Od 1 czerwca 2026 r. obowiązują nowe limity dorabiania dla wcześniejszych emerytów i rencistów. Przekroczenie wyższego progu może skutkować obniżeniem świadczenia nawet o 989 zł miesięcznie. Zmiany dotyczą osób, które pobierają świadczenia przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych wprowadził zaktualizowane progi przychodów, które decydują o tym, czy emerytura lub renta zostanie zmniejszona, czy też zawieszona. Niższy próg, którego przekroczenie powoduje obniżenie świadczenia, wynosi 4 500 zł brutto miesięcznie. Wyższy limit, po przekroczeniu którego ZUS zawiesza wypłatę, to 6 700 zł brutto.
Nowe regulacje obejmują osoby pobierające wcześniejsze emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy, renty rodzinne oraz niektóre inne świadczenia, o ile nie ukończyły one jeszcze 60 lat (kobiety) lub 65 lat (mężczyźni). Dla tych, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny, limity nie mają zastosowania – mogą dorabiać bez ograniczeń.
Kogo dotyczą nowe limity?
Zmiany uderzają przede wszystkim w osoby, które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę i nadal pracują. – Limity nie muszą przejmować się osoby, które osiągnęły już powszechny wiek emerytalny – przypomina „Rzeczpospolita”. Kobiety po 60. roku życia i mężczyźni po 65. roku życia mogą pracować bez obawy, że ZUS zmniejszy lub zawiesi ich emeryturę.
W praktyce oznacza to, że wcześniejszy emeryt, który zarobi miesięcznie więcej niż 4 500 zł, straci część świadczenia. Jeśli jego przychód przekroczy 6 700 zł, ZUS całkowicie wstrzyma wypłatę. Nowe limity będą obowiązywać do końca września 2026 r., a następnie zostaną ponownie zweryfikowane.
Maksymalne zmniejszenie świadczenia
ZUS może obniżyć wypłatę tylko do określonej kwoty. Dla emerytur maksymalne zmniejszenie wynosi 989 zł miesięcznie – stąd tytułowa kwota. Dla rent z tytułu niezdolności do pracy górna granica to 741,50 zł, a dla rent rodzinnych – 633,30 zł. Oznacza to, że nawet przy wysokich zarobkach emeryt nie straci więcej niż te kwoty.
Eksperci radzą, by przed podjęciem dodatkowej pracy dokładnie sprawdzić swoje prognozowane przychody. Przekroczenie limitu o kilka złotych może już skutkować sankcjami. Warto też pamiętać, że do przychodu wlicza się nie tylko wynagrodzenie z umowy o pracę, ale także dochody z umów zleceń, dzieł czy działalności gospodarczej.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Paweł Supernak

