Sieci elektroenergetyczne. Fot. Unsplash.

Niemcy popełniają kosztowny błąd energetyczny. E.ON bije na alarm

Szef E.ON Leonhard Birnbaum ostrzegł, że niemiecka sieć elektroenergetyczna w wielu regionach działa na granicy swoich fizycznych możliwości. W wywiadzie dla „Süddeutsche Zeitung” wezwał rząd, by przy podłączaniu nowych instalacji priorytet dawać odbiorcom, a nie kolejnym farmom wiatrowym i fotowoltaicznym, których szybki przyrost generuje rosnące koszty i przeciążenia.

  • Birnbaum: priorytet w przyłączaniu do sieci powinien należeć do odbiorców, nie do nowych instalacji OZE.
  • Niemiecka sieć w wielu miejscach osiąga granice przepustowości.
    Ograniczenia produkcji OZE generują wysokie odszkodowania dla farm wiatrowych i PV.
  • OZE dostarczają już ponad 60% energii w Niemczech, ale sieć nie nadąża z rozbudową.
  • Problemem są szybkie inwestycje w miejscach, gdzie lokalny popyt jest zbyt niski, a sieć przeciążona.
  • E.ON planuje zainwestować 42 mld euro w rozbudowę sieci do 2028 r., lecz obawia się, że nowe regulacje mogą osłabić bodźce do inwestycji.

Niemcy powinny w pierwszej kolejności przyłączać do sieci odbiorców końcowych, a dopiero później nowe instalacje wiatrowe i słoneczne. Taką opinię przedstawił szef największego w Europie operatora sieci energetycznej E.ON, Leonhard Birnbaum, w rozmowie z dziennikiem Süddeutsche Zeitung opublikowanej w niedzielę.

Birnbaum zwrócił uwagę, że w wielu częściach kraju infrastruktura elektroenergetyczna działa już na granicy swoich technicznych możliwości. Wskazał, że przeciążenia sieci powodują coraz wyższe obciążenia finansowe dla odbiorców energii, ponieważ operatorzy muszą wypłacać rekompensaty farmom wiatrowym i słonecznym, które są zmuszane do ograniczania swojej produkcji. Podkreślił, że odnawialne źródła energii odpowiadają obecnie za ponad sześćdziesiąt procent krajowej produkcji prądu, lecz przy tak poważnych ograniczeniach przesyłowych dalsze intensywne wspieranie nowych projektów przynosi więcej kosztów niż realnych korzyści dla systemu.

Według Birnbauma istnieje konieczność zmiany zasad dotyczących kolejności przyłączeń, tak aby uniknąć eskalacji wydatków ponoszonych przez gospodarstwa domowe i firmy. Jego zdaniem priorytet powinien być jasno określony i skoncentrowany na odbiorcach końcowych, ponieważ to oni ponoszą konsekwencje uszkodzeń, przeciążeń oraz wysokich kosztów utrzymywania stabilności systemu.

Niemiecki problem

W Niemczech coraz częściej pojawia się problem związany z szybkim rozwojem farm wiatrowych i słonecznych, które są instalowane w miejscach, gdzie lokalna sieć elektroenergetyczna jest już przeciążona, a zapotrzebowanie na energię w regionie nie jest wystarczająco wysokie. W takich warunkach powstają nadwyżki w produkcji energii odnawialnej, których nie można ani magazynować, ani skutecznie przesłać do odbiorców. Pomimo tego operatorzy nadal otrzymują subsydia za niewykorzystaną energię, co dodatkowo obciąża system i stwarza wyzwania finansowe dla sektora energetycznego. Aby zaradzić tym problemom, firma E.ON zapowiedziała, że do roku 2028 zainwestuje 42 miliardy euro przede wszystkim w rozbudowę i modernizację infrastruktury sieciowej, co ma umożliwić lepsze przesyłanie energii i zminimalizować ograniczenia wynikające z przeciążenia sieci.

Eksperci z branży zwracają uwagę, że konieczne jest lepsze planowanie i synchronizacja instalacji nowych źródeł energii z możliwościami istniejącej sieci. Wskazują, że duże opóźnienia w przyłączaniu nowych farm wiatrowych i fotowoltaicznych hamują transformację energetyczną kraju. Obecna sieć elektroenergetyczna w Niemczech wymaga tysiące kilometrów nowych linii przesyłowych, aby energia wytwarzana w północnych regionach, gdzie jest najwięcej farm wiatrowych, mogła dotrzeć do południowych ośrodków przemysłowych, które charakteryzują się wysokim zapotrzebowaniem na energię.

Dyrektor finansowy E.ON podkreślił również, że nadchodzące regulacje dotyczące zwrotów z sieci mogą nie zapewnić wystarczających bodźców finansowych dla potrzebnych inwestycji, które są ogromne zarówno pod względem kosztów, jak i skali technicznej. Problem polega na tym, że bez odpowiednich zachęt operatorzy sieci mogą nie być w stanie w krótkim czasie wybudować wszystkich niezbędnych połączeń przesyłowych, co w efekcie może ograniczyć rozwój odnawialnych źródeł energii i spowolnić transformację energetyczną Niemiec.

Źródło: Reuters

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu