Fot. Tagesschau.

Niemcy tracą wpływy wobec Chin. Wizyta Wadephula ujawnia realia

Wizyta niemieckiego ministra spraw zagranicznych Johanna Wadephula w Pekinie ujawniła dramatyczną zmianę równowagi sił w relacjach Berlina z Chinami. Według „Die Welt”, Chiny narzucają warunki rozmów, a Niemcy, zależne od chińskiego rynku, pozostają w defensywie. Główne tematy spotkań obejmowały bariery handlowe oraz ograniczenia eksportu metali ziem rzadkich, kluczowych dla niemieckiego przemysłu.

  • Wizyta Wadephula w Pekinie trwała 7–9 grudnia 2025 roku i była okazją do omówienia kluczowych kwestii bilateralnych.
  • Główne tematy: bariery handlowe i ograniczenia eksportu metali ziem rzadkich (np. neodym, prazeodym).
  • „Die Welt” wskazuje na asymetrię sił: Chiny decydują o warunkach, Niemcy czekają na ustępstwa.
  • Brak reakcji Pekinu na apel Niemiec o presję na Rosję w sprawie wojny na Ukrainie ujawnia słabość Berlina.
  • Chińskie restrykcje eksportowe zwiększyły ceny metali ziem rzadkich o 40% i utrudniły produkcję baterii EV w Niemczech.

Wizyta ministra spraw zagranicznych Niemiec Johanna Wadephula w Pekinie rozpoczęła się 7 grudnia 2025 roku. Celem podróży były rozmowy na temat relacji gospodarczych i politycznych między Niemcami a Chinami, które w ostatnich miesiącach uległy pogorszeniu. Podczas wizyty Wadephul uczestniczył w spotkaniach z chińskimi urzędnikami, w tym z ministrem spraw zagranicznych Wangiem Yi, w ramach których omawiano między innymi bariery handlowe i ograniczenia eksportowe wprowadzane przez Chiny, zwłaszcza w zakresie metali ziem rzadkich, które są istotne dla niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego i technologicznego.

– Wizyta szefa niemieckiej dyplomacji Johanna Wadephula w Pekinie pokazuje, jak bardzo zmienił się układ sił między oboma krajami – ocenia „Die Welt”.

Podczas spotkań niemieckie propozycje, takie jak zniesienie ceł na samochody elektryczne czy ułatwienia dla inwestycji w Chinach, spotkały się z ostrożnymi odpowiedziami ze strony chińskich urzędników, którzy nie przedstawili konkretnych zobowiązań. Wizyta była wcześniej planowana na październik, ale została opóźniona po krytycznych wypowiedziach Wadephula wobec Pekinu. Niemiecki eksport do Chin wynosi ponad 100 miliardów euro rocznie, co oznacza znaczną zależność od rynku azjatyckiego.

W kontekście wcześniejszych wydarzeń relacje niemiecko-chińskie od szczytu w 2019 roku ulegały pogorszeniu wskutek pandemii, wojny handlowej między USA a Chinami oraz inwazji Rosji na Ukrainę. Wizyta ministra Wadephula miała charakter próby utrzymania kontaktów i negocjacji w tym trudnym okresie. Publikacja „Die Welt” z 9 grudnia zwraca uwagę na zmianę dynamiki w relacjach bilateralnych, wskazując, że Pekin przejmuje inicjatywę w negocjacjach, a Berlin pozostaje w defensywie.

Spotkania odbywały się zgodnie z określonymi protokołami i agendą, w której główny nacisk kładziono na interesy Chin. W trakcie rozmów omawiano również kwestie dotyczące eksportu i inwestycji niemieckich przedsiębiorstw w Chinach, jednak nie przedstawiono żadnych nowych, formalnych decyzji ani zobowiązań.

Niemcy stawiają żądania, Chiny każą czekać

Wizyta polityka niemieckiego w Pekinie zwróciła uwagę mediów ze względu na relacje handlowe między Niemcami a Chinami. Jak podaje „Die Welt”, podczas wizyty Wadephula pojawiły się rozmowy o kwestiach celnych i dostawach surowców strategicznych, w tym metali ziem rzadkich, które Chiny kontrolują w około 80 procentach światowego rynku. Ograniczenia w eksporcie tego rodzaju surowców mają wpływ na działanie niemieckich koncernów, takich jak Volkswagen i BASF, które od 2024 roku borykają się z niedoborami.

– Kolejni politycy niemieccy udają się do Pekinu, a ‘Chiny ich przyjmują i decydują o warunkach’ – pisze dziennik Die Welt.

W trakcie wizyty Wadephul apelował o zwolnienia z ceł dla niemieckich firm, jednak chińscy urzędnicy mówili jedynie o „wzajemnych korzyściach”, nie podając szczegółowych propozycji. Według informacji prasowych brak konkretnej odpowiedzi Pekinu na te żądania ilustruje sytuację, w której Niemcy podejmują rozmowy handlowe z Chinami, a decyzje pozostają po stronie chińskich władz.

– Jako jeden z dowodów na to ‘Die Welt’ podaje brak reakcji Chin na apel Wadephula, by Pekin wywarł presję na Rosję w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie – podaje gazeta.

Chiński brak reakcji w tej sprawie kontrastuje z działaniami Niemiec wobec Rosji, w tym wprowadzeniem sankcji. Informacje wskazują również na ekonomiczne skutki dominacji Chin w łańcuchach dostaw, które według danych przekładają się na roczne straty Niemiec rzędu około 2 procent PKB w związku z obowiązującymi restrykcjami. To powoduje, że negocjacje handlowe odbywają się z wyraźną asymetrią wynikającą z kontroli Chin nad strategicznymi surowcami i zdolnością do kształtowania warunków eksportu.

Główne tematy rozmów

Głównym tematem wizyty niemieckiego dyplomaty w Chinach były bariery handlowe oraz ograniczenia w eksporcie ziem rzadkich, od których Niemcy chcą uzyskać zwolnienia. Dotyczyło to przede wszystkim neodymu i prazeodymu, których dostawy do Europy zostały wstrzymane po wprowadzeniu przez Pekin w 2025 roku licencji eksportowych. Z powodu ograniczeń ceny tych surowców wzrosły o około 40 procent, a przemysł w Europie doświadczył zakłóceń w produkcji baterii do pojazdów elektrycznych.

Podczas spotkań niemiecki dyplomata Wadephul zabiegał o wprowadzenie ogólnych licencji dla niemieckich firm, powołując się na zasadę wzajemności w dostępie do rynku. Chińscy negocjatorzy odpowiadali, że możliwy jest „dialog”, ale nie przedstawili żadnych zobowiązań ani konkretnych terminów. Według źródeł medialnych wizyta miała przygotować grunt pod planowaną podróż kanclerza Merza w styczniu 2026 roku, a ujawniła skalę zależności Niemiec od chińskich dostaw surowców krytycznych dla przemysłu.

Sytuacja handlowa między Niemcami a Chinami ma duże znaczenie dla niemieckiej gospodarki. Eksport do Chin stanowi około 10 procent PKB kraju. Dodatkowo utrzymujące się bariery, takie jak cła na samochody, zwiększają deficyt handlowy Niemiec z Chinami do 80 miliardów euro. Brak ustępstw Pekinu wiąże się z ryzykiem trudności dla niemieckiego przemysłu i całej gospodarki, w tym spowolnienia produkcji w sektorach zależnych od importowanych surowców.

Próba resetu relacji

Na początku 2026 roku planowana jest wizyta kanclerza Niemiec Friedricha Merza w Pekinie. Ma ona stanowić kulminację działań Berlina mających na celu stabilizację stosunków z Chinami po okresie napięć związanych z niemieckimi sankcjami i krytyką Pekinu w sprawie Ukrainy. Informację o planowanej podróży kanclerza podał dziennik „Die Welt”.

Wizyta ma obejmować rozmowy z prezydentem Chin Xi Jinpingiem, z naciskiem na kwestie handlu i inwestycji. Poprzednie spotkanie delegacji niemieckiej z Pekinem, które odbyło się przed planowaną wizytą kanclerza, miało przetestować możliwości dyplomatyczne, a dziennik „Die Welt” zwraca uwagę, że spotkanie pokazało pozycję Chin w negocjacjach.

Merz, po objęciu urzędu w 2025 roku, koncentruje się na odbudowie kontaktów gospodarczych, w szczególności ze względu na obecność niemieckich firm w Chinach. Liczba przedsiębiorstw działających w tym kraju sięga około 5000, a brak porozumienia handlowego może oznaczać dla Niemiec straty rzędu 50 miliardów euro rocznie.

Dziennik „Die Welt” zwraca uwagę również na rynek surowców, w tym ziem rzadkich, który może stać się przedmiotem rozmów podczas wizyty kanclerza. Gazeta ostrzega przed dalszą asymetrią w stosunkach handlowych między Niemcami a Chinami, podkreślając znaczenie ustaleń dotyczących dostępu do strategicznych zasobów.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu