Fot. Unsplash.

Nowa waluta, stare lęki. Jak Bułgaria reaguje na euro?

Bułgaria jako 21. kraj UE przyjęła euro. Zakupy przebiegają spokojnie, ale obawy o ceny i suwerenność wciąż dzielą społeczeństwo.

  • Od początku 2026 roku euro jest prawnym środkiem płatniczym w Bułgarii, z okresem przejściowym do końca stycznia.
  • Klienci mogą płacić lewami lub euro, lecz reszta wydawana jest wyłącznie w nowej walucie.
  • Władze ukarały już 69 podmiotów za zawyżanie cen po przeliczeniu na euro.
  • Sondaże pokazują, że około 40 procent Bułgarów popiera euro, a niemal połowa jest przeciwna.
  • Obawy dotyczą głównie wzrostu cen, choć lew był powiązany z euro już od 1999 roku.

Bułgaria wraz z początkiem 2026 roku wprowadziła euro jako swoją walutę i stała się 21. państwem Unii Europejskiej należącym do strefy euro. Media informują, że pierwsze dni funkcjonowania nowej waluty w codziennych transakcjach przebiegają bez większych zakłóceń, choć pojawiają się również pojedyncze problemy organizacyjne i przypadki naruszeń przepisów przez sprzedawców.

Bułgarska telewizja publiczna BNT poinformowała, że w piątek, który był pierwszym dniem roboczym po wprowadzeniu euro, zakupy w sklepach odbywały się sprawnie. Klienci mają możliwość dokonywania płatności zarówno w dotychczasowej walucie, jaką jest lew, jak i w euro. Przewidziano okres przejściowy trwający do końca stycznia, w którym akceptowane są obie waluty, a także płatności kartą oraz voucherami. Z relacji stacji wynika, że konsumenci najczęściej wybierali płatności w lewach lub bezgotówkowe, natomiast reszta była wydawana w euro.

Jednocześnie w kraju nasilono kontrole mające zapobiegać nieuzasadnionemu podnoszeniu cen po zmianie waluty. Bułgarska telewizja Nova podała, że do tego dnia ukarano 69 podmiotów za zawyżanie cen. Kontrole obejmują różne sektory handlu i usług i są prowadzone w związku z obowiązkiem prawidłowego przeliczania cen na euro.

Media zwracają także uwagę na trudności związane z opłatami za przejazdy taksówkami. Część pojazdów nie została jeszcze wyposażona w urządzenia pokazujące ceny w euro. W innych przypadkach stwierdzono nieprawidłowości w działaniu nowych taksometrów, które wskazywały znacznie większą liczbę przejechanych kilometrów, co skutkowało wyższymi opłatami za kurs.

Od 1 lutego euro jedyną oficjalną walutą Bułgarii

W czwartek w Sofii odbyły się wydarzenia związane z wprowadzeniem euro jako waluty Bułgarii. Na fasadzie banku centralnego zaprezentowano nową walutę, a uroczystościom towarzyszył pokaz fajerwerków. Z początkiem nowego roku euro uzyskało status prawnego środka płatniczego na terenie kraju. Jednocześnie wprowadzono okres przejściowy, w którym możliwe jest dokonywanie płatności zarówno w dotychczasowych lewach, jak i w euro. Taki system będzie obowiązywał do końca stycznia, przy czym reszta z transakcji ma być wydawana wyłącznie w euro. Od 1 lutego euro stanie się jedyną oficjalną walutą w Bułgarii.

Dane opublikowane w ostatnich badaniach Eurobarometru pokazują podział opinii publicznej w kwestii nowej waluty. Około 40 proc. badanych Bułgarów deklaruje poparcie dla wprowadzenia euro, natomiast niemal 50 proc. wyraża sprzeciw wobec tej zmiany. Wśród wskazywanych powodów niechęci wobec euro pojawiają się obawy dotyczące możliwego zaokrąglania cen przez sprzedawców podczas przeliczania walut. Podobne zjawiska były wcześniej obserwowane w innych krajach po przyjęciu wspólnej waluty.

Organizacje pozarządowe zwróciły uwagę na działania, które ich zdaniem wpłynęły na wzmocnienie sprzeciwu wobec euro. Wskazano na kampanię prowadzoną przez prorosyjskie siły polityczne oraz na skoordynowane przekazy pojawiające się w serwisach społecznościowych. Według tych organizacji komunikaty rozpowszechniane przez te środowiska, a także towarzyszące im demonstracje, koncentrowały się na twierdzeniach, że przystąpienie Bułgarii do strefy euro osłabi suwerenność narodową i tożsamość państwa oraz że korzyści z tej zmiany odniosą wyłącznie elity polityczne.

„Będzie tak samo, a może nawet lepiej”

Bułgaria wkrótce przystąpi do strefy euro, co wywołuje różne reakcje wśród mieszkańców kraju. W Sofii instruktor jazdy wyraził przekonanie, że zmiana waluty nie przyniesie negatywnych skutków dla obywateli.

– Wszystko będzie tak samo, a może nawet lepiej – powiedział instruktor jazdy, cytowany przez agencję Reutera. – Nasze pieniądze będą w innej walucie – jeśli mam 10 tys. lewów, teraz będę miał 5100 euro – dodał.

Podobnie swoje oczekiwania przedstawiła bułgarska jubilerka w rozmowie z tą samą agencją.

– Moje oczekiwania związane z (przyjęciem) euro są pozytywne, nie sądzę, żeby było się czym martwić, wręcz przeciwnie. Tylko na tym skorzystamy – oceniła. – Każdy, kto wybierze się w podróż, nie będzie miał problemów z wymianą walut – dodała.

Nie wszyscy jednak wyrażają takie przekonania. Niektórzy właściciele firm oraz mieszkańcy zgłaszają trudności z pozyskaniem euro i braki w pakietach startowych.

– To nie jest odpowiedni moment – ocenił 64-letni rozmówca portalu Euronews. – Wczoraj widziałem dane dla Włoch, Hiszpanii i Niemiec: ich dług jest ogromny. I w końcu będziemy go dźwigać na własnych barkach – dodał.

Nowa waluta a inflacja

Wpływ przyjęcia euro na inflację w Bułgarii będzie widoczny dopiero po kilku tygodniach od wprowadzenia nowej waluty. Podobnie jak w innych państwach, które wcześniej przyjęły euro, w Bułgarii może wystąpić jednorazowy efekt zaokrągleń kwot przeliczanych z lewa na euro. To zjawisko pojawia się przy zmianie waluty, gdy ceny są konwertowane na nową jednostkę pieniężną.

Zmiana waluty w Bułgarii może być mniej odczuwalna niż w krajach, które przed przyjęciem euro stosowały płynny kurs walutowy. Powodem jest to, że bułgarski lew był powiązany z euro od 1999 roku, co oznacza, że kurs wymiany był stabilny przez wiele lat i w dużym stopniu odzwierciedlał wartość nowej waluty. Dzięki temu proces dostosowania cen i rozliczeń w nowej jednostce pieniężnej może przebiegać płynniej.

Źródło: PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu