest wyznacznikiem kształtowania procesów planistycznych, mechanizmów regulacyjnych, wydatkowania środków unijnych. Wprowadzenie go w życie zapewni Polsce przewidywalność inwestycyjną oraz bezpieczeństwo i niezależność energetyczną na kolejne dekady – komentował Miłosz Motyka, minister energii.
Z formalnego punktu widzenia Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu stanowi polski wkład w realizację unijnego celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Dokument ten określa m.in. założenia dotyczące struktury miksu energetycznego, tempa rozwoju poszczególnych technologii oraz kierunki zmian w sektorze energii. Z tego powodu KPEiK jest analizowany przez uczestników rynku, mimo że nie jest aktem bezpośrednio narzucającym decyzje inwestycyjne przedsiębiorstwom.
Przedstawiciele biznesu energetycznego podkreślają, że traktują KPEiK jako źródło informacji o priorytetach państwa, a nie jako dokument determinujący konkretne działania firm.
– Doceniam KPEiK, ale nie aż tak, żebym na podstawie KPEiK planował, co będzie robiło Respect Energy. W dokumentach tego typu oceniam klimat, kierunek, z którego wieje wiatr – mówił WNP Sebastian Jabłoński, prezes Respect Energy, w 2024 roku, gdy projekt aktualizacji KPEiK był w trakcie konsultacji.
Podobne podejście prezentują doradcy działający na rynku energetycznym, którzy wskazują na znaczenie dokumentu jako punktu odniesienia, a nie bezpośredniego planu operacyjnego.
– Nie przykładam nadmiernej wagi biznesowej do założeń KPEiK, ale jest to jednak w jakiejś mierze wykładnik wizji czy celów władz, m.in. w obszarze rozwoju OZE, więc zarazem nie sposób pomijać KPEiK w ogóle – komentuje obecnie Grzegorz Skarżyński, partner w Tundra Advisory.
Szczególne zainteresowanie wśród inwestorów wzbudziły założenia dotyczące przyszłego miksu energetycznego Polski, opisane w projekcie KPEiK opublikowanym w grudniu 2025 roku. Zapisy te stały się przedmiotem intensywnych dyskusji, zwłaszcza w środowisku związanym z energetyką wiatrową. Przedsiębiorcy analizują przedstawione dane i harmonogramy jako element, który może wpływać na warunki funkcjonowania rynku w kolejnych latach, niezależnie od tego, że sam dokument nie zastępuje szczegółowych regulacji ani decyzji administracyjnych.
„Brutalne administracyjne hamowanie rozwoju energetyki wiatrowej”
Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej odniosło się krytycznie do nowej wersji Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu. Organizacja wskazała w komunikacie, że zaproponowane zmiany prowadzą do istotnego ograniczenia skali rozwoju energetyki wiatrowej, przy czym – jak podkreślono – redukcje te zostały wprowadzone bez zaprezentowania analiz uzasadniających takie decyzje.
W ocenie PSEW nowy projekt KPEiK oznacza administracyjne zahamowanie rozwoju energetyki wiatrowej, która według stowarzyszenia pozostaje najtańszym i najszybciej rozwijającym się źródłem energii elektrycznej oraz jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego kraju. Organizacja zaznaczyła, że skala proponowanych ograniczeń dotyczy zarówno instalacji lądowych, jak i morskich.
Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu zawiera dwa warianty rozwoju systemu energetycznego. Pierwszy z nich to scenariusz WAM, określany jako wariant ambitny, zakładający przyspieszoną transformację energetyczną i wdrożenie dodatkowych działań. Drugi to scenariusz WEM, oparty na już obowiązujących instrumentach prawnych i inwestycyjnych, określany jako wariant zrównoważony. Po przyjęciu dokumentu rząd planuje przekazać Komisji Europejskiej oba scenariusze, wskazując WEM jako preferowany. Wcześniej, na etapie prac prowadzonych w resorcie klimatu, sygnalizowano, że to scenariusz WAM miał stanowić podstawę dalszych działań.
Według wyliczeń przedstawionych przez PSEW, przyjęcie wariantu WEM oznacza ograniczenie mocy lądowej energetyki wiatrowej do 20,4 GW w 2040 roku. W poprzedniej wersji KPEiK, w scenariuszu WAM, zakładano osiągnięcie 34,5 GW w tym samym horyzoncie czasowym. Różnica pomiędzy tymi założeniami przekracza 14 GW. Podobne redukcje dotyczą morskiej energetyki wiatrowej. W scenariuszu WEM planowana moc w 2040 roku wynosi 11,8 GW, podczas gdy wcześniej, w wariancie WAM, wskazywano poziom 18 GW. Oznacza to zmniejszenie planów o 6,2 GW.
Stowarzyszenie oceniło, że łącznie prowadzi to do ograniczenia rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie i na morzu o około 20 GW, bez przedstawienia danych potwierdzających zasadność takiego kierunku. W komunikacie przytoczono również stanowisko prezesa PSEW Janusza Gajowieckiego:
– Planowany wzrost mocy wiatru na lądzie z 11 GW do zaledwie 20,3 GW w ciągu 15 lat oznacza budowę ok. 0,6 GW rocznie. To tempo krajów o niskich ambicjach, a nie dla dużej gospodarki Unii Europejskiej, która deklaruje chęć budowy nowoczesnego, konkurencyjnego sektora energetycznego – komentował Janusz Gajowiecki, prezes PSEW.
W dalszej części komunikatu wskazano, że nawet realizacja założeń przewidzianych w scenariuszu WEM w odniesieniu do lądowej energetyki wiatrowej może napotkać istotne trudności w perspektywie do 2030 roku, biorąc pod uwagę obecne uwarunkowania regulacyjne i inwestycyjne.
Źródło: WNP

