Od 1 lipca niemieckie emerytury wzrosną o 4,24 proc. Podwyżka obejmie ponad 110 tysięcy Polaków pobierających świadczenia z Niemiec. Deutsche Post rozpoczęła już wysyłkę 21,5 miliona listów informacyjnych, z czego około 1,5 miliona trafi do osób mieszkających poza granicami Niemiec, w tym do tysięcy seniorów w Polsce.
Bundesrat ostatecznie zatwierdził coroczną waloryzację 12 czerwca 2026 roku. Podwyżka wyraźnie wyprzedza prognozowaną inflację w Niemczech, szacowaną na około 2,1 procent. Dla Polaków oznacza to realny wzrost wypłat – zarówno tych mieszkających w Niemczech, jak i tych, którzy po przepracowaniu lat wrócili do kraju.
Dwie grupy beneficjentów
Niemieckie świadczenia trafiają do dwóch głównych grup obywateli Polski. Pierwsza to osoby, które wyemigrowały na stałe do Niemiec – niemiecki odpowiednik ZUS wypłaca im około 83,3 tysiąca emerytur. Druga grupa to Polacy, którzy pracowali w Niemczech, a na emeryturze wrócili do ojczyzny; w ich przypadku chodzi o 27,4 tysiąca wypłat.
Łącznie daje to ponad 110 tysięcy osób, które od 1 lipca otrzymają wyższe przelewy. Deutsche Post dostarcza właśnie listy z informacją o nowej wysokości świadczenia.
Różnica w średniej wysokości świadczenia
– Obywatel Polski, który został w Niemczech, otrzymuje średnio 1014 euro – podaje dziennik „Fakt”. – Z kolei Polak pobierający niemieckie świadczenie w Polsce dostaje średnio zaledwie 246 euro miesięcznie.
– Różnica wynika z faktu, że emeryci mieszkający w Polsce zwykle pracowali w Niemczech tylko kilka lub kilkanaście lat – wyjaśnia „Fakt”. Tym samym ich niemiecki kapitał emerytalny jest odpowiednio mniejszy.
Warto przypomnieć, że w Niemczech nie ma emerytury minimalnej. Wysokość świadczenia zależy wyłącznie od okresu składkowego i osiąganych zarobków. Dlatego osoby, które przepracowały w Niemczech całe życie, otrzymują znacznie wyższe kwoty niż te, które wróciły do Polski po krótszym okresie zatrudnienia.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/RomanR

