NIK: administracja nie stworzyła jasnej strategii dla biogazu

Najwyższa Izba Kontroli wydała negatywną ocenę rozwoju energetyki biogazowej i biometanowej w Polsce, wskazując na problem niewykorzystanego potencjału, który mógłby być częścią krajowego miksu energetycznego. Krytyka dotyczy niewystarczającego zaangażowania Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w procesie zaadaptowania i wdrożenia regulacji prawnych zgodnych z unijnymi dyrektywami. Problemy sięgają 2021 roku, a ich konsekwencje są widoczne do dziś – w 2023 roku biogazownie odpowiadały jedynie za 3,2 procent krajowej produkcji energii ze źródeł odnawialnych.

  • Polska posiada piąty co do wielkości potencjał produkcji biometanu w UE (3,3 mld m³ rocznie), ale w 2023 roku produkcja biogazu wyniosła 774,5 mln m³ – zaledwie 9,3 proc. potencjału. Mimo że instalacje biogazowe mogą być 2-7 razy bardziej efektywne niż standardowe OZE i nie są pogodozależne, w analizowanym okresie 2021-2024 moce wytwórcze wzrosły o 58,4 MW – trzykrotnie poniżej oczekiwań Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu.
  • Resorty nie nadały biogazowi priorytetu – ani MKiŚ, ani MRiRW nie uwzględniły w planach działalności na lata 2021-2024 celów okresowych ani konkretnych zadań dla sektora. Opóźniono wdrożenie dyrektywy RED II (miała nastąpić w 2021). W efekcie ani administracja, ani sektor prywatny nie dysponowały informacjami o przyjętych celach i sposobach ich osiągnięcia. NFOŚiGW realizował programy z opóźnieniami do 331 dni.
  • Do marca 2025 w Polsce funkcjonowały 388 instalacje biogazowe i ani jedna biometanownia – pierwsza została podłączona do sieci we wrześniu 2025. Tymczasem Czechy mają 108 instalacji biometanowni, Dania 76, Niemcy 50, Włochy 30. Z 108 podmiotów wpisanych do rejestru wytwórców (84 na biogaz, 24 na biometan) zdecydowana większość nie prowadziła działalności, a ci, którzy ją prowadzili, nie przekazywali gazu do sieci.

Polska posiada piąty co do wielkości potencjał krajowej produkcji biometanu w Unii Europejskiej, który wynosi około 3,3 miliarda metrów sześciennych. Dla porównania, największy potencjał mają Niemcy – 8,1 miliarda metrów sześciennych, a Francja – 7,0 miliarda. W przeciwieństwie do innych odnawialnych źródeł energii, biopaliwa gazowe nie są źródłami pogodozależnymi, dzięki czemu mogą skutecznie stabilizować system elektroenergetyczny, szczególnie na obszarach wiejskich, gdzie jest łatwy dostęp do substratów paliwowych, takich jak odpady rolnicze.

Jak podają autorzy raportu na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, instalacje tego typu mogą być od dwóch do siedmiu razy bardziej efektywne w porównaniu ze standardowymi OZE. Mimo to w 2023 roku produkcja biogazu osiągnęła poziom 774,51 miliona metrów sześciennych, w tym 428,4 miliona metrów sześciennych biogazu rolniczego, czyli około 9,3 procent krajowego potencjału energetycznego.

Pod lupę wzięto prace Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Urzędu Regulacji Energetyki, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz sześciu przedsiębiorstw operujących instalacjami biogazowymi w okresie między 2021 a 2024 rokiem. Autorzy raportu negatywnie ocenili dotychczas podjęte działania państwowych urzędów, wskazując, że resorty nie poświęcały temu obszarowi wystarczającej uwagi i zbyt mocno koncentrowały się na fotowoltaice i energetyce wiatrowej.

W analizowanym okresie czterech lat moce wytwórcze instalacji biogazowych wzrosły o 58,4 MW, czyli trzy razy poniżej oczekiwań odnotowanych w ówczesnej wersji Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu. Izba przyznaje, że organy administracji rządowej podejmowały działania wspierające rozwój gałęzi biogazowej w Polsce, jednak nie przełożyło się to na znaczące efekty, mimo że unijne plany, między innymi REPowerEU oraz dyrektywy RED II i RED III, uwzględniały wsparcie dla tej technologii.

Zapisz się do newslettera!

Opóźnienia we wdrażaniu unijnych dyrektyw. Red II miała być wdrożona w 2021 roku

Izba wskazuje, że za brak pełnego wdrożenia dyrektywy RED II odpowiada minister właściwy ds. klimatu. Miało to nastąpić w 2021 roku, zaś w lipcu 2024 roku Polska miała spełniać wszystkie zawarte w niej wymogi. Tymczasem, jak czytamy w raporcie, zarówno minister klimatu, jak i minister rolnictwa nie uwzględnili w rocznych planach działalności MKiŚ i MRiRW na lata 2021–2024 celów okresowych planowanych do osiągnięcia w poszczególnych latach w zakresie biogazu, biogazu rolniczego i biometanu, a także konkretnych zadań temu służących.

– W konsekwencji zarówno administracja rządowa i samorządowa, jak i sektor prywatny, a w szczególności sektor energetyki, nie dysponowały informacjami o przyjętych przez Państwo Polskie celach w zakresie rozwoju sektora biogazu, jak i o założonych sposobach i terminach ich osiągnięcia – czytamy w raporcie NIK.

NFOŚiGW z opóźnieniami do 331 dni

Krytyka w raporcie pada także pod adresem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Główne problemy dotyczyły przedłużającej się obsługi beneficjentów, wydawania decyzji, w tym częstych odmów i opóźnień przy przekazywaniu płatności. Fundusz prowadził pięć programów finansowego wsparcia dla instalacji biogazowych o łącznej wartości około 216 miliardów złotych. Jednak realizacja tych programów trwała zdecydowanie zbyt długo, zbierając opóźnienia do nawet 331 dni.

Pozytywnie oceniono natomiast Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, ale tylko w zakresie rzetelności monitorowania zużycia i produkcji paliwa biogazowego. Na podstawie całego raportu nasuwa się wniosek, że rozwój rynku biopaliwowego jest silnie hamowany przez nadmiernie przeregulowany i pozbawiony jasnej strategii system administracyjny i regulacyjny.

Polska bez biometanowni do 2025 roku. Tymczasem Czechy mają 108 instalacji

Z perspektywy unijnej sektor biopaliwowy jest już znacznie rozwinięty, zaś Polska musi wejść na wyższy bieg. NIK odnotował, że do marca 2025 roku w Polsce funkcjonowały 388 instalacje biogazowe i ani jedna biometanownia. Pierwsza taka jednostka została uruchomiona w lutym zeszłego roku, a do sieci podłączono ją we wrześniu. Tymczasem inne kraje Europy Centralnej dysponują już znacznym portfelem działających instalacji. Na tle Czech, które mają 108 instalacji, Danii – 76, Niemiec – 50, czy Włoch – 30, Polska wypada blado. Do tej pory uruchomiono jedynie trzy instalacje biometanowni, choć 108 podmiotów otrzymało wpis do rejestru wytwórców biogazu rolniczego.

– Do końca marca 2025 r. w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa wpisanych było 108 wytwórców biogazu rolniczego, z tego 84 miało wpis na wytwarzanie biogazu rolniczego, a 24 na wytwarzanie biometanu. Zdecydowana większość nie prowadziła jednak działalności wytwórczej, a ci, którzy ją prowadzili, nie przekazywali gazu do sieci – czytamy w raporcie NIK.

Ostatnia część raportu dotyczyła realizacji projektów biogazowych przez sześć przedsiębiorstw w Iłówcu Wielkim, Linnem, Brudzewie, Tarnowskich Górach oraz dwie jednostki w Dzikowcu na Podkarpaciu. NIK nie stwierdził nieprawidłowości w działaniach spółek zarządzających projektem i pozytywnie ocenił ich rozliczenia z pożyczek oraz dotacji, które zostały im przydzielone.

To pokazuje, że bariery rozwoju sektora nie leżą po stronie przedsiębiorców, którzy są gotowi inwestować, lecz po stronie systemu administracyjnego, który nie tworzy stabilnych, przewidywalnych warunków do realizacji projektów.

Dlaczego biogaz i biometan są tak ważne dla polskiej energetyki?

Biogaz i biometan to paliwa gazowe produkowane z odpadów rolniczych, organicznych i komunalnych. W przeciwieństwie do wiatru czy słońca, ich produkcja jest sterowalna – można ją zwiększać lub zmniejszać w zależności od zapotrzebowania systemu elektroenergetycznego. To czyni je idealnym uzupełnieniem dla niestabilnych źródeł odnawialnych, takich jak fotowoltaika czy elektrownie wiatrowe.

Dodatkowo rozwój biogazowni wspiera lokalne społeczności wiejskie – tworzy miejsca pracy, daje rolnikom dodatkowe źródło dochodu z tytułu dostawy substratów i pozwala zagospodarować odpady, które w przeciwnym razie stanowiłyby problem środowiskowy. Wykorzystanie biogazu i biometanu w ciepłownictwie, przemyśle i transporcie może znacząco przyczynić się do redukcji emisji CO₂ i uniezależnienia Polski od importu paliw kopalnych.

Potencjał jest, woli politycznej brakowało

Raport NIK nie pozostawia złudzeń – Polska ma ogromny, piąty w Unii Europejskiej potencjał do produkcji biometanu, ale przez lata nie potrafiła go wykorzystać. Winą za to obarczone są przede wszystkim Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które nie nadały temu obszarowi priorytetowego znaczenia, nie wdrożyły w terminie unijnych dyrektyw i nie zapewniły spójnego, przewidywalnego systemu regulacyjnego.

NFOŚiGW, mimo dysponowania ogromnymi środkami na wsparcie inwestycji, borykał się z opóźnieniami i problemami proceduralnymi, które zniechęcały potencjalnych inwestorów. W efekcie, podczas gdy inne kraje Europy Środkowej od lat budują swoje moce wytwórcze, Polska dopiero w 2025 roku uruchomiła pierwszą biometanownię, a zdecydowana większość podmiotów wpisanych do rejestru wytwórców nie prowadzi faktycznej działalności.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu