The Wall Street Journal pisze o cichym boomie na Bałtyku. Orlen buduje Baltic Eagle Gas Hub, łącząc terminale LNG, Baltic Pipe i FSRU. Polska liderem bezpieczeństwa gazowego w regionie.
Nowojorski dziennik gospodarczy The Wall Street Journal (WSJ) w połowie maja zamieścił reportaż o cichym boomie energetycznym na Bałtyku za sprawą polskiej firmy Orlen. Zdaniem WSJ Morze Bałtyckie stało się jednym z najważniejszych korytarzy energetycznych Europy Środkowo – Wschodniej. Transportuje gaz ziemny, paliwa i energię elektryczną, łączy regionalne systemy energetyczne i w coraz większym stopniu służy jako główny szlak dla ładunków skroplonego gazu ziemnego, które wspierają gospodarki regionu. Przepływy LNG stanowią fundament Baltic EagleGas Hub, gdzie Orlen aktywnie wspiera rozwój rynku gazu w tej części Europy.
Polska lepiej przygotowana
Amerykański dziennik zauważa, że „Polska była lepiej przygotowana niż wiele innych krajów, by zamortyzować europejski kryzys energetyczny. Posiadała już terminal LNG w Świnoujściu, co umożliwiało jej zakup ładunków z odległych rynków, w tym ze Stanów Zjednoczonych, Kataru i od dostawców z Afryki.
Jednocześnie podmorski gazociąg Baltic Pipe – łączący złoża gazu na norweskim szelfie kontynentalnym z polską siecią – był bliski ukończenia i został oddany do użytku jesienią 2022 roku. W ten sposób Infrastruktura LNG stała się kluczowa dla bezpieczeństwa energetycznego.
Wykorzystanie terminali w regionie znacznie przekracza średnią unijną, co wskazuj enato,, jak szybko LNG stało się podstawowym narzędziem zaopatrzenia w tej części Europy.
Zdaniem nowojorskiej gazety Morze Bałtyckie stało się jednym z najważniejszych korytarzy energetycznych Europy Środkowo-Wschodniej. Transportuje gaz ziemny, paliwa i energię elektryczną, łączy regionalne systemy energetyczne i w coraz większym stopniu służy jako główny szlak dla ładunków skroplonego gazu ziemnego, które wspierają gospodarki regionu. Te przepływy LNG stanowią fundament Baltic Eagle Gas Hub, gdzie Orlen aktywnie wspiera rozwój rynku gazu w tej części Europy.
Polska podczas kryzysu energetycznego posiadała już terminal LNG w Świnoujściu, co umożliwiało jej zakup ładunków z odległych rynków, w tym ze Stanów Zjednoczonych, Kataru i od dostawców z Afryki. Jednocześnie podmorski gazociąg Baltic Pipe – łączący złoża gazu na norweskim szelfie kontynentalnym z polską siecią – był bliski ukończenia i został oddany do użytku jesienią 2022 roku.
Główny dostawca
Orlen jest głównym dostawcą gazu do Polski, pozyskując go z własnych złóż w Polsce i Norwegii, a także z importu. Handel ten jest zależny od terminalu w Świnoujściu, działającego od 2015 roku.
Jego przepustowość jest systematycznie zwiększana i wynosi obecnie 8,3 miliarda metrów sześciennych rocznie. W listopadzie ubiegłego roku Polska odebrała czterychsetną. dostawę LNG w Świnoujściu.
Terminal pracuje z wykorzystaniem 99% i pokrywa około połowę zapotrzebowania Polski na gaz. W pobliżu Gdańska realizowany jest kolejny projekt: pływający terminal (FSRU), który również zostanie wykorzystany przez Orlen do wzmocnienia funkcjonowania Baltic Eagle Gas Hub i jego zdolności do obsługi szerszego regionu.
Obiekt będzie mógł przyjmować co najmniej 6,1 miliarda metrów sześciennych gazu rocznie. Orlen wykorzystuje również część mocy terminali LNG w Kłajpedzie (Litwa) i Montoir (Francja).
Europejskie znaczenie
Orlen wydobywa gaz w kilku krajach: Polsce, Norwegii, Kanadzie i Pakistanie. Dla rynku polskiego, poza wydobyciem krajowym, kluczowe znaczenie mają złoża norweskie.
W 2024 roku Grupa wydobyła 4,5 mld m3 gazu w Norwegii i 3,3 mld m3 w Polsce. Przewiduje się, że całkowite wydobycie w Grupie wzrośnie do 12 mld m3 do 2030 roku, z 8,6 mld m3 w 2024 roku. Przewiduje się również wzrost importu od dostawców zewnętrznych w tym samym okresie, z 5 mld do 15 mld m3 rocznie.
Orlen odgrywa znaczącą rolę w Europie Środkowo-Wschodniej, posiadając aktywa produkcyjne i handlowe nie tylko w Polsce, ale także w Czechach, na Słowacji, Litwie, w Austrii, Niemczech i na Węgrzech. Jest ważnym dostawcą gazu w całym regionie, w tym do krajów śródlądowych, takich jak Słowacja.
Amerykański gaz na Ukrainę
Firma dostarcza również gaz na ogarniętą wojną Ukrainę. Pod koniec ubiegłego roku Orlen i ukraiński Naftogaz podpisały umowę, na mocy której w pierwszym kwartale 2026 roku do wschodniego sąsiada Polski trafi dodatkowy pakiet liczący ponad 300 milionów metrów sześciennych.
Wolumeny te mają pochodzić z dostaw amerykańskiego LNG. W ciągu bieżącego roku firma planuje przesłać na Ukrainę nawet 1 miliard metrów sześciennych gazu.
Flota OrlenAby zwiększyć elastyczność dostaw i umocnić swoją pozycję na globalnym rynku LNG, Orlen wyczarterował osiem statków LNG na 10 lat, z możliwością przedłużenia kontraktów.
Każdy statek może przewieźć około 70 000 ton LNG, co odpowiada około 100 milionom metrów sześciennych gazu. Statki zostały zbudowane w południowokoreańskiej stoczni przez Hyundai Heavy Industries.

